Strona 1 z 5
Bajki, baśnie, podania......sukcesy, rozczarowana
: niedziela, 2 sierpnia 2009, 06:52
autor: dzidek
Proponuję trochę rozrywkowy temat....o opowiesciach z zycia wzietych z ktorymi sie spotkaliscie....szukając starych motocykli.... sukcesy i roz czarowania....
Bedąc 20 latkiem moj ojciec byl posiadaczem Bmw r 35...często jezdzil na zabawy sprzetem bez tlumika......w koncu tak jak wielu dzis zapragnal miec nowoczesny sprzęt.......tym sprzetem byla wymarzona ....Mz TS 250...piecio biegowa.........sprzedal wiec osiolka.....dolozyl kasy.....(teraz chyba by nie musial przy takiej wymianie

) i szukal........w tym czasi pracowal jako kierowca Żuka w firmie produkującej obuwie...jego starszy kolega zaproponowal mu sprzedaż....starego zdezelowanego sprzeta .....oczywiscie ojciec odmowil....gdyby go kupil moglby sobie kupic za jego wartosc w dzisiejszych czasach....przynajmniej 10 wypasionych Mz 250..lub niezla japonie........niestety gdy sie dowiedzialem o tym...bylo juz dawno zapozno........motocykl skonczyl na zlomie........bardzo dawno temu......istnieje tylko nadzieja ze.....ktos go odzyskal lub jego czesci.....zyja w ktoryms jezdzacym egzemplarzu......tym motocyklem byl .....Sokół 1000 a ojciec.........no kupil tą MZ...KONIEC
: środa, 5 sierpnia 2009, 20:42
autor: Żaba
Podobno na terenach pomiędzy Hrebennem a Rawą Ruską jest zakopany Sokół 1000, w miejscu gdzie jest zakopany stoi wieża wartownicza.
Taką historię słyszałem już z 15 lat temu
To że w okolicy był Sokół 1000 to fakt. Tomek - Wilma znalazł dawno temu karter silnika na złomie.
Niedawno w Tygodniku Tomaszowskim publikowane było stare zdjęcie z czasów II WŚ (na zdjęciu widać żołnierzy niemieckich) z Lubyczy Królewskiej gdzie widać Sokoła.
: czwartek, 6 sierpnia 2009, 07:59
autor: wally
Zgrywus moglby opowiedziec fajna historie, niechce wiec opowiem za niego. Dostal cynk od znajomej ze w jakiejs wiosce znajomy szwagra ciotecznego brata sasiadki meza

ma piekny bardzo stary motocykl, jakis polski przedwojenny, do sprzedania, ktory wisi w stodole podwieszony lancuchami do belek
Po nitce do klebka udalo mmu sie znalezc to gospodarstwo ale starsza pani nie chciala bez syna pokazac, wiec czekal czas dluzszy az syn przyjedzie, domyslam sie tylko ze wyobraznia podsycona cala tajemnicza oprawa podsowala mu obrazy conajmniej sokola 600. Syn podal przez telefon cene okolo 12 tysiecy wiec musi to byc cos super. Po otwarciu stodoly oczom mojego brata okazala sie .......
panonia
: czwartek, 6 sierpnia 2009, 08:58
autor: Moskit1
Żaba masz to foto , tego sokoła !!
