Trasa wyszła nam następująco (1360 km): Nocleg kilka kilometrów za Piszem (jak się okazuje jadąc na Mazury lepiej dokonać rezerwacji
Odwiedziliśmy m.in: Drohiczyn, Zambrów, Łomżę, Pisz, Orzysz, Mikołajki, Mrągowo, Ryn, Kętrzyn, Gierłoż, Węgorzewo, Gołdap, Stańczyki, Olecko, Ełk. Poniżej kilkanaście przykładowych fotek wykonanych przez Grażkę:
Mazurskie miasteczka: Zamek w miejscowości Ryn: Port jachtowy w Mikołajkach: oraz klimatyczna Pani Parkingowa: Zamek w Ketrzynie: i obiad zjedzony w ciekawym towarzystwie, gustującym tylko w schabowym (marchewka i skwarek nie znalazły uznania
Zastanawiałem się z czego to wynika i będąc kilka dni później w Warszawie odkryłem przyczynę.
Otóż warszawiacy jeżdżąc ciągle w korkach z niewielkimi prędkościami nie umieją po prostu jeździć szybko
Poza tym w czasie jazdy po Mazurach przeważnie śmierdzi obornikiem lub czymś w tym rodzaju, a od jezior nawet w tak upalne dni jak w czasie naszej wycieczki wieje zimna, porywista bryza.
Generalnie wolę Bieszczady