Jaruzelski- "Cyniczny drań czy bohater narodowy"?

Piękny region, wspaniali ludzie i fascynujące wydarzenia :)
bogusia@

Jaruzelski- "Cyniczny drań czy bohater narodowy"?

Post autor: bogusia@ »

Dla ożywienia dyskusji, na forum:

Oto jeden z komentarzy:

"To jest cyniczny drań, albo jeden z największych

bohaterów narodowych w dziejach tego kraju. Innego wyjścia nie ma. Najgorszy w
ocenie tej postaci jest brak dowodów na jego postępowanie. Dlatego zawsze
stosunek do niego Polaków będzie skrajnie negatywny albo skrajnie gloryfikujący.
A dla ponad miliona członków PZPR z lat 80-tych to zwykły zdrajca, który oddał
Polskę złodziejskiej ekipie styropianowo-marcowej. Niech więc go dzisiaj broni
syn stalinowców, jąkała Szechter.
Niech go szarpią psy, które wykarmił!"

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... l?skad=rss

Co myślicie Wy o tej kolejnej, kontrowersyjnej postaci?
Wielki Brat
Zwykły forumowicz
Posty: 2808
Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
Motocykl: FJR 1300

Post autor: Wielki Brat »

Jak o każdej postaci nietuzinkowej opinie o Gen. Jaruzelskim są różne, najczęściej skrajne. Mój szacunek wzbudzają przede wszystkim następujące aspekty jego życiorysu:
- jest prawdzim facetemz jajami, żołnierzem, bohaterem wojennym - służył w najbardziej niebezpiecznej formacji, w zwiadzie, prochu się sporo nawąchał, był kilkakrotnie ranny ...
- miał odwagę wziąźć na siebie odpowiedzailność za najcięższe decyzje i nigdy się od niej nie uchylał, co najwyżej tłumacząc swoje motywy i wyjaśniając okoliczności,
- ma cywilną odwagę robić i mówić publicznie to co myśli a nawet przyznawać się do pewnych błędów.

Na tym tle śmiesznie, wręcz komicznie wygląda krytyka jego osoby przez np. "styropianowych bohaterów" internowanych na kilka miesięcy w ciepełku i przy dobrej misce (żołnierze służby zasadniczej w tamtym okresie musieli służyc nawet 3 lata w bardzo ciężkich warunkach) lub gówniarzy - historyków albo jeszcze większych gówniarzy - dziennikarzy, którzy tamte czasy znają z książek i opowiadań.
Polecam lekturę książek Jaruzelskiego dot. np. genezy i przebiegu stanu wojennego.
Awatar użytkownika
joguś
Zwykły forumowicz
Posty: 384
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 09:15
Motocykl: GL 1200
Lokalizacja: Krasnystaw-Gorzków-Katmandu:-)

Post autor: joguś »

Hmm rozumiem Wielki, a czy są rzeczy które takowego szacunku u ciebie nie wzbudzają jeżeli chodzi o towarzysza generała?
http://www.youtube.com/watch?v=wg6e_tbbmqI
Wielki Brat
Zwykły forumowicz
Posty: 2808
Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
Motocykl: FJR 1300

Post autor: Wielki Brat »

Pewnie gdybym był pokroju ww. gówniarzy to czuł bym się uprawniony do wygłaszania opinii. Ale:
- po pierwsze format mojej osoby i format Generała to 2 rózne miary - niestety dla mnie,
- po drugie logiczną cechą ludzi wielkich jest to że popełniając błędy, a popełniamy je wszyscy, powodują skutki o dużym "ciężarze gatunkowym".

A co do niektórych skutków działań Generała:
- ciekawe dlaczego teraz robotnicy nie palą siedzib partii rządzącej gdy podwyższa się ceny chleba i czy w demokratycznym przecież kraju, strzelanie z broni gładoklufowej do protestujących (ale przecież nie podpalających gmachu Sejmu) obywateli mieści się kanonach demokracji,
- ciekawe jak Polacy przetrwaliby zimę roku 1981 gdyby nie wprowadzono stanu wojennego w sytuacji braku towarów, w szczególności surowców energetycznych, bo przecież wszyscy, w tym kopalnie strajowali,
- ciekawe też jest to ile byłoby ofiar gdyby nie wprowadzono stanu wojennego i wybuchła wojna domowa lub "przyjacielska interwencja zaprzyjaźnionych państw ościennych" np. ZSRR, Czechosłowacji i NRD.
Ostatnio zmieniony czwartek, 22 października 2009, 08:59 przez Wielki Brat, łącznie zmieniany 1 raz.
dokus

Post autor: dokus »

Ta znowu temat zaczepny - jak z tym wójkiem od granata (smoleń mi sie przypomniał) Historia - ciekawy temat tylko tych wersji jest mocno dużo jedni mówia tak inni jeszcze inaczej - kogo słuchać, komu uwieżyć ???
Awatar użytkownika
joguś
Zwykły forumowicz
Posty: 384
Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 09:15
Motocykl: GL 1200
Lokalizacja: Krasnystaw-Gorzków-Katmandu:-)

