Korek
-
Speedarek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 952
- Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
- Lokalizacja: Zamość
Jechałem kiedyś chyba w sierpniu przez warszawę do ostrudy korek 30 km i co po środku jak ten na zdjęciu i powiem szczerze ze dużo kierowców robiło mi miejsce ale raz stanąłem przed światłami obok radiowozu pomachali paluszkiem i nic na zielonym ruszyliśmy.

Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
-
PAWELOO
- sebus00
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1004
- Rejestracja: czwartek, 22 marca 2007, 19:19
- Motocykl: Honda VTR 1000 FireStorm
- Lokalizacja: Lublin
Hee ciekawy opisStirlitz pisze:
ale z przyjemnością będzie patrzył na motocykl stojący przed nim w korku np Sebka z jego bebeszonymi tłumikami, których dźwięk sprawia, że w odległości 10 metrów za nim żadne radio samochodowe nie może się przedrzeć przez ten łomot, wibrują lusterka w samochodzie, klucze do domu wesoło podskakują w takt vidlaka, przednia szyba drży w konwulsjach, dźwięki na granicy bólu...a :
-
Bondi
Ja tam mialem juz pare razy sytuacje gdy mijalem stojacych w korku misiów czy tez strazaczkow miejskich i zadnemu widac nie chcialo sie fatygowac i gnac za mna choc blisko nich stalem wazne tak mysle by nie omijac gdy korek rusza do przodu bo za to moga sie czepic, no i nie stac w poprzek tak by bylo wiadomo na ktorym pasie jestes.
Osobiscie choc tak pewnie nie wolno to lubie jechac slalomem w korku zanim ruszy
Osobiscie choc tak pewnie nie wolno to lubie jechac slalomem w korku zanim ruszy
-
dex
- Zwykły forumowicz
- Posty: 100
- Rejestracja: poniedziałek, 8 października 2007, 18:54
- Motocykl: XTZ 750 ST i Toffik
- Lokalizacja: Warszawa/Zamość
"Mój pierwszy raz..."
miał miejsce w Warszawie na Śląsko-Dąbrowskim. Musiałem się dostać do jednego z klubów w którym pracowałem, bo wypadła jakaś awaria. Więc wbijam najkrótszą drogą na ów most, a było ok 15... Stoję grzecznie i kulturalnie w koreczku, aż w pewnym momencie wyśmigneło mnie BMW GS chyba 650, jadąc pomiedzy samochodami. Stwierdziłem ze też mogę spróbować i podążyłem jego śladem. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu 90% kierowców robiło mi miejsce w miarę mozliwości, 7% nic nie robiło, tylko z zazdroscia patrzyło jak ich omijam, i niestety zdażały się, na szczęście sporadyczne, przypadki że widząc mnie w lusterku zjeżdżali do pasa, blokując mnie za sobą.
W Zamosciu tego nie praktykuję z kilku powodów:
-po pierwsze, pojęcie korków (jeszcze) w Zamosciu nie występuje, a przynajmniej nie takie żeby 500metrów pokonywało sie w 20 minut
-po drugie, niewielu jest kierowców 4oo którzy wiedzą co zrobić widząc motór przeciskajacy się miedzy samochodami
- i po trzecie, chyba najgorsze, obawiam się tego że w Zamościu mogę trafić na jakiegoś zazdrosnego idiotę, który nie podaruje sobie jak go ktoś wyprzedzi i zrobi niemal wszystko żeby do tego nie dopuścić, np. otworzy drzwi tuż przede mną... w takiej sytuacji wina leży tylko i wyłącznie po mojej stronie, i żaden smerfik nie zawacha się sekundy, przed wypisaniem mi mandatu
Dlatego uważam ten manewr za bynajmniej zbyteczny w Zamościu i okolicach
W Zamosciu tego nie praktykuję z kilku powodów:
-po pierwsze, pojęcie korków (jeszcze) w Zamosciu nie występuje, a przynajmniej nie takie żeby 500metrów pokonywało sie w 20 minut
-po drugie, niewielu jest kierowców 4oo którzy wiedzą co zrobić widząc motór przeciskajacy się miedzy samochodami
- i po trzecie, chyba najgorsze, obawiam się tego że w Zamościu mogę trafić na jakiegoś zazdrosnego idiotę, który nie podaruje sobie jak go ktoś wyprzedzi i zrobi niemal wszystko żeby do tego nie dopuścić, np. otworzy drzwi tuż przede mną... w takiej sytuacji wina leży tylko i wyłącznie po mojej stronie, i żaden smerfik nie zawacha się sekundy, przed wypisaniem mi mandatu
Dlatego uważam ten manewr za bynajmniej zbyteczny w Zamościu i okolicach
-
Deleted 2
- Piotrek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 515
- Rejestracja: czwartek, 15 listopada 2007, 16:49
- Lokalizacja: BTE
- Kontakt:
Wiekszosc kierowcow zrobi miejsce w korku czy to stojacym czy pomalu sie przemieszczajacym. Mimo, ze zazdrosza nam tego ze jezdiemy a oni utkneli.A dojezdzanie do pierszego miejsca pod swiatlami miedzy samochodami to jest czesto ''wyprzedzanie aut ktore zatrzymaly sie zeby umozliwic przejscie pieszym na druga strone ulicy'' za co jest mandat i punkty 
PS w tamtym roku w Warszawie moj kolega mial wypadek kiedy jechal miedzy dwoma pasami korka w jedna stone. Nie zauwazyl go Lanos i chcac zmienic pas spowodowal ze CBR 900RR sklinowala sie miedzy autami przy ok 100km/h. Kolega troche polamal ale juz jest OK.
