Strona 1 z 2

twisted

: wtorek, 22 maja 2007, 13:35
autor: Deletet
:twisted:

: wtorek, 22 maja 2007, 13:50
autor: Jaro
Wiem ze jesteś zawzięty, uparty w swoich działaniach i że lubisz wyzwania więc ten sprzęt jest stworzony wręcz dla ciebie i zapewne go ujarzmisz ja jestem człowiekiem trochę nerwowym więc z twoim HD na pewno nie przypadlibyśmy sobie go gustu, wole maszyny mniej stresogenne :)

: wtorek, 22 maja 2007, 14:04
autor: Jaro
I co po wstępnej diagnozie skrzynia czy coś z przeniesieniem napędu ?

: wtorek, 22 maja 2007, 14:14
autor: Deletet
Jeszcze nie wiem Strucel stoi u Siwego a ja uzupełniam płyny po wycieczce, zamierzam później się wybrać po złoma.

: wtorek, 22 maja 2007, 14:19
autor: Jaro
Mam nadzieje, że to nic poważnego i, że w końcu wyruszysz gdzieś z nami w trasę. Sezon w pełni !! Dopieszczanie pozostaw sobie na długie jesienno-zimowe wieczory a teraz korzystaj z bajka ile się da. !!!

: wtorek, 22 maja 2007, 20:44
autor: Deletet
twisted:

: wtorek, 22 maja 2007, 22:05
autor: sebus00
Robert ty to masz naprawde duzo samozaparcia i taki sprzet jak HD jest dedykowany wlasnie dal ciebie, ja podobnie jak Jarek chyba by mnie ponioslo, jednak HD w Polsce nie lada gratka wyzwanie, chocby czesci czy glupie narzedzia. Ale pochwale sie ze jeździłem Sportsterem 1200 w USA rocznik coś ok 2003, kierownica prosta, kurde niezle to ciagnelo nawet a i wolne wydechy, WOW ale to dawalo .:lol:

: wtorek, 22 maja 2007, 23:30
autor: Deletet
No i nie wyciągnąłem skrzyni (jakoś nie było jak) ale poczytałem i wychodzi na to że coś z samym shifterem, więc nie jest tak źle. Najgorsze były by koła zębate. Zrobić je nie ma problemu ale dobrze obrobić cieplnie to już trudny temat bo nie mam pieca hartowniczego.

: środa, 23 maja 2007, 07:23
autor: zappek
nie łąm się robert, od amerykańśkiego kiczu do radzieckiej tandety nie jest daleko, mi wczoraj rozwalił się przegub gumowy miedzy skrzynią a przekładnią, co prawda do garażu dojechałem na drugim biegu z prędkością rowerzysty ale trzeba dłubać...nie dobre to ale w takich bajkach trzeba się z tym liczyć

: środa, 23 maja 2007, 09:22
autor: Deletet
spoko zappciu, sam wiesz że nie ma większej radości jak po 17 naprawie i ciągłych awariach uda się przejechać bez nikakich te kilka kilometrów. Tego uczucia nie da się kupić za żadne pieniądze.

: środa, 23 maja 2007, 10:04
autor: zappek
ja vol :D

: czwartek, 24 maja 2007, 22:09
autor: Deletet
:twisted:

: czwartek, 24 maja 2007, 22:17
autor: Skrzydlaty
Wszelkie łańcuchowe konstrukcje z oddzielną skrzynią itp, to chory sen pijanego idioty... dlatego to tak lubię.
Tego typu motocykle to zemsta producenta na serwisie.
Po dwóch latach eksploatacji wiem, dlaczego tak mało jeżdzi enesów, a tu mamy 3 łańcuchy i wszystko oddzielnie :wink:

: piątek, 25 maja 2007, 07:16
autor: zappek
hihi a u mnie w zapku są w napędzie cztery łańcuchy i puki co odpukać :)

: poniedziałek, 28 maja 2007, 07:23
autor: Deletet
Po weekendzie:
nawinięte niecałe 200 kmm, praktycznie bez awarii poza
wypadającym kierunkowskazem (z kierownicy) i ciągle odkręcającym się lusterkiem lewym.

Zajefajnie, Strucel sprawował się idealnie poza tym, że jak dojechaliśmy do domu to przed garażem wyrzygał cały olej, caluśkie 3 litry wyleciały na kostkę. :lol:

Dobry Strucel, mógł taki numer wywinąć w Suścu ale powstrzymał się. Dobry Strucel.