Strona 1 z 1

O mały włos (2011r.)

: poniedziałek, 21 marca 2011, 21:19
autor: Wiatr w Polu
"Patrz w lusterka, sprawdź dwa razy". Mam tką naklejkę na samochodzie, jak wielu z nas. Dziś wracając z pracy piąłem sie moim jeepem po serpentynach za jakimś "leniwym" busem... Dodam, że pod górę przy wyjeździe z Przemyśla są dwa pasy, a winkielki az kuszą, żeby motocyklem się poskładać na przyśrodkowym pasie - sam wiele razy tak robiłem). No więc pnę sie powoli, w końcu postanawiam wyprzedzić. Zerkam w lusterko, widzę autko, które jedzie za mną i lewy pas wolny, patrzę przed siebie przez moment, potem jeszcze raz w lusterko (pas wolny), daję kierunek i na lewy... Nie widziałem motocyklisty. Zjeżdżając na lewy dostrzegłem tylko jakiś cień - motocykl był już w "martwym polu" lusterka. Ale ten cień sprawił, że natychmiast odbiłem w prawo. Wyprzedził mnie, obejrzał się na mnie i pojechał dalej. Gdyby nie ten cień, doszłoby do kolizji. Niewiele brakowało. Kiedy patrzyłem pierwszym razem, motocykl musiał być jeszcze przed zakrętem, za drugim razem gdy patrzyłem, już zniknął z pola widzenia (w lusterku). Odstęp nie był duży, ale możliwości przyspieszenia motocykla, z których tak się cieszymy powodują, że nawet patrząc w lusterko dwa razy można go nie zauważyć. Pamiętajcie o tym jadąc motocyklem i patrzcie do przodu. Nie tylko winkle, ale także, czy ktoś z jadących przed Wami czegoś czasem nie kombinuje, do czegoś się nie przymierza...

Re: O mały włos

: poniedziałek, 21 marca 2011, 22:06
autor: Fihu
masz rację Wietrze ...
a droga przy wyjeździe z Przemyśla na Jarosław faktyczne cudo ... kusi ;)

Re: O mały włos

: wtorek, 22 marca 2011, 14:20
autor: Piter
Zgadzam się z tym w 100%. Właśnie między innymi z tego powodu nie mam takiej naklejki na moim samochodzie. Lusterek zawsze pilnuję ale nigdy nie mam pewności czy akurat czegoś nie przegapię.
Na szczęście instynkt kierowcy Wietrze masz rewelacyjny. Oby każdy taki miał.

Re: O mały włos

: czwartek, 24 marca 2011, 23:28
autor: Walus1
Piter pisze:Właśnie między innymi z tego powodu nie mam takiej naklejki na moim samochodzie. L.
podobnie ja. Kiedyś miałem taka nalepkę, ale po kilku incydentach zdarłem ją z auta. Chętnie raczej bym nakleił nalepkę typu :
"mtocyklisto, patrzę w lusterka, ale Ty daj szansę mi sie zobaczyć"
Sam staram się trzymać tej zasady. Podjeżdżam do auta - zjeżdżam w pole widzenia lusterek i dopiero wyprzedzam. Nigdy nie wyskakuję z za samochodu i nigdy nie wyprzedzam z prędkości jaka jadę jeśli jest sporo wyższa niż dozwolona :)
W aucie mam nawyk zaglądania co chwila do lusterek, nawet jak jade na wprost. I miałem wiele razy sytuację, że przed momentem zerknąłem w lusterko i nic nie widziałem, a za chwile usłyszałem tylko ryk motocykla i tyle go było. Niestety mamy na naszych drogach sporo młodych, gniewnych i szybkich motocyklistów uważających, że to auto zawsze powinno ich widzieć, nie dając szansy być zauważonym
pzdr.

Re: O mały włos

: piątek, 25 marca 2011, 10:01
autor: Wiatr w Polu
Ja "wożę" tę naklejkę nie po to, żeby wszyscy widzieli, że oto jedzie motocyklista "po służbie", ale po to, żeby przypominać innym o konieczności patrzenia w lusterka, z nadzieją, że ten, kto to przeczyta przynajmniej przez jakiś czas się do tego będzie stosował. Co do "młodych gniewnych" na motocyklach, to jestem daleki od takiego myślenia i podziału: oni szaleją i pracują na naszą złą opinię, my jeździmy grzecznie i odpowiedzialnie (nawet jeśli za szybko). Nie wiem, jak kto, więc za innych się nie wypowiadam - ja osobiście wcale nie tak rzadko jeżdżę szybko (za szybko), wyprzedzam w miejscach niedozwolonych, jak jest ciasno, omijam wysepki z lewej strony, ignoruję wiele znaków zakazu i przepisów ruchu... Niemniej jednak mając już trochę doświadczenia patrzę do przodu i staram się myśleć za siebie i trochę za innych - obserwować i przewidywać. O to też apelowałęm w pierwszym poście. Gdyby na serpentynach doszło do wypadku, byłaby to oczywiście moja wina, ale to motocyklista byłby o wiele bardziej poszkodowany. Więc co mu z tego, że miałby rację?