Ankieta z psychologii

Pogadajmy jak motocyklista z motocyklistą...
mariakulas123

Ankieta z psychologii

Post autor: mariakulas123 »

Cześć, jestem studentką psychologii. Potrzebuje waszej pomocy. Proszę o odpowiedź na dwa pytania:
Czy w razie problemów w rodzinie udalibyście się do psychologa?
Czy korzystaliście już z jego usług?
wally
Zwykły forumowicz
Posty: 397
Rejestracja: środa, 20 stycznia 2010, 17:48

Re: Ankieta z psychologii

Post autor: wally »

Cześć, my załatwiamy takie sprawy trochę inaczej niż "normalni" ludzie - siadamy z kumplami w garażu, bierzemy flaszkę i przeprowadzamy sesję która często kończy sie jak u Freunda na kozetce (lub pod nią) na drugi dzień ból głowy przesłania ból egzystencji, trzeciego dnia siadamy na motocykl i patrzymy na problem z dystansem. Jeśli problem występuje nadal należy wsiąść na motocykl i jechać tak długo aż dupa zaboli. Jeśli problem nadal występuje po powrocie należy ponownie usiąść w garażu i tad długo dłubać przy motocylku aż problem przestanie nas przerastać. Jeśli i to nie pomoże dzwonimy do Wiatra w Polu.

Niestety NFZ nie zwraca nam kosztów leczenie ale te nie są zbyt wysokie.
Wielki Brat
Zwykły forumowicz
Posty: 2808
Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
Motocykl: FJR 1300

Re: Ankieta z psychologii

Post autor: Wielki Brat »

A tak na poważnie to przygotuj odpowiednią ANONIMOWĄ ankietę, najlepiej na serwisie zewnętrznym, podaj linka to pomożemy.
Przykład jak to się robi:
https://docs.google.com/forms/d/1bZwCS_ ... Y/viewform" onclick="window.open(this.href);return false;
ĆWIREK
Zwykły forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: sobota, 24 kwietnia 2010, 08:04
Motocykl: MZ es250/2 ; XJR 1300
Lokalizacja: Łaszczów

Re: Ankieta z psychologii

Post autor: ĆWIREK »

Jestem świeżo po takim przeżyciu, nie szukałem nikogo, to Oni znaleźli mnie.
Gdybyś chciała robić notatki to zapraszamy. Stypa po Ryśku w sobotę u Zgrywusa, Tomaszów Lubelski.
Człowiek zupełnie nie tknięty szałem nie wejdzie do świątyni muz.
Platon (427-347 p.n.e)
Awatar użytkownika
kaktus
Zwykły forumowicz
Posty: 247
Rejestracja: niedziela, 18 października 2009, 20:20
Motocykl: Transalp 600
Lokalizacja: Chełm

Re: Ankieta z psychologii

Post autor: kaktus »

Jak ktoś jest prawdziwym motocyklistą to najlepszą terapią jest jazda motocyklem i to nie żart jak przez chwilę go nie miałem to w stresowych sytuacjach brukowało mi go mocno. Są dwie terapie :) jazda wolna bardzo odprężająca, wygaszająca :) i jazda szybka ze względu na bezpieczeństwo innych stosuję ją w terenie pola lasy, pozwala wyrzucić z siebie całe zło :) A wieczorem symbolicznych parę piwek i świat jest piękny :) :) :)
Transalp 600
ĆWIREK
Zwykły forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: sobota, 24 kwietnia 2010, 08:04
Motocykl: MZ es250/2 ; XJR 1300
Lokalizacja: Łaszczów

Re: Ankieta z psychologii

Post autor: ĆWIREK »

Wydaje Ci się, że motocyklista = jazda. Porównanie jak najbardziej trafne, ale nie do końca. Ja widzę to trochę inaczej. Czy człowiek, który w skutek choroby lub wypadku rozstaje się z maszyną i jazdą, nie ma prawa mówić o sobie " ja motocyklista". Wydaje mi się, że ma. Jeżdżąc przed tym zajściem, poznał i pokochał to uczucie. Bycie wolnym, innym pozostawiło w nim wspomnienie tamtych chwil. Myślę że bycie motocyklistą jest bardzo obszernym określeniem. Ale to tylko takie moje przemyślenia, Ty oczywiście masz prawo do własnego zdania.
Człowiek zupełnie nie tknięty szałem nie wejdzie do świątyni muz.
Platon (427-347 p.n.e)
Awatar użytkownika
kaktus
Zwykły forumowicz
Posty: 247
Rejestracja: niedziela, 18 października 2009, 20:20
Motocykl: Transalp 600
Lokalizacja: Chełm

Re: Ankieta z psychologii

Post autor: kaktus »

A czy ja tak napisałem nie wiem skąd te domysły, piszesz o sytuacji wyjątkowej to jest oczywiste. Znam ludzi co z braku środków całe życie zbierają części aby zbudować motocykl marzeń siedzą ciągle w garażu, więc sam widzisz że to pojęcie motocyklista jest bardzo, bardzo szerokie i trafne w wielu przypadkach.
Transalp 600
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na luzie”