Definicja prawdziwego motocyklisty
-
wally
nieznam sie na sztucznych wackach poki co
uznaje jedynie takie o napedzie jadrowym.
zreszta niema starchu http://wiadomosci.onet.pl/1585304,16,item.html szkoda ze go przyszyli bo dosc czesto go spotykalem
zreszta niema starchu http://wiadomosci.onet.pl/1585304,16,item.html szkoda ze go przyszyli bo dosc czesto go spotykalem
-
wally
z innego forum ten sam temat
"uznałem, iż motocyklista staje się
PRAWDZIWYM MOTOCYKLISTĄ z chwilą, gdy własna małżonka podoba się w kasku
bardziej niż bez.
Ja wiem, że hipoteza ta ma kilka luk, no bo taki przykład najprostszy z
brzegu - co z kawalerami nie obciążonymi jeszcze kieratem małżeństwa? Ano
nic! Bo to nie są w ogóle żadni motocykliści, którzy jeżdżą dla
przyjemności. PRAWDZIWY MOTOCYKLISTA musi przed czymś uciekać;-)"
"uznałem, iż motocyklista staje się
PRAWDZIWYM MOTOCYKLISTĄ z chwilą, gdy własna małżonka podoba się w kasku
bardziej niż bez.
Ja wiem, że hipoteza ta ma kilka luk, no bo taki przykład najprostszy z
brzegu - co z kawalerami nie obciążonymi jeszcze kieratem małżeństwa? Ano
nic! Bo to nie są w ogóle żadni motocykliści, którzy jeżdżą dla
przyjemności. PRAWDZIWY MOTOCYKLISTA musi przed czymś uciekać;-)"
-
Speedarek
- Zwykły forumowicz
- Posty: 952
- Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 10:12
- Lokalizacja: Zamość
wally pisze:nieznam sie na sztucznych wackach poki couznaje jedynie takie o napedzie jadrowym.
zreszta niema starchu http://wiadomosci.onet.pl/1585304,16,item.html szkoda ze go przyszyli bo dosc czesto go spotykalem
wspczucia dla goscia ..... jakis desperata ????
Nie ważne co masz pod dupą , ważne co masz nad nią .......
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Według mnie nie ma definicji prawdziwego czy też mniej prawdziwego motocyklisty. Takie sformułowania mogą wysuwać ludzie z jakimiś kompleksami czy też z problemami z własną osobowością . Motocyklistą stajemy się w dniu gdy siadamy na motocykl i wyruszamy na nasze drogi i to tyle. A czy ktoś lubi spędzać wolny czas jeżdżąc tylko i wyłącznie na zloty a poza nimi generalnie na motocykl nie siadać czy też nie cierpi zlotów a tylko np. długie wyprawy przemierzając w szerz i wzdłuż nasz piękny kraj, jest to indywidualna decyzja i sprawa każdego z nas a ludzie którzy nie potrafią tego zrozumieć i szukają definicji motocyklisty i ciągle próbują definiować owego motocyklistę oczywiście by jak najlepiej odpowiadała pod samego siebie, a są takowi na tym forum są po prostu żałośni.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
wilma
Generalnie nie szata zdobi człowieka i sam swoim wizerunkiem kreujesz stereotyp motocyklisty.Jeżeli walisz przez miasto w podkoszulku szortach i klapkach na ścigaczu to nie wyglondasz mi na prawdziwego motocyklistę.Jednym słowem musisz wyglądać jakbyś się na motorze urodził a jak po zejściu ze sprzęta i z ciciągnięciu kasku gadasz i zachowujesz się wtemacie to jest spoko.
-
ZEN
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ale założę sie że przy zwykłym spotkaniu wiele osób było by zaskoczonych jak wiele mają wspólnej racji.
Pisząc ciężko jest w kilku słowach pokazać co się czuje.
Czasem sytuacja danej chwili wymusza na nas określone zachowanie.
Gdzie w innych okolicznościach byśmy czegoś takiego nie zrobili lub powiedzieli.
Ale założę sie że przy zwykłym spotkaniu wiele osób było by zaskoczonych jak wiele mają wspólnej racji.
Pisząc ciężko jest w kilku słowach pokazać co się czuje.
Czasem sytuacja danej chwili wymusza na nas określone zachowanie.
Gdzie w innych okolicznościach byśmy czegoś takiego nie zrobili lub powiedzieli.
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Właśnie nie szata zdobi człowieka i to na czym on jeździ więc nie oceniajmy ludzi po tym na czym jeżdżą i w czym jeżdżą lecz jacy na co dzień są. Mam kolegów nawet z naszego forum którzy nie posiadają odpowiedniej odzieży motocyklowej z jedynej prostej przyczyny po prostu odzież nie jest tania a czy to oznaczy że są gorsi i nie zasługują na miano ,, prawdziwego motocyklisty " ?
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
wally
-
Jaro
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1178
- Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
- Motocykl: YAMAHA FAZER
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
Mi wolno gdyż nie jestem prawdziwym motocyklistą
Odetchnąłem trochę z ulgą gdy się dowiedziałem że Zappek mój duchowy mentor także nie jest prawdziwym motocyklistą gdyż dopiero tydzień temu pierwszy raz był na zlocie , hahaaah 
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
-
wally