Post autor: joguś »

Szczerze mówiąc wole na takie tematy z kategorii ciężkich rozmawiać w realu,gdzie mamy sporo czasu bo to długi temat no i coś żeby nie zaschło nam w gardle :wink: ..także mam nadzieje Wielki że będziemy mieli ku temu okazje :wink:
http://www.youtube.com/watch?v=wg6e_tbbmqI
Awatar użytkownika
dzidek
Zwykły forumowicz
Posty: 259
Rejestracja: środa, 18 lipca 2007, 12:36
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski

Post autor: dzidek »

Ja miło wspominam spotkanie z Generałem, mówił bardzo przekonywująco, bardzo inteligetna osoba, ale jak było naprawdę?

Wtedy to ja miałem niecały miesiąc.
wally

Post autor: wally »

Dobry dzien zeby temat odkurzyc. Moim zdaniem zeby ocenic pana Jaruzelskiego trzeba wziac pod uwage wiele czynnikow, sytuacje gospodarcza i polityczna naszego kraju z dnia 13 grudnia 1981, doswiadczenia naszych sasiadow z Węgry 1956, Czechosłowacja 1968, interwencja wojsk zsrr w Afganistanie czy 1953 w NRD. Na kozysc "polskiego rozwiazania" przemawia pozniejszy rozwoj sytuacji w koncu lat 80 tych w Rumuni, Bulgari, NRD, Jugosławi (!) czy sztandarowy przyklad Litewski z 1991 roku. Czy rosjanie wkroczyliby na terytiriu Polski ? NIE!!! - oni tu juz byli, Rosjanie stacjonowali w 59 garnizonach w 21 ówczesnych województwach. Zajmowali 707 km. terytorium Polski gdzie posiadali 13 lotnisk, bazę morską, 6 poligonów i 8000 obiektów, w momencie opuszczania naszego kraju bylo ich jeszcze 53 000 żołnierzy oraz 7500 pracowników cywilnych, którym towarzyszyło 40 000 członków rodzin. W NRD 300 tys, w Czechoslowacji okolo 100 tys. Gdyby nie stan wojenny byc moze zamiast w NATO i UE bylibysmy ciagle 17 republika, sytuacja z 1981 -1991 w Polsce pokazala innym demoludom schematy bezkrwawego ( w miare) przejscia w strone wolnosci. Niestety role naszej styropianowej opozycji okreslic mozna jako "palakatową". Caly ten skomplikowany ciag wydarzen zaczal sie wlasnie 13 grudnia 1981 roku. Dodam jeszcze tylko ze moje poglady sa bardzo dalekie od wszelkiej polityki ktora sie brzydze, a ksiazka z dedykacja od pana generala Jaruzelskiego zajmuje honorowe miejsce na polce obok Biblii 1864 roku :)
gumiś
Zwykły forumowicz
Posty: 467
Rejestracja: niedziela, 12 sierpnia 2007, 21:49
Lokalizacja: tomaszow lubelski

Post autor: gumiś »

bogusia@

Post autor: bogusia@ »

Osobiście ,darzę Gen.Jaruzelskiego wielkim szacunkiem.
Mądra ,zrównoważona postać,znajdująca się we własciwym czasie na własciwym stanowsku.
Również dalece mi do polityki.
Nietrudno mi sobie jednak wyobrazić,co byłoby gdyby w owym czasie na miejscu G.Jaruzelskiego,znalazł się
chociażby nasz obecny prezydent...

Cytat:

Dla wszystkich króciutkie wspomnienie z tamtych lat, a dokładnie z 7-10.1981r.

Słuzyłem wówczas w armii pod Braniewem,jednym z najwiekszych garnizonów w Polsce!!!!Przeszedłem z patrolem ok.500 m od granicyi zacząłem sie bać!!!!Byli wszędzie!!!!Słyszałem jak grzeja silniki i czułem smród spalin.Powietrze sie ruszało!!!Oni by nas wtedy rozjechali gąsienicami.Obwód kaliningradzki chyba w całości postawiony był w stan alarmu wojennego!!!I nie moge zrozumieć dlaczego ludzie nie wierzą!!!Jaruzelski to naprawde WIELKI CZŁOWIEK I POLAK!!!!Nie mam wątpliwości ,że uratował nas przed okrutną MASAKRĄ!!!I nie piszę tego,żeby go bronić tylko żeby dać ŚWIADECTWO tak modne w niektórych kręgach!!!Wiem,że na granicy z Czechosłowacja i NRD było podobnie.Kto wie niech napisze.Brońmy choć trochę ówcześni żołnierze generała,bo inaczej młode szcz.le zafałszuja historie lepiej od komuny!!!!
gumiś
Zwykły forumowicz
Posty: 467
Rejestracja: niedziela, 12 sierpnia 2007, 21:49
Lokalizacja: tomaszow lubelski