: czwartek, 6 sierpnia 2009, 09:53
autor: Ozzy
Ja wam powiem coś ciekawszego. W tamtym roku urządziłem sobie jeżdżenie po Bieszczadach i to po najbardziej zabitych dechami wioskach, i robiąc sobie przerwę na cygara usłyszałem charakterystyczny dźwięk V2. Zacząłem jechać powoli za dźwiękiem. Dojechałem na zarośnięte podwórko wysoką trawą gdzie były tylko wydeptane trzy ścieżki. Postawiłem motocykl i poszedłem za dźwiękiem za stodołę do ogrodu gdzie ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem to co wydawało ten dźwięk. Silnik
Sokoła 1000 przykręcony do pniaka i na jego wale jest założony pas transmisyjny który napędzał cyrkularkę. Zapytałem się starszego Pana który ciął drewno czy by mi nie odsprzedał tego silnika ale on odrzekł ze nie bo co mu będzie napędzać cyrkularkę. Ja zaproponowałem mu zamianę, kupię silnik elektryczny i położę kabel do domu i po tym się starszy Pan zgodził. Umówiłem się że przyjadę za parę dni z silnikiem i długim kablem. Odkręciłem silnik od pniaka i przykręciłem elektryczny, ustawiliśmy naciąg pasa i wszystko znów działo tyle że dużo ciszej. Po tej zamianie zostałem zaproszony na obiad i starszy Pan opowiedział mi historię tego silnik, że ów
Sokół 1000 należał do jego stryja który był listonoszem i jak wybuchła wojna to uciekli w Bieszczady i tu motor został i przetrwał wojnę, po wojnie on sam jeździł do momentu aż nie miał na nim wypadku gdzie go poważnie rozbił tylko silnik z niego wyjął i resztę zezłomował a było to w latach '50-tych. W tej chwili silnik jest u mnie i nie ma czego w nim ruszać, silnik nie ma śladów dużego zużycia więc nie robiłem mu szlifu, wymieniłem tylko łożyska i wyszkiełkowałem cały silnik, pomalowałem cylindry na czarno farbą żaroodporną. Myślę nad budową
Sokoła 1000 ale pewnie będzie to współczesna replika z oryginalnym silnikiem bo nie sądzę że uda mi się zdobyć resztę części. Ale to na przyszły rok

: czwartek, 6 sierpnia 2009, 10:33
autor: ZEN
Kolega z Hrebennego opowiadał historię swojej MZ Tropik.
Pewnego razu jak co dzień pojechał do szkoły, a w tym momencie w domu jego ojciec z dziadkiem zajmowali się wylewaniem posadzki w szopie.
Po powrocie ze szkoły stwierdził że nie ma motocykla. Okazało się że z braku drutu na zbrojenie, domowi fachowcy zabetonowali całą MZ-etkę razem z kołami i silnikiem.
: piątek, 7 sierpnia 2009, 10:21
autor: Moskit1
Ozzy no to ciekawa historia!!! Gratuluje znaleziska !!!
: piątek, 7 sierpnia 2009, 15:57
autor: Ozzy
Moskit powiem Ci że mam teraz duży ból do głowy jak to teraz zrobić żeby to dobrze było zrobione. To nie będzie przecież oryginał ale cóż, inaczej nie dam rady to poskładać bo inaczej to mnie koszty pochłoną.
: piątek, 7 sierpnia 2009, 16:31
autor: Żaba
Ozzy to miałeś farta z tym silnikiem
Ja wiem gdzie dziadek w tokarce własnej roboty ma skrzynie biegów od Sokoła (ale nie pamiętam czy to 1000 czy 600).
Dziadek nie chciał jej sprzedać bo tokarki używa zarobkowo. Może coś się zieniło bo dawno tam byłem.
Ozzy jeśli chciałbyś sprawdzić to namiary podam na PW.
Tylko wymienic na tokarkę n ie bardzo się opłaci...
Odnośnie zdjęcia Sokoła - znajdę gazetę to zapodam.
: niedziela, 9 sierpnia 2009, 10:43
autor: Moskit1
Powiem tobie ze mam znajomego który składa Sokoła 1000 Tak zwany światowy, ogólnopolski hehhe

co znajdzie to kupuje żeby tylko skompletować chce zrobić sokoła na wzór dziesiątego pułku Strzelców Konnych !!!
Życzę powodzenia w kompletowaniu !!!
