: piątek, 15 maja 2009, 07:18
Bondi, Stirlitz ma niestety rację. To tak jakbyś pieszemu spotkanemu na ulicy napisał karteczkę, że upoważniasz go do odebrania dowodu. Chyba jednak najlepiej będzie jak poświęcisz dzień urlopu, trochę wachy i udasz się do Włoszczowej.