Generalnie świetnie realizować swoje marzenia, ale lata 80te to bardzo stare motocykle, uważam, że żeby było to bezpieczne i dawało frajdę z jazdy - czyli żeby to jeździło tak jak za swoich lat świetności - to będą potrzebne wydatki. Wiele z tych motocykli w rękach polskich asów garażowych nie było serwisowane prawidłowo. Często nie są wymieniane kluczowe elementy eksploatacji. Np w przytaczanym przez Ciebie motocyklu XS bądź polecanym tu XJ, nie znam osoby która wymieniłaby łańcuszek alternatora. Jak pojedziesz posłuchasz motocykla to będzie brzęgolił a sprzedawca Ci będzie wciskał że "one tak chodzą". A łańcuszek altka w serwisie kosztuje z 500ńcet i jeszcze trzeba cały silnik rozwalić bo silnik jest plastrowy a łańcuch jest przełożony przez wał.
W motocyklach lat 80tych nie było też bardzo trwałych materiałów... w układach rozrządu na dźwigienkach częste uszkodzenia wałków - kawitacja, również dźwigienek, osiowania, śrubek regulacyjnych. PI razy drzwi motocykle tak na 120-150 tys później śmietnik... Kolejną ich domena to, że ramy i zawieszenia nie dają rady, bananowa jazda i shimmy - trzeba to lubić. Hamulce potrafią nawet być.. w zależności od motocykla. Moce, np taka XS1100... spoko ogarniesz, to nie jest takie narowiste jak mogłoby się wydawać, bardziej silny motocykl niż narowisty, tylko że ma wagę, nie wiem jak tam u CIebie z posturą - to motocykl na chłopa. Koledzy Ci 125 proponują, chyba nie jeździli aprilią RS125 z dodatkami tuningowymi.... zresztą.. stary klasyk nie jest do zapier.... tu się bardziej liczy stan umysłu, że się popyla dostojnie na starym gracie... posiadam motocykl dość szybki 1000, a i tak przyjemniej mi się jeździ starą 500tką bo chodzi o całokształt/urok czy jak sobie tam to nazwiesz..
Oczywiście zaraz tu będą głosy na nie, ale ja się już tego w życiu narobiłem i swoje widziałem, nie przekonacie mnie.... 35 lat na karku robi swoje... a zużywa się wszystko, i nie tylko panewki korbowodowe, ale i kosze sprzęgłowe, głupie sprężyny zaworowe nie trzymają parametru na ściskanie, nawet niezniszczalne dyfry potrafią zacząć wyć.... można się spodziewać dosłownie wszystkiego, o tym że izolacja na starych alternatora odpada, i regulatory po 35 latach też to już nie muszę mówić, dodajesz jeszcze historie serwisową i wychodzi Ci po prostu motocykl - hobby. I każdy z tych motocykli coś ma, viraga... sprzęgło rozruchowe, VTpodobne - zacierają wałki rozrządu itp, shadow - łamie kamyki na kołach zębatych skrzyni biegów - na rynku brak. Stara japonia bardzo często równa się z dłubaniną jak za starych czasów Junaka. Czemu nie jeśli jest pasja, ale w porównywalnych pieniądzach możesz mieć DL650 z bardzo świeżego rocznika, popularny, dość mocny, uniwersalny i bezawaryjny i praktycznie nowy.
Także... motocykl z lat 80 tych na początek, ja bym Ci polecał CX500 CX650 - piękne motocykle. NIe gorsze i nie lepsze od innych, warunek jest taki.. kup motocykl z małym przebiegiem. Dla przykłądu ja kupiłem CXa za 3000 i już władowałem 10 tys a motocykl dalej kupa. Teraz kolega będzie jechał do niemiec po CXa który ma 16 tys przebiegu za 1800 EURO.... a i na forum u nas jest człowiek, który ma CXa godnego polecenia, pracuje jak pszczółka.
Mowa o takim motorku:
Jeśli chciałbyś rzucić okiem to w Hrubieszowie mamy dwa, jeden CUSTOM ma kolega, a ja posiadam wersje 500EC.
http://images78.fotosik.pl/708/0d2370a2a0629638.jpg" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;
Z dostępnością części jest lipa, w serwisie dużo rzeczy brak, rynek z drugiej ręki oferuje części w większośći bardzo wyeksploatowane, zmuszony jesteś np kupować w niemczech na ebay, mi np chłopaki z niemiec wysyłali pompe olejową i zgodnie stwierdzili - "u nas dobrych pomp olejowych już nie ma, wysyłamy ci jedną bo jak spawaliśmy silnik to nie zabezpieczylśmy cylindrów naleciało do środka i silnik się zarżną tak więc jest dla ciebie pompa"
hurra... 60 euro, po wymianie panewek nowa pompa olejowa była całkiem potrzebna... w takich pudełeczkach nie było ani jednej pompy dobrej
http://i68.servimg.com/u/f68/18/13/88/63/k-img_14.jpg" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;" onclick="window.open(this.href);return false;