twisted
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Wiem ze jesteś zawzięty, uparty w swoich działaniach i że lubisz wyzwania więc ten sprzęt jest stworzony wręcz dla ciebie i zapewne go ujarzmisz ja jestem człowiekiem trochę nerwowym więc z twoim HD na pewno nie przypadlibyśmy sobie go gustu, wole maszyny mniej stresogenne 
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
Deletet
-
Deletet
- sebus00
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1004
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
- Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
- Lokalizacja: Lublin
Robert ty to masz naprawde duzo samozaparcia i taki sprzet jak HD jest dedykowany wlasnie dal ciebie, ja podobnie jak Jarek chyba by mnie ponioslo, jednak HD w Polsce nie lada gratka wyzwanie, chocby czesci czy glupie narzedzia. Ale pochwale sie ze jeździłem Sportsterem 1200 w USA rocznik coś ok 2003, kierownica prosta, kurde niezle to ciagnelo nawet a i wolne wydechy, WOW ale to dawalo .
-
Deletet
-
zappek
nie łąm się robert, od amerykańśkiego kiczu do radzieckiej tandety nie jest daleko, mi wczoraj rozwalił się przegub gumowy miedzy skrzynią a przekładnią, co prawda do garażu dojechałem na drugim biegu z prędkością rowerzysty ale trzeba dłubać...nie dobre to ale w takich bajkach trzeba się z tym liczyć
-
Deletet
-
Deletet
- Skrzydlaty
- Zwykły forumowicz
- Posty: 181
- Rejestracja: wtorek, 17 kwietnia 2007, 21:43
- Motocykl: NSU351OT M-G G5
- Lokalizacja: lubelszczyzna
- Kontakt:
Wszelkie łańcuchowe konstrukcje z oddzielną skrzynią itp, to chory sen pijanego idioty... dlatego to tak lubię.
Tego typu motocykle to zemsta producenta na serwisie.
Po dwóch latach eksploatacji wiem, dlaczego tak mało jeżdzi enesów, a tu mamy 3 łańcuchy i wszystko oddzielnie
Tego typu motocykle to zemsta producenta na serwisie.
Po dwóch latach eksploatacji wiem, dlaczego tak mało jeżdzi enesów, a tu mamy 3 łańcuchy i wszystko oddzielnie
Od jednego NSU, lepsze jest tylko... dwa, a nawet trzy...
-
Deletet
Po weekendzie:
nawinięte niecałe 200 kmm, praktycznie bez awarii poza
wypadającym kierunkowskazem (z kierownicy) i ciągle odkręcającym się lusterkiem lewym.
Zajefajnie, Strucel sprawował się idealnie poza tym, że jak dojechaliśmy do domu to przed garażem wyrzygał cały olej, caluśkie 3 litry wyleciały na kostkę.
Dobry Strucel, mógł taki numer wywinąć w Suścu ale powstrzymał się. Dobry Strucel.
nawinięte niecałe 200 kmm, praktycznie bez awarii poza
wypadającym kierunkowskazem (z kierownicy) i ciągle odkręcającym się lusterkiem lewym.
Zajefajnie, Strucel sprawował się idealnie poza tym, że jak dojechaliśmy do domu to przed garażem wyrzygał cały olej, caluśkie 3 litry wyleciały na kostkę.
Dobry Strucel, mógł taki numer wywinąć w Suścu ale powstrzymał się. Dobry Strucel.