Post autor: gumiś »

bogusia mało mnie obchodzi historia i nie mam zdania (żyję przyszłością ) ale czy znasz innych którzy byli przy granicy i to widzieli-chętnie się dowiem
bogusia@

Post autor: bogusia@ »

Mirek : o ile mało interesuje Cię historia,o tyle łatwiej będzie Ci przeboleć fakt,że nie dostarczę Ci więcej dowodów..
Wyraziłam tylko swoją skromną opinię ,do której każdy ma prawo.
Nie mnie oceniać ludzi,tym bardziej tych,którzy żyli w trudnych czasach..,musieli podejmować trudne decyzje, wybierać z dwojga złego..itd.itp...
aby nam było lepiej "żyć przyszłością "..
gumiś
Zwykły forumowicz
Posty: 467
Rejestracja: niedziela, 12 sierpnia 2007, 21:49
Lokalizacja: tomaszow lubelski

Post autor: gumiś »

bogusia pewnie masz rację z tymi czołgami -Wally i Wielki też ,ale jak to jest z tym stanem wojennym -ARMIA CZERWONA się wystraszyła naszego st. wojennego i uciekła?- nigdzie nie moge tego znależć

pewnie się wystraszyli i uciekli skoro Czeczeńcy ich leją a co dopiero Polak :lol:


http://www.youtube.com/watch?v=7j7a8irQ ... re=related
Awatar użytkownika
ojciec dyrektor
Zwykły forumowicz
Posty: 216
Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:39
Lokalizacja: Zamość

Post autor: ojciec dyrektor »

wprowadzenie stanu wojennego ochroniło nas przed ingerencją zaprzyjaźnionych armii. Nikt nie chciał takiej wojny, dlatego się powstrzymali. Prawdą jest, że te armie (radziecka, stacjonująca u nas, niemiecka, czechosłowacka) stały w gotowości.
Pamiętam ten dzień -tak jak dziś niedziela, 13 grudnia, chwycił mróz i nie było teleranka tylko dziennikarze-sprawozdawcy ubrani w mundury wojskowe. Ale teraz już jest inaczej.
Trudno jest o tym wszystkim dyskutować na forum. To jest temat rzeka. Ale z drugiej strony- gdyby dwóch lub trzech zaczęło dyskusję na żywo, prawdopodobnie doszłoby do sprzeczki. Prawie każdy pamięta inaczej.
pamiętam jednak radość widzących wojska radzieckie opuszczające nasz kraj.
Awatar użytkownika
Miramar
Zwykły forumowicz
Posty: 55
Rejestracja: niedziela, 24 maja 2009, 10:27
Motocykl: Honda NTV 650
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Miramar »

Nie zapominajmy, że :

- generał Jaruzelski był agentem Informacji Wojskowej !!!!!

- awansował w Wojsku Polskim w niesłychanie szybki sposób dzięki znajomości z Kiszczakiem - również agentem IW,

- Jaruzelski w sierpniu 1968 był ministrem obrony, a więc najwyższym dowódcą armii. Na przełomie sierpnia i września tego roku Jaruzelski dowodził 2. Armią Wojska Polskiego, która w sojuszu z innymi wojskami z demoludów brutalnie stłumiły tzw. praską wiosnę. W ramach akcji „Dunaj” na czele polskich żołnierzy wykonując rozkazy generała Jurija Pawłowskiego, który dowodził całą operacją w Czechosłowacji, Jaruzelski zajął miasto Hradec-Kralowe. Na rozkaz Moskwy Jaruzelski wziął udział w zbrodniczej operacji militarnej, której celem było stłumienie przemocą wolnościowego zrywu narodów czeskiego i słowackiego. Oficjalna propaganda, jaką się posługiwano wówczas mówiła o „ochronie sąsiedzkiego kraju przed przejęciem władzy przez siły antysocjalistyczne”.

- Interwencja naszego wojska, podkreślano wówczas, zapobiegła rozlewowi krwi. Tego samego argumentu użył Jaruzelski 13 lat później przy wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Trzeba przypomnieć, że w operacji „Dunaj” od kul zginęło 90 osób, a kilkaset zostało rannych.

- A grudzień 1970r. ? Dziś Jaruzelski swoim zwyczajem odpowiedzialnością za masakrę przed Stocznią Gdyńską obciąża innych. Twierdzi też, że rozkaz strzelania do robotników został wydany na najwyższym szczeblu partyjnym przez Biuro Polityczne KC PZPR. Pomija jednak to, że jako zastępca członka tego Biura wchodził w skład ścisłego kierownictwa. Ale to przecież on był ministrem obrony i to wyłącznie za jego zgodą wojsko mogło otworzyć ogień do robotników.

Dalej wierzycie w jego zapewnienia o niewinności i wyższej konieczności ???
Ci, co przeprawiają się przez morze, zmieniają niebo nad głowami, ale nie żagle.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzieje się!”