Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
- ksylwia
- Zwykły forumowicz
- Posty: 79
- Rejestracja: poniedziałek, 19 października 2009, 19:42
- Motocykl: szerszenica
- Lokalizacja: Zamość/Krasnystaw
Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Zapraszamy Kresowe Bractwo Motocyklowe oraz jego sympatyków na V Moto Forszmak Party do Krasnegostawu w dniach 13 - 15.06.2014 (Zaułek Nadrzeczny).
Kontakt: kontakt@freewings.pl, 690482672, 602 199 005
Właśnie doszliśmy do siebie po zeszłoroczne imprezie i już na pełnych obrotach, napędzani wizją, pasją i zeszłorocznymi wrażeniami pracujemy nad tegorocznym Forszmakiem, który odbędzie się po raz V !!!!
Gwarantujemy wyjątkową atmosferę w naszym klimatycznym, zielonym Zaułku, ponadto przewidzieliśmy dla Was paradę motocykli ulicami naszego miasta, konkursy z cennymi nagrodami, koncerty wielu zespołów, nasz pyszny forszmak, pole namiotowe, strzeżony park maszyn oraz inne niespodzianki.
Więcej informacji oraz zdjęć z naszych imprez na:
https://www.facebook.com/freewingskrasnystaw" onclick="window.open(this.href);return false;
Zapraszamy serdecznie !
Będziesz Pan zadowolony.
Kontakt: kontakt@freewings.pl, 690482672, 602 199 005
Właśnie doszliśmy do siebie po zeszłoroczne imprezie i już na pełnych obrotach, napędzani wizją, pasją i zeszłorocznymi wrażeniami pracujemy nad tegorocznym Forszmakiem, który odbędzie się po raz V !!!!
Gwarantujemy wyjątkową atmosferę w naszym klimatycznym, zielonym Zaułku, ponadto przewidzieliśmy dla Was paradę motocykli ulicami naszego miasta, konkursy z cennymi nagrodami, koncerty wielu zespołów, nasz pyszny forszmak, pole namiotowe, strzeżony park maszyn oraz inne niespodzianki.
Więcej informacji oraz zdjęć z naszych imprez na:
https://www.facebook.com/freewingskrasnystaw" onclick="window.open(this.href);return false;
Zapraszamy serdecznie !
Będziesz Pan zadowolony.
Four wheels move the body, two wheels move the soul
-
ĆWIREK
- Zwykły forumowicz
- Posty: 232
- Rejestracja: sobota, 24 kwietnia 2010, 08:04
- Motocykl: MZ es250/2 ; XJR 1300
- Lokalizacja: Łaszczów
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Pierwszy 
Człowiek zupełnie nie tknięty szałem nie wejdzie do świątyni muz.
Platon (427-347 p.n.e)
Platon (427-347 p.n.e)
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Oczywiście nie mam statusu sympatyka KBM, ale i tak od lat sympatyzuję z klubem, więc czuje się zaproszony 
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
- Głazio
- Zwykły forumowicz
- Posty: 353
- Rejestracja: poniedziałek, 13 lipca 2009, 13:47
- Motocykl: BMW R1150GS/Yamaha XT 600 Z
- Lokalizacja: Lubaczów
- Kontakt:
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Możliwe, że i ja dołączę 
www.radiator-mototurystyka.pl
Głazio®
Głazio®
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Wiadomo już, ile wjazd?
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Wiatrzysko bedziesz ? 
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Ano wybieram się, ale ostateczna decyzja zapadnie w piątek 13 
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
-
Komarzysta
- Zwykły forumowicz
- Posty: 34
- Rejestracja: niedziela, 19 maja 2013, 17:06
- Motocykl: romet, jawa
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Nie jestem organizatorem , ale wybierając się dokopałem się do szczegółów :http://www.freewings.pl/moto-forszmak-party-v-2014/Wiatr w Polu pisze:Wiadomo już, ile wjazd?
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Wszystko jasne. Mam jeszcze tylko pytanie do tych, co znają Zamość, bo pewnie tamtędy pojadę. W samym Zamościu kierować się drogowskazami na Lublin? Bo wątpię, aby wskazywały Krasnystaw (to raczej nie jest węzeł komunikacyjny)
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
- ksylwia
- Zwykły forumowicz
- Posty: 79
- Rejestracja: poniedziałek, 19 października 2009, 19:42
- Motocykl: szerszenica
- Lokalizacja: Zamość/Krasnystaw
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Wietrze - przez Zamość kierujemy się tak jak mówisz - na Lublin, cały czas krajową 17, no chyba, że masz ochotę pozwiedzać.
