twisted

Nasze maszyny. Tyle z nich radości i tyle problemów...
Deletet

twisted

Post autor: Deletet »

:twisted:
Ostatnio zmieniony wtorek, 18 września 2007, 12:18 przez Deletet, łącznie zmieniany 1 raz.
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

Wiem ze jesteś zawzięty, uparty w swoich działaniach i że lubisz wyzwania więc ten sprzęt jest stworzony wręcz dla ciebie i zapewne go ujarzmisz ja jestem człowiekiem trochę nerwowym więc z twoim HD na pewno nie przypadlibyśmy sobie go gustu, wole maszyny mniej stresogenne :)
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

I co po wstępnej diagnozie skrzynia czy coś z przeniesieniem napędu ?
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Deletet

Post autor: Deletet »

Jeszcze nie wiem Strucel stoi u Siwego a ja uzupełniam płyny po wycieczce, zamierzam później się wybrać po złoma.
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

Mam nadzieje, że to nic poważnego i, że w końcu wyruszysz gdzieś z nami w trasę. Sezon w pełni !! Dopieszczanie pozostaw sobie na długie jesienno-zimowe wieczory a teraz korzystaj z bajka ile się da. !!!
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Deletet

Post autor: Deletet »

twisted:
Ostatnio zmieniony wtorek, 18 września 2007, 12:18 przez Deletet, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
sebus00
Zwykły forumowicz
Posty: 1004
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
Lokalizacja: Lublin

Post autor: sebus00 »

Robert ty to masz naprawde duzo samozaparcia i taki sprzet jak HD jest dedykowany wlasnie dal ciebie, ja podobnie jak Jarek chyba by mnie ponioslo, jednak HD w Polsce nie lada gratka wyzwanie, chocby czesci czy glupie narzedzia. Ale pochwale sie ze jeździłem Sportsterem 1200 w USA rocznik coś ok 2003, kierownica prosta, kurde niezle to ciagnelo nawet a i wolne wydechy, WOW ale to dawalo .:lol:
Deletet

Post autor: Deletet »

No i nie wyciągnąłem skrzyni (jakoś nie było jak) ale poczytałem i wychodzi na to że coś z samym shifterem, więc nie jest tak źle. Najgorsze były by koła zębate. Zrobić je nie ma problemu ale dobrze obrobić cieplnie to już trudny temat bo nie mam pieca hartowniczego.
zappek

Post autor: zappek »

nie łąm się robert, od amerykańśkiego kiczu do radzieckiej tandety nie jest daleko, mi wczoraj rozwalił się przegub gumowy miedzy skrzynią a przekładnią, co prawda do garażu dojechałem na drugim biegu z prędkością rowerzysty ale trzeba dłubać...nie dobre to ale w takich bajkach trzeba się z tym liczyć
Deletet

Post autor: Deletet »

spoko zappciu, sam wiesz że nie ma większej radości jak po 17 naprawie i ciągłych awariach uda się przejechać bez nikakich te kilka kilometrów. Tego uczucia nie da się kupić za żadne pieniądze.
zappek

Post autor: zappek »

ja vol :D
Deletet

Post autor: Deletet »

:twisted:
Ostatnio zmieniony wtorek, 18 września 2007, 12:19 przez Deletet, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Skrzydlaty
Zwykły forumowicz
Posty: 181
Rejestracja: wtorek, 17 kwietnia 2007, 21:43
Motocykl: NSU351OT M-G G5
Lokalizacja: lubelszczyzna
Kontakt:

Post autor: Skrzydlaty »

Wszelkie łańcuchowe konstrukcje z oddzielną skrzynią itp, to chory sen pijanego idioty... dlatego to tak lubię.
Tego typu motocykle to zemsta producenta na serwisie.
Po dwóch latach eksploatacji wiem, dlaczego tak mało jeżdzi enesów, a tu mamy 3 łańcuchy i wszystko oddzielnie :wink:
Od jednego NSU, lepsze jest tylko... dwa, a nawet trzy...
zappek

Post autor: zappek »

hihi a u mnie w zapku są w napędzie cztery łańcuchy i puki co odpukać :)
Deletet

Post autor: Deletet »

Po weekendzie:
nawinięte niecałe 200 kmm, praktycznie bez awarii poza
wypadającym kierunkowskazem (z kierownicy) i ciągle odkręcającym się lusterkiem lewym.

Zajefajnie, Strucel sprawował się idealnie poza tym, że jak dojechaliśmy do domu to przed garażem wyrzygał cały olej, caluśkie 3 litry wyleciały na kostkę. :lol:

Dobry Strucel, mógł taki numer wywinąć w Suścu ale powstrzymał się. Dobry Strucel.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Motocykle”