Slalomujac miedzy autami trzeba byc na max ostroznym.
PS w tamtym roku w Warszawie moj kolega mial wypadek kiedy jechal miedzy dwoma pasami korka w jedna stone. Nie zauwazyl go Lanos i chcac zmienic pas spowodowal ze CBR 900RR sklinowala sie miedzy autami przy ok 100km/h. Kolega troche polamal ale juz jest OK.
Slalomujac miedzy autami trzeba byc na max ostroznym.
Ostatnio zmieniony wtorek, 11 grudnia 2007, 19:46 przez Piotrek, łącznie zmieniany 1 raz.
Menel: http://change.menelgame.pl/change_please/6042900/ kliknij, dasz mi kilka gr:)
- Stirlitz
- Zwykły forumowicz
- Posty: 469
- Rejestracja: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 20:42
- Lokalizacja: Kraina Jezior
ogólnie to kultura jazdy i stosunek do motocyklistów z roku na rok się poprawia i masa ludzi ustępuje motocyklistom miejsca w korkach, zjeżdża delikatnie przy wyprzedzaniu (choćby po to by pokazać, że widzi motocykl za nim)....ale wystarczy tylko jeden idiota
ostatnio w tomaszowie wyprzedzałem sznureczkek samochodów na światłach (tuż za Komisariatem w stronę Bełżca
) jechałem Dr'ka, patrze sznurek samochodów, a tam szeroko że można tirem zająć polposition, myślę sobie podjadę powolutku pod światła...
a tu jakiś debil golfem jadący z naprzeciwka (!!!) jak mnie nie zacznie bluzgać, cośtam machać do mnie pięściami...chyba miał również zamiar nastraszyć mnie, bo zjechał trochę w moją stronę...pokazałem mu w geście przeprosin i skruchy środkowy palec.
także z tą kulturą to bez przesady, zawsze trafi się cwaniaczek z małym interesem, który poprostu musi na okrągło sobie i wszystkim dookoła udowadaniać jaki to zniego kozak, maczo debeściak.
ostatnio w tomaszowie wyprzedzałem sznureczkek samochodów na światłach (tuż za Komisariatem w stronę Bełżca
a tu jakiś debil golfem jadący z naprzeciwka (!!!) jak mnie nie zacznie bluzgać, cośtam machać do mnie pięściami...chyba miał również zamiar nastraszyć mnie, bo zjechał trochę w moją stronę...pokazałem mu w geście przeprosin i skruchy środkowy palec.
także z tą kulturą to bez przesady, zawsze trafi się cwaniaczek z małym interesem, który poprostu musi na okrągło sobie i wszystkim dookoła udowadaniać jaki to zniego kozak, maczo debeściak.
[img]http://img264.imageshack.us/img264/3462/ptaki9wudw3tb4.gif[/img]
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
-
Bondi
-
dex
- Zwykły forumowicz
- Posty: 100
- Rejestracja: poniedziałek, 8 października 2007, 18:54
- Motocykl: XTZ 750 ST i Toffik
- Lokalizacja: Warszawa/Zamość
I właśnie takich inteligentnych inaczej się obawiam... (ad.3)Stirlitz pisze:
a tu jakiś debil golfem jadący z naprzeciwka (!!!) jak mnie nie zacznie bluzgać, cośtam machać do mnie pięściami...chyba miał również zamiar nastraszyć mnie, bo zjechał trochę w moją stronę...pokazałem mu w geście przeprosin i skruchy środkowy palec.![]()
także z tą kulturą to bez przesady, zawsze trafi się cwaniaczek z małym interesem, który poprostu musi na okrągło sobie i wszystkim dookoła udowadaniać jaki to zniego kozak, maczo debeściak.