Coś o nas nie koniecznie prawda !!!

Pogadajmy jak motocyklista z motocyklistą...
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Coś o nas nie koniecznie prawda !!!

Post autor: Speedarek »

Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
Awatar użytkownika
ksenon
Zwykły forumowicz
Posty: 807
Rejestracja: środa, 11 kwietnia 2007, 09:34
Motocykl: Yamaha XT1200Z Super Tenere
Lokalizacja: WHV
Kontakt:

Post autor: ksenon »

hmmm, nie przeszkadzami że jeden to cwaniaczek, debil, idiota i można tak wymieniać w nieskończoność, a drugi boi się brać odpowiedzialnośći za swoje czyny, ale najbradziej boli mnie to, że kiedy taki osobnik patrzy na mnie i mój motocykl stwierdza że jestem nikim a on to bóstwo wcielone. no i tak jest po drogach postych z małymi łukami, ale kiedy zaczną się zakręty (np:serpentyny) mój motocykl nagle zaczyna jechać szybciej od jego zaj.....tego ścigacza, czyżby to ręka Boża, a może samego lucyfera w tym się kryje, nigdy tego nie zrozumie,

"motocykliz mam w dupie ale motocyklem jeżdzić lubię"
zeniop
Zwykły forumowicz
Posty: 299
Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 21:10
Motocykl: Yamaha XVS 650 A
Lokalizacja: zamość

Post autor: zeniop »

łomatko :) "Moją pasją są motocykle. Żona o tym wie. Wie też, że kocham rodzinę i jestem rozsądny" :rotfl: ludzie zawsze najbardziej lubią okłamywać samych siebie :)

"Tylko prawdziwy człowiek jest w stanie bezinteresownie narazić własne życie, zakwestionować sam fakt swojego biologicznego istnienia. "

Wytłumaczcie mi proszę jak dziecku w piaskownicy co znaczy "zakwestionować fakt biologicznego istnienia" ?

Ksenon to co opisujesz u cytowanych w artykule osobników nazywa się kompleksem małego członka :) nie warto zwracać uwagi :)

Ps. Speedarek: na szczęście w tytule artykułu nie ma ani słowa o motocyklach więc wcale nie "o nas" tylko "o debilach". A czy prawda - któż to wie :)
...
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

Artykuł o debilach.
Zgadzam się w zupełności.
krzycho
Zwykły forumowicz
Posty: 117
Rejestracja: piątek, 2 maja 2008, 10:48
Motocykl: HONDA CX500
Lokalizacja: Nowiny (okolice Tomaszowa Lub)

Post autor: krzycho »

rozumiem wszystko, adrenalina i ryzyko ,mniejsze czy większe jest zawsze na moto ale żeby już przy starcie liczyć się z tym że to może być ostatni wypad to jest chore
w życiu żadnej plecionki czy jak tam to oni nazywają bym nie założył
pozdro chłopaki i NIE bierzcie z nich przykładu
coco jambo i do przodu
Speedarek
Zwykły forumowicz
Posty: 952
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
Lokalizacja: Zamość

Post autor: Speedarek »

Miałem wypadek i nie miałem żadnej struny , wylizałem się i ŻYJĘ .
Są motocykliści i wariaci, ale aby jednemu wariatowi coś odbiło to już piszą wszędzie jako o motocyklistach :evil:
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
wally

Post autor: wally »

Panowie, "etos" motocyklisty z kazdym rokiem gasnie coraz bardziej. Motocykli jest juz tyle pojecie jakiejs wspolnoty to juz mit. Mlodsi motórzysci juz nie wiedza nawet ze na trasie podnosi sie lewa reke, o zatrzymaniu sie kolo kogos z problemami technicznymi - zapomnij. Motocykl to dla wiekszoasci hobby, zabawka, sposob na wolny czas a nie sposob na zycie. Pojecie motocyklista oznacza nic wiecej jak kierowca jednosladu powyzej 100cc a nie czlonka jakiejs niszy spolecznej. Smutne ale prawdziwe
Awatar użytkownika
Bohun
Zwykły forumowicz
Posty: 311
Rejestracja: sobota, 9 lutego 2008, 15:36
Motocykl: 1

Post autor: Bohun »

wally pisze: Mlodsi motórzysci juz nie wiedza nawet ze na trasie podnosi sie lewa reke, o zatrzymaniu sie kolo kogos z problemami technicznymi - zapomnij.
W Niemczech nie podnoszą w ogóle ręki, ciekawe dlaczego??
Dużo maszyn czy co... :(
Kto prędko daje, ten dwa razy daje
http://www.yamahaxt.pl/
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

Osobiście to zaobserwowałem.
Chyba tak.
Zresztą niemcy to samoluby.
Crisp
Zwykły forumowicz
Posty: 63
Rejestracja: środa, 22 sierpnia 2007, 22:02
Lokalizacja: USA, California

Post autor: Crisp »

Podnisili, podnosili...

...szczegolnie pomiedzy 1933 a 1945 rokiem


;)
wally

Post autor: wally »

Crisp, ale od polowiy 44 juz jakby nizej :P
Crisp
Zwykły forumowicz
Posty: 63
Rejestracja: środa, 22 sierpnia 2007, 22:02
Lokalizacja: USA, California

Post autor: Crisp »

Podejrzewam ze masz racje. :)

...a teraz nieciekawie im sie kojarzy wiec nie podnosza...
Żaba
Zwykły forumowicz
Posty: 1341
Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
Lokalizacja: gm. Narol

Post autor: Żaba »

Tak z ciekawości...
Crisp, czy w stanach motocyklisci witaja sie podnoszac reke?
Awatar użytkownika
Piotrek
Zwykły forumowicz
Posty: 515
Rejestracja: czwartek, 15 listopada 2007, 16:49
Lokalizacja: BTE
Kontakt:

Post autor: Piotrek »

''Kochają szybką jazdę motocyklami i kilka razy w roku idą na całość: zakładają na szyję pętlę ze stalowej plecionki, koniec linki montują na osi kierownicy''


lol :lol: Tam sie nie da linki zamocowac. Chyba, ze ten co sie wspina przyspawal se do tego Fazera (moto w sam raz dla takich dwacow, lol) jakies czekany. To po pierwsze. Po drugie szkoda by bylo sie udusic przy parkigowce :twisted:

Poszukiwanie taniej sensacji. Pewnie ktos w to uwierzy, bo ludzi lubia takie historie.

Ten Onet ma tam linka do galerii ''najlepszych'' scigaczy. Nowa 1000RR ma tam v max 250km/h ale nowy gixer juz 295. A R1 to niby ikona motocykli spotowych. Kto to pisze?? Na pewno nikt zwiazany z motocyklami.
Menel: http://change.menelgame.pl/change_please/6042900/ kliknij, dasz mi kilka gr:)
Crisp
Zwykły forumowicz
Posty: 63
Rejestracja: środa, 22 sierpnia 2007, 22:02
Lokalizacja: USA, California

Post autor: Crisp »

Żaba pisze:...
czy w stanach motocyklisci witaja sie podnoszac reke?
...czasem to az lapa boli od tego podnoszenia...

Powitanie gestem podniesienie reki jak najbardziej tutaj funkcjonuje, przynajmniej w Californi. Gorzej troche z tym bywa u mlodszych motonitow na sportowych maszynach. Czasem nawet odnosze wrazenie ze istnieje podzial na cruisery i reszte, te nie podnoszaca reki. Moze witaja sie tylko pomiedzy soba bo rzadko widac grupe zlozona z roznych typow motocykli a ja raczej mam kontakt ze starszymi.


Crisp
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na luzie”