Strona 1 z 2
Maszt na flagę
: środa, 14 marca 2007, 11:17
autor: Wielki Brat
Podziękowania dla Roberta za pomoc w wykonaniu masztu na flagę do mojego Intruza. Bogate wyposażenie warsztatu i umiejętności ww. Brata Motocyklisty są godne najwyższego uznania. A swoją drogą idea wykoniania jest prosta i gustowna (bo moja

)- w razie czego służę.
: środa, 14 marca 2007, 16:30
autor: Deletet
W razie co kupiłem dziś nową narzynkę M5, więc możemy poprawić ten nieszczęsny gwint na pręcie

. Trochę mojego błędu było w tej robocie, bo trzeba było pręcik zatoczyć do średnicy 4,9 i było by solidniej.
: czwartek, 15 marca 2007, 07:51
autor: Wielki Brat
No i odezwał się perfekcjonista. A przecież do tej pory to mnie zarzucano (obydwaj braciszkowie, zwłaszcza Wally) tą przywarę

Idą zmiany, idą ...
: czwartek, 15 marca 2007, 10:03
autor: Deletet
Wiesz Wielki jaka jest różnica między fachowcem a partaczem?
Taka jak między gwintem, a tym co wyszło na antence
Nie widziałeś co wyrabia mój szwagier (też motocyklista, ale z Bochni). Ostatnio jak meble robił do kuchni to można było z suwmiarkę legalizować na szczelinach między szufladami. Ehh, ja to przy nim jestem partacz i dyletant.
Jak dorosnę będę taki jak on.

: czwartek, 15 marca 2007, 18:37
autor: wally
a dlamnie najwiekszym pedantem swiata na zawsze zostanie Wielki B. opony w jego samochodzie sa czystsze niz wnetrze mojego auta. Na kantach jego roboczego ubrania komary traca odnoza, programy ktore napisal same pisza dla siebie uaktualnienia, a jego intruder jak sie zobaczyl w lustrze to sam sobie przebil numery na rocznik 2007. Jak pije wodke to ogorki na zagryche musza stac w rownym dwuszeregu - przekopnacie sie sami

: czwartek, 15 marca 2007, 19:14
autor: Deletet
No to mamy wiele wspólnego, tylko że ja nie umiem utrzymywać porządku i sprzątać auta. Za to ogórki na zagrychę zawsze układam wg wielkości i wagi.
: czwartek, 15 marca 2007, 21:19
autor: Marek
Przepraszam, czy Panowie należą może do klubu motocyklistów - ludzi wolnych, niezależnych, nieskrępowanych, z natury buntowniczych i niekonwencjonalnych?

: czwartek, 15 marca 2007, 21:23
autor: Deletet
O cholera pomyliłem knajpy, do różowej ostrygi to którędy

: czwartek, 15 marca 2007, 21:27
autor: Marek
Ostrygi? To takie okucia na piętach protoplastów motocyklistów?
Żeby nie być gołosłownym: ostatni raz łóżko zaścieliłem w ub. roku.
: czwartek, 15 marca 2007, 21:30
autor: Deletet
Ojojo wielkie mi coś, ja jakieś 7 lat temu.

(żona zawsze ścieli łóżko

)
A kiedy ostatnio myłeś naczynia cwaniaczku?
: czwartek, 15 marca 2007, 21:36
autor: Marek
Naczynia myję, jak już mi się w koszu nie mieszczą. A "żona"? To z katalogu Louisa, czy Highway Hawk?
: czwartek, 15 marca 2007, 21:44
autor: Deletet
Z Louisa, najmodniejszy gadżet w tym sezonie, nie masz? Poprawia prowadzenie (się).
: czwartek, 15 marca 2007, 21:51
autor: Marek
...ale skraca żywotność.
Wolę modele mniej zobowiązujące. W prawdzie ostatecznie koszty mogą być wyższe, ale czasami trafiają się interesujące promocje.
: czwartek, 15 marca 2007, 21:56
autor: Deletet
No cóż, pozostało Ci się tylko modlić, żeby Ci guma nie strzeliła któregoś sezonu na trasie.

Albo tak jak ostatnio jakiś baca, skrócił sobie wydech i ma po sprawie.
: czwartek, 15 marca 2007, 22:04
autor: Marek
Trzeba umieć jeździć.

No ale co tu dużo mówić, taka flaga, jaki maszt.