Przedświąteczne spotkanie KBM "Przy Śledziku 2014"
: sobota, 10 stycznia 2015, 23:29
W związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia i coby tradycji stało się zadość członkowie Kresowego Bractwa Motocyklowego oraz zaproszeni goście zebrali się w dniu 20 grudnia 2014 r. w restauracji "Smak Story" w Zamościu na coroczne spotkanie KBM "PRZY ŚLEDZIKU".
Po złożeniu sobie życzeń świątecznych i podzieleniu się opłatkiem, którą to ceremonię przeprowadził sam Prezes (w zastępstwie nieobecnego kapelana musiał lekko zmodyfikować swój strój klubowy): zasiedliśmy do pięknie udekorowanego stołu: by raczyć się potrawami typowo świątecznymi oraz napojami destylowanymi: Mając na uwadze nasz już tradycyjny udział w Zamojskim Kolędowaniu pod dyrekcją Alexa odbyła się próba śpiewania kolęd: I choć nasz entuzjazm przewyższył znacznie nasze głęboko ukryte talenty wokalne, po kilkuminutowej próbie Alex podjął bohaterską decyzję: "Wystarczy", uzasadniając to słowami znanej piosenki, że " ... przecież nie o to chodzi jak co komu wychodzi ... "
Śledzik, który jak powszechnie wiadomo lubi pływać spowodował, że zabawie i wspomnieniom nie było końca, np.
Torpeda przypomniała sobie o KBM-owskim "Ojcu Chrzestnym": a Sabix chwycił za giterę: Zebranym uczestnikom wszystkie aspekty zabawy mocno się spodobały, nawet sumiaste wąsy Imć Zagłoby, ku wyraźnemu ukontentowaniu ich właściciela, znalazły swoje wielbicielki: Wesołych Świąt.
Po złożeniu sobie życzeń świątecznych i podzieleniu się opłatkiem, którą to ceremonię przeprowadził sam Prezes (w zastępstwie nieobecnego kapelana musiał lekko zmodyfikować swój strój klubowy): zasiedliśmy do pięknie udekorowanego stołu: by raczyć się potrawami typowo świątecznymi oraz napojami destylowanymi: Mając na uwadze nasz już tradycyjny udział w Zamojskim Kolędowaniu pod dyrekcją Alexa odbyła się próba śpiewania kolęd: I choć nasz entuzjazm przewyższył znacznie nasze głęboko ukryte talenty wokalne, po kilkuminutowej próbie Alex podjął bohaterską decyzję: "Wystarczy", uzasadniając to słowami znanej piosenki, że " ... przecież nie o to chodzi jak co komu wychodzi ... "
Śledzik, który jak powszechnie wiadomo lubi pływać spowodował, że zabawie i wspomnieniom nie było końca, np.
Torpeda przypomniała sobie o KBM-owskim "Ojcu Chrzestnym": a Sabix chwycił za giterę: Zebranym uczestnikom wszystkie aspekty zabawy mocno się spodobały, nawet sumiaste wąsy Imć Zagłoby, ku wyraźnemu ukontentowaniu ich właściciela, znalazły swoje wielbicielki: Wesołych Świąt.