W sumie dziwna sprawa z tą moją baterią. Dzień przed wyjazdem do Częstochowy byłem w Zamościu, więc bateria powinna się doładować... Rano w dniu wyjazdu odpaliłem motocykl bez problemu. Potem go umyłem i po myciu kręcił jeszcze, ale słabo i nie odpalił - musiałem go palić z pomocą prostownika. Później w Jarosławiu i przed Rzeszowem było właściwie tylko gorzej. W samym Rzeszowie po krótkim postoju odpalił ze dwa razy, ale tak regularnie to zaczął palić dopiero w Jędrzejowie (po przejechaniu ok. 200 km). Myślałem, że bateria stara i przyjmuje już niewiele prądu, a w czasie dłużeszgo garażowania alarm nawet nie uzbrojony ciągle pobiera prąd i stąd te problemy. Dziś rano po 2 dniach i 3 nocach od powrotu z Częstochowy odpalił bez zająknięcia...
No i pytanie oczywiście: Czy zalanie wodą np. regulatora napięcia mogło wpłynąć na takie "zachowanie" motocykla? A może coś innego?
Może już czas na nowy akumulator, ale przecież dzisiejsze doświadczenie z paleniem i fakt, że przestał palić po myciu wskazywałby, że może niekoniecznie.
Akumulator
- Wiatr w Polu
- Zwykły forumowicz
- Posty: 1622
- Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 11:41
Akumulator
Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.
-
rybak68
- Zwykły forumowicz
- Posty: 61
- Rejestracja: niedziela, 14 czerwca 2009, 09:49
- Motocykl: V-Star 1100 C
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Akumulator
Dobrze kombinujesz,gdyby padł aku moto paliłoby coraz gorzej lub wcale.Zamoczenie elektryki się zdarza.