Upały a jazda motocyklem.
Zapewne wielu z Was chce pojeździć.
Tegoroczne lato jest wyjątkowo gorące.
Temperatury przekraczają 30 st.c a na dodatek jest strasznie parno.
Kilka razy już mnie tak zlało potem że na razie nie wyciągam sprzęta z garażu.
Nawet wieczorem po zachodzie słońca nie da się wytrzymać w spodniach i bluzie o kurtce nie wspominając.
Jak Wy sobie radzicie.
Jeździcie czy czekacie na ciut chłodniejsze dni ?
Upały a jazda motocyklem
- Miramar
- Zwykły forumowicz
- Posty: 55
- Rejestracja: niedziela, 24 maja 2009, 10:27
- Motocykl: Honda NTV 650
- Lokalizacja: Zamość
Re: Upały a jazda motocyklem
Jazda motocyklem w upały ? Ja to lubię !!!
Nakładam kurtkę i spodnie ( bezpieczeństwo przede wszystkim ! )
Zapinam się pod szyję, zakładam kask i już mam SAUNĘ za darmoche
robie ze 300km w jedna stronę ( nie da się uniknąć postoju na tankowanie
)
bez uzupełniania płynów również nie da się oczywiście wytrzymać
i efekt jest taki, że wracam z wyprawy chudszy o co najmniej 3 kg !!!
same plusy !!!
A poważnie to jeżdżę golasem ( bez owiewek ) i jakoś daję radę,
ponoć mam membrany i wywietrzniki w kurtce i w spodniach ale jakoś tego nie czuję
inni mówią, że trzeba rozpiąć zamki w kieszeniach,
a jeszcze inni żeby rozpiąć rozporek aby poczuć wiatr we włosach
Najlepiej przesiąźć się na goldasa tam jest klima !!!
Nakładam kurtkę i spodnie ( bezpieczeństwo przede wszystkim ! )
Zapinam się pod szyję, zakładam kask i już mam SAUNĘ za darmoche
robie ze 300km w jedna stronę ( nie da się uniknąć postoju na tankowanie
bez uzupełniania płynów również nie da się oczywiście wytrzymać
i efekt jest taki, że wracam z wyprawy chudszy o co najmniej 3 kg !!!
same plusy !!!
A poważnie to jeżdżę golasem ( bez owiewek ) i jakoś daję radę,
ponoć mam membrany i wywietrzniki w kurtce i w spodniach ale jakoś tego nie czuję
inni mówią, że trzeba rozpiąć zamki w kieszeniach,
a jeszcze inni żeby rozpiąć rozporek aby poczuć wiatr we włosach
Najlepiej przesiąźć się na goldasa tam jest klima !!!
Ci, co przeprawiają się przez morze, zmieniają niebo nad głowami, ale nie żagle.
- kazek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 334
- Rejestracja: wtorek, 21 lipca 2009, 13:48
- Motocykl: banditen 1200 - już komu innemu służy
- Lokalizacja: Zamość
Re: Upały a jazda motocyklem
a ja robię tak: krótkie spodenki, sandały i tiszert i nie ma lepszej ochłody i max 80 km/h, kto by się parował w odziezy motocyklowej
ps. sandały bez skarpetek , no jasne, że jeździmy, ubieram się inaczej, dzinsy, lekka bluza, adidasy, nakolanniki, czasami rękawice, szyba w kasku do góry, okulary na oczodoły i naprzód, nie za szybko , by móc się delektować zapachem powietrza przemierzając wśród łąk, dolin i lasów 
Re: Upały a jazda motocyklem
Nie popieram takiego sposobu jazdy na motocyklu. Próbowałem jechać tak i tak ale jednak bezpieczeństwo przede wszystkim. Ja jeżdżę w miarę możliwości w całym ubraniu motocyklowym. Nie kupiłem go żeby leżał w szafie. 
Kto prędko daje, ten dwa razy daje
http://www.yamahaxt.pl/
http://www.yamahaxt.pl/
-
ZEN
Re: Upały a jazda motocyklem
Może takie spodnie, będą dobrym kompromisem na upalne dni.
http://www.motogen.pl/aktualnosci/zkraj ... art95.html" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.motogen.pl/aktualnosci/zkraj ... art95.html" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
-
Piter
- Zwykły forumowicz
- Posty: 497
- Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
- Motocykl: Yamaha TDM 850
- Lokalizacja: Tomaszów Lub
- Kontakt:
Re: Upały a jazda motocyklem
Jak by człowiek sie nie ubierał to w upał i tak będzie gorąco, wszak po to jest lato żeby było gorąco.
Ja bardzo lubię pojeździć w krótkim rękawku, jednak staram sie nie myśleć co by ze mną sie stało gdybym zaliczył glebę (odpukać póki co jeszcze jestem cały) Jednak w dalsze wypady gdzie przystanków raczej sie nie planuje kurtka jest obowiązkowa.
Ja bardzo lubię pojeździć w krótkim rękawku, jednak staram sie nie myśleć co by ze mną sie stało gdybym zaliczył glebę (odpukać póki co jeszcze jestem cały) Jednak w dalsze wypady gdzie przystanków raczej sie nie planuje kurtka jest obowiązkowa.
- Fido
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2231
- Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
- Motocykl: Ten ze zdjęcia
- Lokalizacja: ULH
- Kontakt:
Re: Upały a jazda motocyklem
Upały zelżały i już prawie jesień mamy więc i tema się zrobił nieaktualny.
Pytałem bo sam nie jeździłem a krótkie przejażdżki kończyły się przewianiem i bólem korzonek (mam z nimi trochę problemów).
Osobiście wolę przełom wiosny i jesieni ale rzadko wtedy bywam w Polsce i nie mam jak pojeździć.
Pytałem bo sam nie jeździłem a krótkie przejażdżki kończyły się przewianiem i bólem korzonek (mam z nimi trochę problemów).
Osobiście wolę przełom wiosny i jesieni ale rzadko wtedy bywam w Polsce i nie mam jak pojeździć.
Re: Upały a jazda motocyklem
Jestem pierwszy raz w sezonie letnim w PL i mogę teraz coś o tym powiedzieć, codziennie dojeżdżam do pracy motocyklem nie zależnie od pogody kurtka i rękawice są zawsze. Posłuchałem raz znajomego gdy przyjechałem w upalne południe do niego to zrobił takie oczy że na ubierany tak jestem i spróbowałem jazdy w podkoszulku a zarazem podziękowałem na zawsze podsuniętej propozycji. Po pierwsze nie czułem się bezpiecznie i jednak przewiewa plecy
Jedyne co to wypiąłem podpinkę i wentylatory pootwierałem czasami jadę w zwykłych spodniach ale 2 w kufrze zawsze są. Wypada chyba omijać duże miasta i zaraz po zatrzymaniu zdjąć z siebie przynajmniej kurtkę, ja tak robię. 
Kto prędko daje, ten dwa razy daje
http://www.yamahaxt.pl/
http://www.yamahaxt.pl/
-
Agusia
- Zwykły forumowicz
- Posty: 569
- Rejestracja: wtorek, 6 marca 2007, 20:55
- Motocykl: HONDA MAGNA VF750C
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Re: Upały a jazda motocyklem
oj tam od razu temat nie aktualny, dalej mamy upały, może nie 36st.C a 30 ale i tak najlepiej się jeździ w krótkich spodenkach i kowbojkach 
www.magna-tapicerstwo.prv.pl