oto co mnie dziś spotkało ...

Piękny region, wspaniali ludzie i fascynujące wydarzenia :)
Awatar użytkownika
LUKASZ
Zwykły forumowicz
Posty: 451
Rejestracja: czwartek, 3 kwietnia 2008, 10:36
Motocykl: DKW RT200H, BMW GS, KTM 790,Yamaha, Hondax2

oto co mnie dziś spotkało ...

Post autor: LUKASZ »

Zdarzenie miało miejsce 24.04.2009 w Łaszczowie około 17. Jadąc zieloną kreską zobaczyłem z prawej passta z podporządkowanie(zdjecie1)Obrazek
myślałem ze zatrzyma się a tu nagle passat postanowił zawrócić odbiłem w lewo ale nie uniknąłem zderzenia dalej pojechałem po krawężniku i cudem uniknąłem zderzenia z żółtym budynkiem, na szczęście nie wywróciłem się jednak motor i moja noga trochę ucierpiały
Obrazek
Obrazek
zadzwoniłem na policje z myślą ze nie jest to moja wina i wezmę chociaż na podnóżki z ubezpieczenia.Przybyli na miejsce policjanci stwierdzili ze jest to moja wina i czy przyjmuje mandat? powiedziałem ze nie i sprawa idze do sądu.Aha sa jeszcze dwóch świadków którzy widzieli ewidentną wine kierowcy passata mi zaś policjant powiedział ze passat był już na skrzyżowaniu a ja prubowałem go wyprzedzić.
Obrazek
dziwne jest tam znak "ustąp pierwszeństwa"(do strony passata) a jednak winę da się na mnie zgonić korupcja,znajomości,czy co??
ZEN

Post autor: ZEN »

Po mojemu, są to skutki rozpoczętego "pechowo" sezonu.
Na drogach było ostatnio wiele zdarzeń z udziałem motocykli.
Medialna wrzawa dopełniła wszystkiego.

Taka krucjata przeciwko motocyklistom. :(
Piter
Zwykły forumowicz
Posty: 497
Rejestracja: piątek, 16 marca 2007, 20:36
Motocykl: Yamaha TDM 850
Lokalizacja: Tomaszów Lub
Kontakt:

Post autor: Piter »

Nie wiem dokładnie jak wygląda skrzyżowanie jednak z tego co widzę na zdjęciu 2 to policjant poniekąd ma rację.

Znak dotyczy pierwszej drogi a nie drugiej. Więc na skrzyżowaniu miałeś go z prawej strony czyli to On miał pierwszeństwo.

Zupełnie inaczej będzie wyglądała sytuacja gdy ta pierwsza droga to wjazd na posesję, wtedy nie będzie skrzyżowania i pierwszeństwo będziesz miał Ty.

Zupełnie inna kwestia to wyprzedzanie (podejrzewam że policjant chciał Cię u.... i wymyślił taką teorię na poczekaniu)

Mam nadzieję że nic Ci się nie stało i że niedługo dalej będziesz mógł śmigać na moto. Niestety tak to już jest, że motocykliści są napiętnowani. Trzymaj się i nie daj się w sądzie.
Awatar użytkownika
LUKASZ
Zwykły forumowicz
Posty: 451
Rejestracja: czwartek, 3 kwietnia 2008, 10:36
Motocykl: DKW RT200H, BMW GS, KTM 790,Yamaha, Hondax2

Post autor: LUKASZ »

tak Piter zgodził bym sie z Tobą ale pierwsza "droga "w prawo na zdjeciu 2 to brama do koscioła.
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

W sądzie wygrasz bo byłeś z pierwszeństwem.
Ale nie ukrywam że masz coś pecha,oby szybko minął.
wally

Post autor: wally »

Policjant ma widac zakuty łeb i powinien wrocic na kurs podstawowy. Nie rozroznia wyprzedzania od unikania kolizji. Sprawa pierwszenstwa jest tu dziwna. Znak ustap jest zle ustawiony, jesli dotyczy pierwszej drogi powinien stac duzo wczesniej. Jesli ma to byc skrzyzowanie rownorzedne z zachowaniem zasady prawej strony mysle ze powinno byc oznaczone znakiem pionowym A5 od Twojej strony.

Obrazek

Wczoraj podziwialem Twoja maszyne a dzis problem, na szczescie niewielki, mam nadzieje ze z noga tez nic powaznego.

Wal z tematem do sądu, bierz papuge i informuj nas na bierzaco.
Awatar użytkownika
Stirlitz
Zwykły forumowicz
Posty: 469
Rejestracja: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 20:42
Lokalizacja: Kraina Jezior

Post autor: Stirlitz »

znak ustap pierwszeństwa widocznie jest dla ludzi w czarnych sukniach wyjeżdżających z kościoła :D ....tak wynika z 2 zdjęcia...
jeżeli na skrzyżowaniu, na którym miałeś crashtest nie ma innych znaków to oznacza, że jest równorzędne i koleś z passata miał pierwszeństwo...
ale walcz, jeżeli to faktycznie droga podporządkowana to tłumaczenie policji, że koleś był już na skrzyżowaniu to bzdura i jest to zwykłe wymuszenie pierwszeństwa przez 4oo... powodzenia i trzymam kciuki 8)
[img]http://img264.imageshack.us/img264/3462/ptaki9wudw3tb4.gif[/img]
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
Awatar użytkownika
LUKASZ
Zwykły forumowicz
Posty: 451
Rejestracja: czwartek, 3 kwietnia 2008, 10:36
Motocykl: DKW RT200H, BMW GS, KTM 790,Yamaha, Hondax2

