Mój ZAZ sprzedany
: poniedziałek, 24 września 2007, 20:14
Mówią że męszczyzna cieszy się 2 razy.
Pierwszy raz jak kupi (np.motor) a drugi raz jak sprzeda.
Niestety sprzedałem Zaza i jakoś uradowany nie jestem.
Ale z drugiej strony nie ma się co przywiązywać do rzeczy martwych
, choć sądzę że miał duszę, nie to co mój plastikowy dwuślad.
Trzeba szukać drugiej wydumki aby w zimie czas szybciej zleciał.
PS. Chce ktoś Yamaszkę FJ ??? za piątkę oddam ale bez kuferków.
Pierwszy raz jak kupi (np.motor) a drugi raz jak sprzeda.
Niestety sprzedałem Zaza i jakoś uradowany nie jestem.
Ale z drugiej strony nie ma się co przywiązywać do rzeczy martwych
Trzeba szukać drugiej wydumki aby w zimie czas szybciej zleciał.
PS. Chce ktoś Yamaszkę FJ ??? za piątkę oddam ale bez kuferków.