Strona 1 z 1
SUZUKI SAVAGE - czy warto?
: niedziela, 25 marca 2007, 22:10
autor: ZEN
Interesuje mnie SUZUKI SAVAGE. Jego ewentualna awaryjność. Miałem okazję przejechać się tym motocyklem ale o stronie technicznej nic nie wiem . Może ktoś miał taki motocykl i coś konkretnego mi opowie, jak sprawdza sie w praktyce.
: poniedziałek, 26 marca 2007, 06:58
autor: Wielki Brat
Zgrywus i Rysio Smyrski ujeżdżali taką maszynkę. Jak znajdą chwilę na pewni Ci odpowiedzą. A generalnie nie ma złych i dobrych maszyn czy też tych co się psują i nie psują. Zasada jest inna: "jak dbasz tak masz"
:)
: poniedziałek, 26 marca 2007, 09:22
autor: Zgrywus
... miałem przyjemność śmigania savage jeden sezon - byłem bardzo zadowolony, maszyna nie zła wiadomo big singel i jego dość ciekawe brzmienie, maszyna mała i nie nadaje się raczej dla osoby o większym wzroście - choć zawsze istnieje możliwość zamontowania spacerówek, co pozwala na wyciągniecie nóg znacznie do przodu, mało pali i ekonomiczna w eksploatacji,
co mi się w niej podobało :
- nie zły moment obrotowy zwłaszcza w dolnym zakresie obrotów silnika
- brzmienie wydechu niczym rasowy znacznej pojemności weteran

- małe spalanie przy rozsądnej jeździe
- bardzo wdzięczne cacko przyjemne w prowadzeniu
wady :
- często piszczący pas napędowy ale daje się to opanować
- układ smarowania - po odpaleniu, zwłaszcza na zimnym silniku trzeba troszkę poczekać aż oleum dotrze do oddalonej olbrzymiej głowicy - troszkę to trwa itp
- wibracje - wielki silnik w jednym cylindrze, pomimo 2 wałków wyrównujących na ramę i kierownice przenoszone są wibracje dające się odczuć zwłaszcza na długich trasach,
jeśli trafisz na dobry nie katowany egzpl. pojeździsz nim /pierwszy rem silnika około 50-70 tys km/ jak podaje serwisówka
: poniedziałek, 26 marca 2007, 17:41
autor: ZEN
Wielkie dzięki za te informacje. Jakby jeszcze ktoś miał coś ciekawego z góry dziękuje.
: poniedziałek, 26 marca 2007, 20:46
autor: Siwy
Wpadnij do mnie to dam ci sie przejechac

Mam savaga.
Re: :)
: wtorek, 27 marca 2007, 19:21
autor: Żaba
Zgrywus pisze:...
- brzmienie wydechu niczym rasowy znacznej pojemności weteran
Song of singles to jest to

:)
: wtorek, 27 marca 2007, 19:24
autor: Zgrywus
Zaba - wiesz co mam na mysli <OK>
: wtorek, 27 marca 2007, 19:29
autor: Żaba
prawdę mówiąc...??
: wtorek, 27 marca 2007, 19:35
autor: Zgrywus
Żaba no qrde przecie brzmienie wydechu

: wtorek, 27 marca 2007, 19:53
autor: ZEN
Brzmienie jest ok. Lepiej Mi to pasuje niż jazgot szlifierki.
: wtorek, 27 marca 2007, 19:54
autor: Żaba
Aaaaa oczyyywiscie

Song of singles
Zamroczony jakiś jestem... ciężko pracowałem dzisiaj
Wiesz jak to jest słońce świeci, ptaszek śpiewa, a rolnika krew zlewa.. że moto stoi. Ale bzdeta wlalnołem

:)
: wtorek, 27 marca 2007, 19:56
autor: Zgrywus
Żaba a pamietasz jak to w TMR w Lubyczy powiadał jeden psor : "chłop w dzień orze a w nocy nie może"

: wtorek, 27 marca 2007, 20:17
autor: Żaba
Nie

Ale domyślam się że chodzi o psora od polskiego ?
Chyba nas zaraz admin wytnie

: wtorek, 27 marca 2007, 20:24
autor: Zgrywus
hahah Rysiek toż w tym nie ma nic sprosnego ... ech te stare czasy zreszta przedwczoraj troszke powspominaliśmy