Post autor: LUKASZ »

dzieki za ciepłe słowa ,noga w porządku troche sina ale nie połamana,chodze normalnie tylko troche kuleje.Dzisiaj tj. 26.04 (niedziela) sa przesłuchiwani swiadkowie na posterunku w Łaszczowie,jak sie cos dowiem to dam znac.
Awatar użytkownika
LUKASZ
Zwykły forumowicz
Posty: 451
Rejestracja: czwartek, 3 kwietnia 2008, 10:36
Motocykl: DKW RT200H, BMW GS, KTM 790,Yamaha, Hondax2

Post autor: LUKASZ »

Sprawa już zakończona i wygląda to tak: po "nieprzyjęciu" mandatu sprawa poszła do sadu grodzkiego, który ukarał mnie 300zł mandatem i 50zł koszty sadowe-odwołałem sie dalej.Po pięciu sprawach w sadzie na które nie przychodził (świadek-sprawca kolizji) został powołany biegły,który stwierdził winę kierującego passatem.W końcu zostałem uniewinniony,koszty poszły na skarb państwa, ale dalej nie rozumiem dlaczego kosztów nie ponosi kierujący passatem skoro to on spowodował kolizje? I czy ubezpieczenie odda mi za uszkodzenia motoru skoro stwierdzono winę kierowcy passata.
Awatar użytkownika
cykuś
Zwykły forumowicz
Posty: 661
Rejestracja: piątek, 6 kwietnia 2007, 18:52
Motocykl: V MAX EGLI
Lokalizacja: Bełżec

Post autor: cykuś »

Polska to taki dziwny kraj. Podejrzewam, że jeśli się będziesz sądził ze sprawcą i ubezpieczycielem to za jakieś 5 lat może coś uzyskasz.Porąbane prawo :evil:
wally

Post autor: wally »

jego oc powinno pokryc szkody
Wielki Brat
Zwykły forumowicz
Posty: 2808
Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
Motocykl: FJR 1300

Post autor: Wielki Brat »

Podstawą do zwrócenia się do ubezpieczyciela sprawcy wypadku jest przeważnie notatka Policji. W Twoim wypadku masz mocniejszy "kwit" w postaci wyroku sądu. Poczekaj na jego uprawomocnienie się i pisz do ubezpieczyciela sprawcy wniosek o zwrot kosztów naprawy maszyny. Dodatkowo, podpierając się tymże wyrokiem, zwróć się do sprawcy o zwrot kosztów leczenia i zadośćuczynienie poniesionych kosztów i szkód moralnych pod groźbą sądu - jeżeli odmówi wnieś sprawę cywilną (będzie Cię to kosztować tylko wpis sądowy, bodajże 5% kwoty o którą się ubiegasz).
Awatar użytkownika
Wiatr w Polu
Zwykły forumowicz
Posty: 1622
Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41

Post autor: Wiatr w Polu »

No, no... (dopiero teraz odkryłem ten temat). Aż biegłego trzeba było, żeby zinterpretował prawidłowo ustawiony przed skrzyzowaniem znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu"... Sąd grodzki też się nie popisał.
Myślę Łukasz, że możesz jeszcze złożyć skargę na niekompetencję policjanta, ale to już zależy od Twojego uznania. Tak, czy inaczej gratuluję wytrwałości i konsekwencji - wiedziałeś, że masz słuszność i nie uległeś.

Zdarzyło mi się raz odmówić przyjęcia mandatu (również zrobiłem zdjęcia "mojego" odcinka drogi) z powodu rozbieżności zdań z panami policjantami, ale to już inna historia. Od ponad roku czekam na wezwanie do sądu...
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

Jeśli ktoś dziś oglądał "Sprawę dla reportera" to wątpie że sprawiedliwość wygra.
Pokazali dowody że sprawcą wypadku był polonez,ewidentna wina policjantów podczas całej procedury powypadkowej ale winnego kolizji ani błedów policji nie ma.
Piszą o niedociągnięciach,zaniechaniach itp.
Oczy stają dęba.

Tak samo było ze sprawcą potrącenia mojej siostrzenicy na pasach.
Umorzono z braku swiadków i z odszkodowania dupa a dziewczyna z urazem musi leczyć się na własny koszt.
W sądzie oskarżono ją jeszcze o próbę samobójstwa.
Wyobrażacie to sobie?
Normalnie nóż się wkieszeni otwiera.
Sprawca by się przyznał,dostałby i tak 300 gównianych złotych mandatu ale po co.
k... cwaniak warszawski.
Przepraszam za słowa ale ten kraj to już nie jest Polska.
Tu nie ma sprawiedliwości.
A myślałem że Ukraina jest zacofana.
Awatar użytkownika
megi
Zwykły forumowicz
Posty: 46
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 14:33
Lokalizacja: Lubaczów

Post autor: megi »

po ostatniej rozprawie sądowej nie wierze w sprawiedliwość w tym kraju..
Wujek został przy mnie zaatakowany nożem przez pijanego recydywiste, ot tak bo mu sie tak zachciało... (wujek- funkcjonariusz zakładu karnego), próbowałm poderżnąć mu gardło, naszczęscie obeszło sie bez tego, choć został wujek z dwoma 15centymetrowymi szramami na szyji... zażut? napad na funkcjonariusza zk.. wyrok? 2,5 roku.. na moje własne oczy wyglądało to jak usiłowanie zabójstwa.. no i taka sprawiedliwość.. gość wyjdzie po 2,5 roku i co dalej? a tacy ludzie pracujący w zk jak mój wujek mają sobie bezpiecznie chodzić po mieście.. :/
one way..
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzieje się!”