Strona 1 z 2

Korek

: sobota, 8 grudnia 2007, 17:22
autor: PAWELOO
Mam pytanie. Co zrobić jeśli jedziesz jednośladem i jest korek. Czy to jest zgdne z prawem, żeby ten korek ominąć? Jeżeli tak, to którą strona?

: sobota, 8 grudnia 2007, 17:35
autor: Jaro
W większych miastach jest to sposób na korki tak samo jak rower, a czy to jest zgodne z prawem zapewne tak do póki go nie łamiesz tzn np. przejeżdżając przez linię ciągłą itd.

: sobota, 8 grudnia 2007, 17:37
autor: PAWELOO
Dzięki, a którą stroną trzeba jechać?

: sobota, 8 grudnia 2007, 18:25
autor: Fido
Według przepisów jeździmy prawą stroną jezdni (inaczej niż w UK) a wyprzedzamy pojazd po jego lewej stronie.

W niemczech żaden motocyklista nie omija korka jadąc prawym awaryjnym pasem.

: sobota, 8 grudnia 2007, 18:44
autor: PAWELOO
Nie wiem, czy Cie dobrze zrozumiałem Fido. Oznacza to, że korek trzeba omijać po jego lewej stronie, tak?

: sobota, 8 grudnia 2007, 19:15
autor: cykuś
PAWELLO jak sama nazwa wskazuje KOREK to KOREK w korku się stoi a nie omija :D

: sobota, 8 grudnia 2007, 19:40
autor: Jaro
Cykuś tak jest najfajniej choć puszkarze się bardzo wkurzają nie wiedzieć czemu :)

Obrazek

: sobota, 8 grudnia 2007, 20:05
autor: cykuś
A widzisz Jaro jednak stoi w tym korku :wink:

: sobota, 8 grudnia 2007, 21:18
autor: robson
Mijać korki zawsze to jeden pojazd mniej w korku :)

: sobota, 8 grudnia 2007, 21:32
autor: PAWELOO
To w końcu omijanie korka jest zgodne z prawem, czy też nie?

: sobota, 8 grudnia 2007, 22:15
autor: cykuś
Nie ale na motocyklistów przymykają oko :D

: sobota, 8 grudnia 2007, 22:21
autor: PAWELOO
Acha, To dzięki za pomoc.

: sobota, 8 grudnia 2007, 22:35
autor: Marek
Gdybym miał na motocyklu stać w korkach, to nigdy bym się nim na miasto nie wybrał. Główna przewaga motocykla to możliwość przepchania się na pole position. W dużych miastach non-stop jeździ się w korku i kierowcy są przyzwyczajeni do tego, że między nimi plączą się motocykle i - jeszcze częściej - skutery.

Słyszałem opowieści o wzajemnej niechęci puszkarzy i motocyklistów, ale nigdy sam nie doświadczyłem wrogości ze strony kierowcy auta. Bardzo często samochody zjeżdżają, ustępują miejsca, żebym zmieścił się obok (jeśli widzą/słyszą, że nadjeżdżam, a moto jest dość głośne). Nie wszyscy rzecz jasna i nie wszędzie. Zdarza się, że pod światłami ten i ów opuści szybę, żeby zapytać o osiągi, albo pochwalić sprzęta.

Zazwyczaj dziękuję gestem ręki lub głowy, gdy puszkarz ułatwia mi przejazd.

Z policją nigdy nie miałem problemów, ani nie słyszałem, żeby ktokolwiek miał w związku z przepychaniem się w korku (bywało, że obejżdzałem radiowóz obok, albo podjeżdżałem do niebieskich stojących przed światłami), no chyba, że zdarzy się przycierka.

Na jednopasmowych jezdniach korek (czy to stojący, czy wlokący się) omija się z lewej. Gdy pasów jest więcej trudno powiedzieć z której strony omijasz/wyprzedzasz, jeżeli tniesz między 1 a 2 albo 2 a 3 itd. Nie wbijam się z prawej 1-go pasa, bo to nie tylko nieprzepisowe (chyba, że auto skręca/zjeżdża w lewo) ale i ryzykowne - puszkarz ma gorszą widoczność z tej strony. Gdyby zechciał zjechać na pobocze/krawężnik gdy go wyprzedzam z prawej... Mało kto spogląda w boczne prawe lusterko zjeżdżając na krawężnik.

Są specjalne okoliczności, gdy pozwalam sobie na objechanie korka z prawej, czyli przy poboczu/krawężniku (gdy auta stoją w jednym ciągu, na jednym pasie), ale to rzadkość i temat na inny topic.

Oczywiście motocyklistów także obowiązuję ciągłe linie. Nie wolno ich przekraczać, ale kto powiedział, że nie wolno wyprzedzać? :)

: sobota, 8 grudnia 2007, 22:49
autor: PAWELOO
O to, to, to. Teogo mi było trzeba. Dzieki Ci Marek za szczegółowe wyjaśnienia.

: niedziela, 9 grudnia 2007, 01:37
autor: Stirlitz
co do "niechęci" 4oo do motocyklistów pokonujących korek, by dostać się na polposition to zupełnie tego nie rozumiem...

wyobraźmy sobie...facet w blaszance stoi w korku, przed nim jeszcze >50 samochodów, klnie, denerwuje się, w myślach morduje każdego kierowcę przez którego nie może się spokojnie i szybko dostać do pracy, domu, sklepu, kina, szpitala, przyjaciół na imprezę, szkoły, lotnisko...itp

ale z przyjemnością będzie patrzył na motocykl stojący przed nim w korku np Sebka z jego bebeszonymi tłumikami, których dźwięk sprawia, że w odległości 10 metrów za nim żadne radio samochodowe nie może się przedrzeć przez ten łomot, wibrują lusterka w samochodzie, klucze do domu wesoło podskakują w takt vidlaka, przednia szyba drży w konwulsjach, dźwięki na granicy bólu...a facet w samochodzie mimo wszystko ma błogi uśmiech na twarzy...zaraz przed Sebkem stoję ja, dalej Jaro, Fido, Wielki Brat, Gumiś, Ksenon, Bondi, Cykuś, Bączek, Agusia, Paweloo, Marek, Robson, Kamiloo, Piter, Sasza, Doktor-Piotr, Major, Tosiek, Lechu, Wally, Orzeł, Speedarek, Waldi, Pysior, Tomaszek, Dziabąg, Major, Dario, Skrzydlaty, Zundapp600, Żaba, i kilku sympatyków, a na samym początku stoi jeszcze Zgrywus...
no to w takim korku to ku$#a mać facet nigdzie dzisiaj nie dojedzie....

ale ma tą satysfakcję, że MY TEŻ STOIMY. :evil: