Strona 1 z 2
Coś o nas nie koniecznie prawda !!!
: wtorek, 9 grudnia 2008, 08:44
autor: Speedarek
: wtorek, 9 grudnia 2008, 11:41
autor: ksenon
hmmm, nie przeszkadzami że jeden to cwaniaczek, debil, idiota i można tak wymieniać w nieskończoność, a drugi boi się brać odpowiedzialnośći za swoje czyny, ale najbradziej boli mnie to, że kiedy taki osobnik patrzy na mnie i mój motocykl stwierdza że jestem nikim a on to bóstwo wcielone. no i tak jest po drogach postych z małymi łukami, ale kiedy zaczną się zakręty (np:serpentyny) mój motocykl nagle zaczyna jechać szybciej od jego zaj.....tego ścigacza, czyżby to ręka Boża, a może samego lucyfera w tym się kryje, nigdy tego nie zrozumie,
"motocykliz mam w dupie ale motocyklem jeżdzić lubię"
: środa, 10 grudnia 2008, 17:31
autor: zeniop
łomatko

"Moją pasją są motocykle. Żona o tym wie. Wie też, że kocham rodzinę i jestem rozsądny"

ludzie zawsze najbardziej lubią okłamywać samych siebie
"Tylko prawdziwy człowiek jest w stanie bezinteresownie narazić własne życie, zakwestionować sam fakt swojego biologicznego istnienia. "
Wytłumaczcie mi proszę jak dziecku w piaskownicy co znaczy "zakwestionować fakt biologicznego istnienia" ?
Ksenon to co opisujesz u cytowanych w artykule osobników nazywa się kompleksem małego członka

nie warto zwracać uwagi
Ps. Speedarek: na szczęście w tytule artykułu nie ma ani słowa o motocyklach więc wcale nie "o nas" tylko "o debilach". A czy prawda - któż to wie

: środa, 10 grudnia 2008, 19:15
autor: Fido
Artykuł o debilach.
Zgadzam się w zupełności.
: środa, 10 grudnia 2008, 21:57
autor: krzycho
rozumiem wszystko, adrenalina i ryzyko ,mniejsze czy większe jest zawsze na moto ale żeby już przy starcie liczyć się z tym że to może być ostatni wypad to jest chore
w życiu żadnej plecionki czy jak tam to oni nazywają bym nie założył
pozdro chłopaki i NIE bierzcie z nich przykładu
: środa, 10 grudnia 2008, 22:54
autor: Speedarek
Miałem wypadek i nie miałem żadnej struny , wylizałem się i ŻYJĘ .
Są motocykliści i wariaci, ale aby jednemu wariatowi coś odbiło to już piszą wszędzie jako o motocyklistach

: czwartek, 11 grudnia 2008, 08:56
autor: wally
Panowie, "etos" motocyklisty z kazdym rokiem gasnie coraz bardziej. Motocykli jest juz tyle pojecie jakiejs wspolnoty to juz mit. Mlodsi motórzysci juz nie wiedza nawet ze na trasie podnosi sie lewa reke, o zatrzymaniu sie kolo kogos z problemami technicznymi - zapomnij. Motocykl to dla wiekszoasci hobby, zabawka, sposob na wolny czas a nie sposob na zycie. Pojecie motocyklista oznacza nic wiecej jak kierowca jednosladu powyzej 100cc a nie czlonka jakiejs niszy spolecznej. Smutne ale prawdziwe
: czwartek, 11 grudnia 2008, 18:02
autor: Bohun
wally pisze: Mlodsi motórzysci juz nie wiedza nawet ze na trasie podnosi sie lewa reke, o zatrzymaniu sie kolo kogos z problemami technicznymi - zapomnij.
W Niemczech nie podnoszą w ogóle ręki, ciekawe dlaczego??
Dużo maszyn czy co...

: czwartek, 11 grudnia 2008, 19:14
autor: Fido
Osobiście to zaobserwowałem.
Chyba tak.
Zresztą niemcy to samoluby.
: piątek, 12 grudnia 2008, 08:38
autor: Crisp
Podnisili, podnosili...
...szczegolnie pomiedzy 1933 a 1945 rokiem

: piątek, 12 grudnia 2008, 10:04
autor: wally
Crisp, ale od polowiy 44 juz jakby nizej

: sobota, 13 grudnia 2008, 05:58
autor: Crisp
Podejrzewam ze masz racje.
...a teraz nieciekawie im sie kojarzy wiec nie podnosza...
: sobota, 13 grudnia 2008, 18:42
autor: Żaba
Tak z ciekawości...
Crisp, czy w stanach motocyklisci witaja sie podnoszac reke?
: niedziela, 14 grudnia 2008, 16:52
autor: Piotrek
''Kochają szybką jazdę motocyklami i kilka razy w roku idą na całość: zakładają na szyję pętlę ze stalowej plecionki, koniec linki montują na osi kierownicy''
lol

Tam sie nie da linki zamocowac. Chyba, ze ten co sie wspina przyspawal se do tego Fazera (moto w sam raz dla takich dwacow, lol) jakies czekany. To po pierwsze. Po drugie szkoda by bylo sie udusic przy parkigowce
Poszukiwanie taniej sensacji. Pewnie ktos w to uwierzy, bo ludzi lubia takie historie.
Ten Onet ma tam linka do galerii ''najlepszych'' scigaczy. Nowa 1000RR ma tam v max 250km/h ale nowy gixer juz 295. A R1 to niby ikona motocykli spotowych. Kto to pisze?? Na pewno nikt zwiazany z motocyklami.
: wtorek, 16 grudnia 2008, 08:29
autor: Crisp
Żaba pisze:...
czy w stanach motocyklisci witaja sie podnoszac reke?
...czasem to az lapa boli od tego podnoszenia...
Powitanie gestem podniesienie reki jak najbardziej tutaj funkcjonuje, przynajmniej w Californi. Gorzej troche z tym bywa u mlodszych motonitow na sportowych maszynach. Czasem nawet odnosze wrazenie ze istnieje podzial na cruisery i reszte, te nie podnoszaca reki. Moze witaja sie tylko pomiedzy soba bo rzadko widac grupe zlozona z roznych typow motocykli a ja raczej mam kontakt ze starszymi.
Crisp