W każdym razie - Zamość - Izbica - Krasnystaw. Mapka dojazdu w Krasnymstawie na http://www.freewings.pl" onclick="window.open(this.href);return false;, tam znajdziecie cenniki za wjazd, koszulki itp. oraz szczegółowy harmonogram. W razie dalszych pytań - pytać.
W każdym razie - Zamość - Izbica - Krasnystaw. Mapka dojazdu w Krasnymstawie na http://www.freewings.pl" onclick="window.open(this.href);return false;, tam znajdziecie cenniki za wjazd, koszulki itp. oraz szczegółowy harmonogram. W razie dalszych pytań - pytać.
Four wheels move the body, two wheels move the soul
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
wstąp do Zamościa, pokaże Ci miasto 
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Bardzo chętnie, ale raczej innym razem. W piątek dosyć późno kończę pracę, a mam ok 180 km do Krasnegostawu, więc czasu nie będzie 
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
-
Stary
- Zwykły forumowicz
- Posty: 324
- Rejestracja: środa, 26 sierpnia 2009, 19:25
- Lokalizacja: Wierzchowiska
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Wiaterku jak będziesz jechał drogą nr.S17 Krasnystaw- Lublin to trafisz do Krasnegostawu. Ja wybieram się w sobotę po południu. Do zobaczenia na miejscu.
W drogę zabierz ze sobą rozsądek i wyobraźnię aby głupocie nie dać satysfakcji!!!
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
I po zlocie... Dla tych, co nie byli, parę słów o imprezie: Pojechałem w piątek po południu. Po drodze umówiony byłem z Kubą i Bodziem, tak więc od Sieniawy jechaliśmy we trzech. Szybko, sprawnie, ale pogoda zaczęła się wyraźnie psuć i sporą część trasy przejechaliśmy w delikatnej mżawce. Nie najlepszym pomysłem było zdawać się na nawigację, bo choć zaoszczędziliśmy parę kilometrów, to jechaliśmy bardzo kiepskimi drogami. W Krasnymstawie szybkie zakupy i jesteśmy na bramie. Jako że nie zbieram blach, to wynegocjowałem wjazd jako (swój własny) plecak, czyli za 25 zeta 
Piątkowy wieczór upłynął nam głównie pod znakiem powitań, bo oprócz znajomych, których już zastałem w Krasnymstawie, dojeżdżali ciągle "nasi" (Przemyśl i Lubaczów) - w sumie 8 motocykli i dwa auta "wsparcia", czyli kilkanaście osób. Motocykle można było postawić na parku maszyn, albo wjechać na pole namiotowe, co też zrobiliśmy. Nie zdarzyło się, żeby ktoś w nocy na bani usiłował jeździć, albo katował silnik do odcinki. Wieczorem ognisko, koncerty na dużej scenie i na małej, czyli tradycyjnie już chyba w Krasnymstawie na pace żuka. Trzeba przyznać, że organizatorzy zabezpieczyli opał, nie trzeba było nic samemu kombinować, ani chodzić, prosić o parę szczapek. Przygotowane tez były miejsca do siedzenia itd.
Drugiego dnia już od rana było bardzo wesoło, bo byliśmy już w komplecie i cieszyliśmy się ze spotkania. Być może dla sąsiadów byliśmy nieco zbyt hałaśliwi, a nasze żarty czasem nie na miejscu, ale znamy się długo i wiemy na co wobec siebie możemy sobie pozwolić. Za radą Bodzia kupiliśmy sobie z Pawłem snickersy, żeby nie gwiazdorzyć i było ok. Za to Agatka zyskała ksywę Predator i chyba nie będziemy jej już zmieniać. Dojechało trochę osób, parę ciekawych motocykli, ale nie było nas dużo. Poza tym na zlocie było dla każdego coś dobrego. Kto nie lubi słońca, miał deszcz, a kto nie przepada za deszczem. miał słońce, palmy, piasek i wodę
Po południu tradycyjnie już konkursy, na których chyba wszyscy się świetnie bawili, wieczorem koncert na dużej scenie i kapela góralska na żuku. Potem zresztą górale zeszli ze "sceny" siedli z nami przy ognisku i dalej muzykowali. Jeszcze długie, nocne Polaków rozmowy i po północy chyba był striptiz. Piszę "chyba", bo zawsze mam takiego pecha, że stanie przede mną jakiś dryblas i widzę co najwyżej głowę tancerki
W niedzielę rano mżawka, duże zachmurzenie i chłód. Oczywiście nie popsuła nam to humorów, bo niby dlaczego? Powolne pakowanie i powrót do domów.
