Z "kresowymi" mogę jechać
: czwartek, 28 stycznia 2016, 21:15
Nie wiedziałem, gdzie to wpisać. Pewnie najlepszy dział, to humor, ale jednak tu chyba najlepiej. Otóż sprawa jest taka, że wybieram się ze znajomymi w dalszą podróż. Do Czarnogóry. Gdzieś dopiero w lecie. Ze trzy lata temu nie udało się, ale może w tym roku się uda. Komunikuję o tym zamiarze Wichurze, czyli żonie. Ona na to: No nie wiem, czy się zgodzę. GDYBYŚ Z "KRESOWYMI" JECHAŁ, TO NIE MA PROBLEMU, ale tak, to nie wiem.
Cóż, moja żona ma do "kresowych", czyli do Was, takie zaufanie, że konie mogę kraść i mnie za to nie powieszą, bo z Wami najlepiej. Ja to wiem, ale skąd Wichura to wie, skoro była ze mną raz na spocie w Zamościu i raz na owocobraniu u Zagłoby? Pewnie się zna na ludziach
Cóż, moja żona ma do "kresowych", czyli do Was, takie zaufanie, że konie mogę kraść i mnie za to nie powieszą, bo z Wami najlepiej. Ja to wiem, ale skąd Wichura to wie, skoro była ze mną raz na spocie w Zamościu i raz na owocobraniu u Zagłoby? Pewnie się zna na ludziach