:twisted:

Nasze maszyny. Tyle z nich radości i tyle problemów...
wally

Post autor: wally »

Soft nastepnym razem jak na koncercie beda Cie zaczepiac dresy to nie bedziemy stac za nimi w gotowosci jak w ostatnia sobote :) - to za te japonce :twisted:
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

kurde .... czeka mnie jeszcze zemsta ruskich i włochów.

Walcie śmiało ..... :-)
Deletet

Post autor: Deletet »

:twisted:
Ostatnio zmieniony wtorek, 18 września 2007, 12:20 przez Deletet, łącznie zmieniany 1 raz.
Soft
Zwykły forumowicz
Posty: 357
Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 10:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Soft »

bo ładny ....
Marek

Post autor: Marek »

Srucel pisze:Bo po to realizujemy marzenia żeby nam było dobrze, a nie po to żeby inni o nas myśleli że jest nam dobrze.
Motywy na jakich podejmujemy decyzje o zakupie motocykla (i w ogóle decyzje) są tak rózne, jak my sami. Bywa, że jest tak, jak piszesz, ale zdarza się, że przy wyborze motocykla (rodzaju, marki, modelu) ważne jest dla kupującego, by inni odebrali nadany przez niego komunikat (np. "jestem zły", "jestem szybki i wściekły", "jestem wolny i niezależny" itd.). Czasem jest to ważne, czasem nie. U jednych uświadomione, u innych rozgrywa się w podświadomości. I nie jest to ani dobre, ani złe - po prostu tak jest.

Odnosząc się do Twojej tezy - czasem przez zdobycie jakiegoś dobra dąży się do realizacji pragnienia nawiązania relacji z otoczeniem, grupą, środowiskiem ("chcę być zauważonym", "pragnę się wyróżniać", "chcę by/byście mi zazdrościli", a jednocześnie np. "chcę być taki, jak inni/wy/oni", "chcę być akceptowany")

I znowu - nic w tym gorszącego, czy niepochlebnego. Human nature.

Przykład z mojego doświadczenia: pierwszy raz o zmianie motocykla na większy i mocniejszy pomyślałem... gdy zostałem wyprzedzony spod świateł przez inny motocykl. Powstała relacja niezgodna z moją samooceną i pojawiło się odpowiednie temu pragnienie. Tak silne, że dopiero po dłuższej chwili udało mi się zdystansować i dostrzec co się naprawdę wydarzyło. Bez tego może twierdziłbym, że po prostu "czas na realizację marzeń o dużej maszynie" (a naprawdę chodziłoby o zmianę niekorzystnej w moim głębokim odczuciu relacji) - ja też przecież jestem z krwi i kości.
Marek

Post autor: Marek »

Na TVN24 o ekipie chopperoskładaczy z Inowrocławia:

http://www.tvn24.pl/2067032,0,0,1,1,wideo.html
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Speedarek »

no no goście się na męczyli ale efekt pracy jest widoczny 8) :lol:
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
Zablokowany

Wróć do „Motocykle”