Strona 1 z 1
Złodziejstwo
: czwartek, 19 lipca 2007, 10:44
autor: Savi
Jechaliśmy w sobote rano na zlot do Biłgoraja w 3 motocykle. Za Zamościem urwałą mi się linka gazu. To była zapowiedz pecha.Na paradzie kumpel zgubił znaczek zlotowy. Gdy siedzieliśmy sobie pod parasolami na rynku, na chwilę wyszedłem do toalety. Po powrocie stwierdziłe, że z mojego krzesła zginęła kurtka z dokumentami i forsą, kamizelka z blachami zlotowymi ktora była na niej oraz kask. Najpierw zdziwienie, złość, bezsiloność. Kiedyś , gdy byłem mały skaradziono mi garazu Komara, więc juz mniej wiecej wiem co się czuje w takiej chwili. Najbardziej mszkoda mi tej kamizelki z blachami zbieranymi po zlotach od 10 lat, to miało wielką wartość dla mnie. Przed oczami tysiące przejechanych km, malownicze trasy, poznani ludzie, cudowne wspomnienia. Na wszystkie rzeczy zapracowałem sam, nie ukradłem. I spotakło mnie takie chamstwo i podłość. Na dodatek w drodze powrotnej urwał mi się kierunek i popękały prowadnice zaworów wydechowych.
Korzystając z okazji: jeżeli znalazłby ktoś dokumenty na moje nazwisko (Mariusz Sawa) i na moj motocykl (Kawa ltd 440), kamizelke z dziurami po blachach lub jakies znaczki zlotowe (niektóre z dorobionymi śrubami, przewiercone), chciałby Wam ktoś wcisnąć tanio kask czarny, bezszczękowy, z długą szybą lub poprzecieraną na łokciach i piersi kurtkę skórzaną to proszę dać mi znać na nr 51 444 97 37 lub 694 149 161, ewentualnie na policję. W najbiższych dniach proszę o kontakt telefoniczny, będę na zlocie w komarówce (hondą cb 400 n) a potem na wycieczce motocyklem na Podlasiu.
: czwartek, 19 lipca 2007, 11:10
autor: sebus00
Savi łaczę się z Tobą w bólu, co za chamstwo, a już myślałem że na takich imrezach , jeden drugiemu nie zrobi takiego przekrętu. Sam zostawiłem kask przy moto na rynku z myślą, że nikt nie jest na tyle chamski, by zaj...ć ale po chwili jednak wróciłem po niego, tak kto wie wracał bym tez bez kasku. Jednak nie można nikomu ufać i wierzyć, a szczególnie na masowych imrezach :

: czwartek, 19 lipca 2007, 11:10
autor: ZEN
Strasznie Tobie współczuję. Mam nadzieję że fanty się znajdą.
A tak zapytam. Siedziałeś sam? Nie było nikogo ze znajomych żeby zwrócili uwagę na twoje rzeczy.
: czwartek, 19 lipca 2007, 11:28
autor: Savi
Siedzialem ze znajomymi, ale krzeslo na ktorym lezaly moje rzeczy bylo jakis 1 m za nami. I wiecie jak to jest - wesolo, pogaduszki, wszyscy maja dobre humory, uwaga znieczulona, bo przeciez tu wszyscy swoi. I tez glupio zrobilem, ze jak wychodzilem, to nie powiedzialem nikomu, zeby mial na to oko. Myslalem po prostu, ze nic sie nie stanie. Zlodziej byl madrzejszy...
Dzieki chlopaki za slowa otuchy. I tez miejcie sie na bacznosci. Kiedys na zlocie w lublinie widzialem jak przez siatke przeskoczylo dwoch dresow ktorzy wysiedli z samochodu, dobrali sie do mo0tosykli, poucinali sakwy i zabrali kaski z motocykli, ktore staly przy domkach kempingowych. Zanim dobieglem z kolega, to ci juz uciekli.
: czwartek, 19 lipca 2007, 22:30
autor: Bondi
bo ten co to zrobil to nie byl motocyklista tylko jakis
amator dres pieprzony
a jaja bym takiemu miedzy dwie cegly wlozyl
wspolczuje Savi
: czwartek, 19 lipca 2007, 22:32
autor: Zgrywus
... cholera nie dobre to !!! humm nalezał by poogladać fotki mase ludzi strzelało foty, sa na różnych stronach itp. jest moze szansa ze przy odrobinie szczescia ktoś nakrył sprawce na gorącym uczynku itp. mam nadzieję ze fanty w jakiś sposób sie odnajdą /masz moze fotki blach kurtki itp/ zapodaj, moze ktoś sie natnie na nie łatwiej bedzie je rozpoznać
: czwartek, 19 lipca 2007, 22:58
autor: Fido
Wspólczuje.
A tak na przyszłość dla innych.
W przepisach ruchu drogowego jest cuś takiego jak "Zasada Ograniczonego Zaufania".
Wszyscy którzy mają prawko na pewno wiedzą o co chodzi więc nie będę się rozpisywał.
Stosujmy tą zasadę także w życiu codziennym.
NIe wszyscy motórzyści są uczciwi a taka okazja jak rynek w Biłgoraju (i nie tylko) to raj dla złodziei.
Swoje klamoty trzeba pilnować.
Na prawdę współczuję.
Pal licho kurtkę, blachy zlotowe i kask, kasy szkoda bo drogą nie chodzi ale kwity na motor to już gorzej.Ciężka sprawa.

PS.Będziemy śledzić allegro, może te kwity ktoś zechce opchnąć.
: piątek, 20 lipca 2007, 05:57
autor: Speedarek
Oj nie dobre to

: piątek, 20 lipca 2007, 10:13
autor: Savi
dzieki chlopaki za dobre rady. Bede sie rozgladal za moimi rzeczamo po gieldach. Moze cos sie trafi. do zobaczenia w komarowce.
: piątek, 20 lipca 2007, 11:40
autor: Bondi
: piątek, 20 lipca 2007, 13:04
autor: ZEN
W tym wypadku można zrobić jedno i założyć specjalny dział np. pod tytułem: motocykliści solidarni lub o podobnym tytule.
W tym dziale można by zamieszczać informacje o skradzionych:
- motocyklach(nr.rejestracyjny,VIN,fotki motocykla,opis charakterystycznych szczegółów po których można rozpoznać motocykl w razie jego przerobienia lub przemalowania)
-kaski, kurtki (też z opisem,fotkami,opis miejsca gdzie utracono daną rzecz)
Jest wielu członków KFM & KBM i goście odwiedzający to forum.
Więc istnieje duże prawdopodobieństwo że ktoś może się natknąć na jakiś skradziony przedmiot.
Bo jeżeli taki złodziej ukradnie kask,kurtkę lub coś podobnego.
To będzie chciał taką rzecz sprzedać nie nikomu innemu tylko właśnie dla motocyklisty.
Z motocyklami to trochę już inna bajka ale kto wie,"świat jest mały".
: piątek, 20 lipca 2007, 13:08
autor: DOK
Savi to gdzie te fotki - znajdź gdzieś bo nie mam tak dobrej wyobraźni ale pamięć prawie fotograficzną hiih żartuję. Fotek wiele ci u mnie z biłgoraja jak wpadnie w oko to sie przypomni a opis - kicha