Jak zareagowali wasi znajomi i rodzina na kupno moto :)
-
Bondi
Jak zareagowali wasi znajomi i rodzina na kupno moto :)
Tak jak w temacie moze bedzie cos ciekawego jak np. latajace krzesla w domu hehe 
-
ZEN
Pierwszy motocykl kupiliśmy z moim ojcem jak miałem 16 lat czyli 21 lat temu to był Junak M10. Od tego czasu moje życie związane jest z motocyklami. Żonę poznałem też jeżdżąc na motocyklu. A Draga którego mam - oczywiście kupowaliśmy razem z żoną.
Niestety czego bardzo żałuję od wypadku który mieliśmy już jakiś czas temu żona nie jeździ ze mną na motocyklu.
Niestety czego bardzo żałuję od wypadku który mieliśmy już jakiś czas temu żona nie jeździ ze mną na motocyklu.
-
Deletet
-
wilma
-
Marek
Zarówno od strony mojej mamy, jak i ojca rodziny są "motocyklowe". Moje ciotki miały własne motocykle, ojciec zjechał Polskę na pożyczonej SHLce, gdy miałem kilka lat kupił simsona, więc to, że będę jeździł było chyba oczywiste.
Nie przypominam sobie żadnych dyskusji, sporów, nie musiałem zapewniać, że nic mi się nie stanie gdy kupowałem pierwszy sprzęt. Nawet po kraksie na MZ i wieloletniej przerwie mój powrót do motocykla nie wywołał żadnych złych emocji. Przeciwnie, w rodzinie pełny akcept i poparcie. Spotkałem się nawet z opinią, że może dzięki motocyklowi będę częściej wpadał w rodzinne strony. Oczywiście są to niczym nieuzasadnione spekulacje
Nie przypominam sobie żadnych dyskusji, sporów, nie musiałem zapewniać, że nic mi się nie stanie gdy kupowałem pierwszy sprzęt. Nawet po kraksie na MZ i wieloletniej przerwie mój powrót do motocykla nie wywołał żadnych złych emocji. Przeciwnie, w rodzinie pełny akcept i poparcie. Spotkałem się nawet z opinią, że może dzięki motocyklowi będę częściej wpadał w rodzinne strony. Oczywiście są to niczym nieuzasadnione spekulacje
- Stirlitz
- Zwykły forumowicz
- Posty: 469
- Rejestracja: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 20:42
- Lokalizacja: Kraina Jezior
jak kupiłem pierwszy prawdziwy motocykl to zagrożono mi wywiezieniem go do najbliższego kontenera na śmieci...beszczelnie olałem sprawę, bo moto był za ciężki na taką akcję, a jak kupiłem drugi, dużo szybszy to już wszyscy byli pogodzeni z faktem, że wolę dwa koła 
[img]http://img264.imageshack.us/img264/3462/ptaki9wudw3tb4.gif[/img]
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.