Łańcuszki ......
Łańcuszki ......
Mam 2 pytania - jedno motocyklowe - drugie samochodowe....
Co myślicie o łańcuszkach przy skórzanych spodniach.... takich od paska do kieszeni. Na zlocie w Biłgoraju widziałem setki osób z takim patentem.... ?
Co myślicie na temat kamizelek ostrzegawczych zakładanych na oparcia w samochodach ?
Co myślicie o łańcuszkach przy skórzanych spodniach.... takich od paska do kieszeni. Na zlocie w Biłgoraju widziałem setki osób z takim patentem.... ?
Co myślicie na temat kamizelek ostrzegawczych zakładanych na oparcia w samochodach ?
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Łańcuszek przy portfelu który jest umieszczony w kieszeni tylnej zapewne jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie przed kradzieżą owego portfela a kamizelka na fotelu może to dodatkowy element bezpieczeństwa gdyż zapewne światło w nocy odbija a auto jest lepiej widoczne
) Tak jak w modzie w ciuchach tak i w motoryzacji są pewne trendy, były płytki cd na lusterku, piłeczki na antenie, naklejki pionier na szybie może teraz czas na obowiązkową kamizelkę na fotelu. Nie dziwię się kierowcom tirów gdyż w innych krajach np. w W Austrii, Włoszech, Finlandii oraz Hiszpanii jest obowiązek posiadania takiej kamizelki. Acha było pytanie co myślę o łańcuszku no więc ten łańcuszek to dobre zabezpieczenie portfela 
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
wally
co ciekawsze niektorzy kierowcy sa swiecie przekonani ze posiadanie kamizelki jest w samochodzie osobowym obowiazkowe ( u nas dotyczy tylko kierowcow "tirow"). Osobiscie nie lubie lancuszkow ( szczegolnie spamowych ) ale czesto jadac nagle przypominam "sobie gdzie klucze?" i wtedy goraczkowe macanko.
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Może jeszcze dojść do tego że soft sam będziesz w takiej kamizelce pomykał 
http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=po45.txt
http://www.naszdziennik.pl/index.php?ty ... d=po45.txt
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
Piter
- Zwykły forumowicz
- Posty: 497
- Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
- Motocykl: Yamaha TDM 850
- Lokalizacja: Tomaszów Lub
- Kontakt:
moje zdanie na ww temat:
Odnośnie kamizelek:
obowiązek - zdecydowanie NIE
dobrowolnie - jak najbardziej bo jak sobie taką kupię to będę czuł się szczególnie wyróżniony
Łańcuch:
po co komu nosić zbędne kilogramy, twardszy od tego i tak nie będziesz a jak pójdziesz w krzaki żeby sie wys........ to Cie będzie słychać jak zacznie to dzwonić.
Odnośnie kamizelek:
obowiązek - zdecydowanie NIE
dobrowolnie - jak najbardziej bo jak sobie taką kupię to będę czuł się szczególnie wyróżniony
Łańcuch:
po co komu nosić zbędne kilogramy, twardszy od tego i tak nie będziesz a jak pójdziesz w krzaki żeby sie wys........ to Cie będzie słychać jak zacznie to dzwonić.
-
ZEN
-
Bondi
- Fido
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2231
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
- Motocykl: Ten ze zdjęcia
- Lokalizacja: ULH
- Kontakt:
Co do kamizelek w aucie.
Ci co mają je na siedzeniu nawet nie wiedzą dlaczego.
Zobaczyli u innych (np.w TIRACH) i tak samo robią (szczególnie starsi kierowcy lub niedzielni).
W przepisach jest że ma być pod ręką (a nie na siedzeniu) i w razie awarii auta trzeba ją nałożyć zanim wysiądzie się z niego.
Ale ludzie to bezmózgi.Jeszcze trochę to własne majtki będą wieszać na antenach radiowych.
Ja wożę takową kamizelkę ale jest schowana.
Ci co mają je na siedzeniu nawet nie wiedzą dlaczego.
Zobaczyli u innych (np.w TIRACH) i tak samo robią (szczególnie starsi kierowcy lub niedzielni).
W przepisach jest że ma być pod ręką (a nie na siedzeniu) i w razie awarii auta trzeba ją nałożyć zanim wysiądzie się z niego.
Ale ludzie to bezmózgi.Jeszcze trochę to własne majtki będą wieszać na antenach radiowych.
Ja wożę takową kamizelkę ale jest schowana.
- dzidek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 259
- Rejestracja: środa, 18 lipca 2007, 12:36
- Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski
Sam mam taka kamizelke w samochodzie ale w bagazniku...a jak widze kamizelke na oparciu samocho0du lub na tylniej polce.to sie tylko usmiecham.....(dzien lepiej mi mija) bo u mnie takich gosci nie brakuje .....a co do kamizelek dla motocyklistow to przesada......niech sie lepiej zajma rowerzystami......ale nie dziecmi i mlodzieza.....tylko starymi co jezdza bez swiatel.........Rowerzysta powinien jezdzic w kamizelce..od jesieni do wiosny.............i po zmroku.........a co do lancuszkow.nie ruszaja mnie.......to juz inna bajka........
-
wally