Na koniec jedno mało zauważalne zdarzenie i moja refleksja na ten temat. Otóż gdzieś koło południa już w sobotę poznałem przed bramą pewnego kolegę. Oglądaliśmy jego motocykl i chciałem mu pokazać swojego MT. Okazało się jednak, że kolega przyjechał tylko na chwilę i nie płacił wjazdu. Powiedziałem na bramie, że wchodzimy tylko na góra 10 minut obejrzeć MT, i ręczę słowem, że po tym czasie kolega wyjdzie. Organizatorzy się zgodzili, ja po kilku minutach odprowadziłem kolegę, pożegnaliśmy się na bramie. Dlaczego o tym piszę? Bo w dawnych czasach wiele spraw załatwiało się na słowo. Jeśli ktoś nie dotrzymywał słowa, tracił honor i szacunek (to takie mało cenione dziś wartości). Dziś, gdy w koło tyle cwaniactwa, nie załatwia się nic "na słowo". Jeśli już, to w gronie przyjaciół i znajomych. Organizatorzy mnie nie znali, bo i skąd? A jednak przyjęli moje "słowo" (choć nie zdziwiłbym się, gdyby mi odmówili). Myślę, że dziś przyjęcie czegoś "na słowo" (zwłaszcza od kogoś nieznajomego), to nie tylko wyraz zaufania, ale i szacunku.
Piątkowy wieczór upłynął nam głównie pod znakiem powitań, bo oprócz znajomych, których już zastałem w Krasnymstawie, dojeżdżali ciągle "nasi" (Przemyśl i Lubaczów) - w sumie 8 motocykli i dwa auta "wsparcia", czyli kilkanaście osób. Motocykle można było postawić na parku maszyn, albo wjechać na pole namiotowe, co też zrobiliśmy. Nie zdarzyło się, żeby ktoś w nocy na bani usiłował jeździć, albo katował silnik do odcinki. Wieczorem ognisko, koncerty na dużej scenie i na małej, czyli tradycyjnie już chyba w Krasnymstawie na pace żuka. Trzeba przyznać, że organizatorzy zabezpieczyli opał, nie trzeba było nic samemu kombinować, ani chodzić, prosić o parę szczapek. Przygotowane tez były miejsca do siedzenia itd.
Drugiego dnia już od rana było bardzo wesoło, bo byliśmy już w komplecie i cieszyliśmy się ze spotkania. Być może dla sąsiadów byliśmy nieco zbyt hałaśliwi, a nasze żarty czasem nie na miejscu, ale znamy się długo i wiemy na co wobec siebie możemy sobie pozwolić. Za radą Bodzia kupiliśmy sobie z Pawłem snickersy, żeby nie gwiazdorzyć i było ok. Za to Agatka zyskała ksywę Predator i chyba nie będziemy jej już zmieniać. Dojechało trochę osób, parę ciekawych motocykli, ale nie było nas dużo. Poza tym na zlocie było dla każdego coś dobrego. Kto nie lubi słońca, miał deszcz, a kto nie przepada za deszczem. miał słońce, palmy, piasek i wodę
Na koniec jedno mało zauważalne zdarzenie i moja refleksja na ten temat. Otóż gdzieś koło południa już w sobotę poznałem przed bramą pewnego kolegę. Oglądaliśmy jego motocykl i chciałem mu pokazać swojego MT. Okazało się jednak, że kolega przyjechał tylko na chwilę i nie płacił wjazdu. Powiedziałem na bramie, że wchodzimy tylko na góra 10 minut obejrzeć MT, i ręczę słowem, że po tym czasie kolega wyjdzie. Organizatorzy się zgodzili, ja po kilku minutach odprowadziłem kolegę, pożegnaliśmy się na bramie. Dlaczego o tym piszę? Bo w dawnych czasach wiele spraw załatwiało się na słowo. Jeśli ktoś nie dotrzymywał słowa, tracił honor i szacunek (to takie mało cenione dziś wartości). Dziś, gdy w koło tyle cwaniactwa, nie załatwia się nic "na słowo". Jeśli już, to w gronie przyjaciół i znajomych. Organizatorzy mnie nie znali, bo i skąd? A jednak przyjęli moje "słowo" (choć nie zdziwiłbym się, gdyby mi odmówili). Myślę, że dziś przyjęcie czegoś "na słowo" (zwłaszcza od kogoś nieznajomego), to nie tylko wyraz zaufania, ale i szacunku.
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
- Swawko
- K.B.M.
- Posty: 127
- Rejestracja: piątek, 14 lutego 2014, 12:53
- Motocykl: BMW K1200 LT 2008r.
- Lokalizacja: Pniówek k/ Zamościa
Re: Moto Forszmak Party V 2014 Krasnystaw 13-16 czerwca
Witam
Wiatr w Polu zamieścił wyczerpujący komentarz ze zlotu w Krasnymstawie, ja tylko dorzucę kilka fotek.
Wiatr w Polu zamieścił wyczerpujący komentarz ze zlotu w Krasnymstawie, ja tylko dorzucę kilka fotek.