: niedziela, 9 sierpnia 2009, 22:23
autor: dzidek
Panowie i o to chodzi..........historia o sokole bardzo ciekawa........ale nie rozgadujcie sia na boki za bardzo jak moja prof. od fizjologii czlowieka na egzaminie.........mysle ze kazdy kto interesuje sie starociami ma ciekawe przezycia........wiec piszta..........chocby nawet pannonia za 12000 zł hhheee......ja kiedys marzylem o junaku (dalej altualne) ...wiec ojciec mowi idz do Zyzia on napewno wie kto mial w miedzyrzecu bo oni dostawali w pierwszej kolejnosci......(ORMO),,,wiec mowie sasiadowi babci jaka jest sprawa..........i pierwszy telefon..jest.....babcia ma m10 z koszem ale mowi zadzwon za tydzien......bo musze skonsultowac z synami.....za tydzien to juz byl w Lubartowie...........Zyzio (prawdziwe imie Zygfryd) wskazal mi nastepny trop do swojego kumpla z mlodosci......niestety jankes byl tak spasztecony............ze klekajcie narody.......i wtedy kupilem pannonie....ale nie za 12 000 zł..........
inne kalabanie mial moj brat...Awo turist..(piekny).....a powiem krotko.......umowione....stoimy pod domem................zalatwiony transport.......a goscio mowi...ze sprzedal.......sranie w banie...ale poszedl do Wawy za wieksza kase prawdopodobnie.........Piszta.......swoje przezycia bo to jest ciekawe.......ja jeszcze napisze z czasem o naszej SHl mo4..............
: poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 21:56
autor: Ozzy
Skrzynię biegów mam, bo ten dziadek wymontował ją z Sokoła i leżała cały czas w jego warsztacie. Trzeba mi ramy, przedniego zawieszenia, kół siedzeń, błotników i baku. Ale to na razie nie w tym roku.
: środa, 19 sierpnia 2009, 06:16
autor: dzidek
a dzis opowiem autentyczną historię....którą usłyszałem dotykając podzespołów.....popijając browara
kolega mój jak to bywa w tym fachu.....czestym bywalcem jest na zlomach.....więc ktoregos dnia zajrzal na jeden w niedalekiej miejscowosci...od Mc....i znalazl tam solidny trapez na dwoch sprezynach z kawalkiem ramy........dokladnie ucietym przodem........zaczal pytac facia szto eta.......ale on zielony......powiedzial ze sprzeda za kolosalna jak wtedy dla ucznia technikum cene 120 zł.....za jakis czas....zajechał....i okazalo sie ze koles do tego znalazl jeszcze zbiornik i skrzynie biegow....ale.!!!! mowi........odsprzedaj mi te czesci z powrotem........bo ja gadalem z kims innym i on by odemnie to wział.......kumpel twardo..nie to pan odsprzedaj.......no i jakos sie dogadal i do tego na koniec koles mu dal adres starego wlasciciela..............kumpel zajechal.........motocyklem tym jest jak sie dowiedzial na miejscu.....okazala sie.......Imperia.....motocykl niemiecki.....u dziadka znalazl jescze tylnia czesc ramy ktora byla rozgieta i przerobiona na taczke....dostal za darmo blotniki i inne graty......a za rame zawiosl nową taczkę.....niestety silnika nie bylo.........bo zostal oddany do naprawy jak sie okazalo do miedzyrzeca......niestety mechanik umarl......a jego kanciapa zostala.......ze tak powiem wysprzatana...i tak o to wlasnie moj serdeczny kolega stal sie posiadaczem...........rzadkiego...jak dla mnie motocykla..........nie kompletnego..........ale.....co raz pelniejszego..
fajne jest to ze na tylnim blotniku oprócz tabliczki znamionowej.....jest tez stylowa tabliczka niemieckiego warsztatu serwisowego.....
koniec bajki kto wierzy ten wierzy........koniec kropka
ps...gdyby ktos mial jakies czesci do Imperi piszta na prv
: czwartek, 20 sierpnia 2009, 13:19
autor: Moskit1
A mógłbyś wrzuci foto Fajnie by było !!!!!!
: piątek, 21 sierpnia 2009, 06:48
autor: dzidek
foto na razie nie jest mozliwe.........bo czesc...motoru jest w wawie......ale jak tylko bedzie cos przypominalo.........i bedzie mozliwosc napewno wstawie...