Mam pytanie natury ogólniejszej. Widzę czasami pokazy grup i rzeczywiście robią wrażenie wyczucie motocykla, fizyki, umiejętność przewidzenia reakcji maszyny przez tych jeźdźców...
Zastanawiam się, jaka jest dalsza droga rozwoju tej dyscypliny, tzn. rozumiem, że można opanować sprzęt w sposób absolutny, ale co dalej, jaki jest następny krok, którym - znowu - możnaby zaskakiwać widownię?
Bo jazda na jednym kole, stoppie i palenie gumy w uślizgu dzisiaj jest b. widowiskowe, ale za parę lat opatrzy się. Czy są jakieś symptomy kolejnych, nadchodzących "dyscyplin", czy stylów stuntu np. stunt z jazdą synchroniczną (czyli motocyklowa choreografia), albo z użyciem jakichś gadżetów (płomienie, woda), albo wciąganie do zabawy widzów - bezpośrednio
A filmik fajny, widać, że i widzowie, i wy - bawiliście się świetnie
