Strona 5 z 5

: niedziela, 28 lutego 2010, 22:31
autor: dzidek
szybko szybko !!!!, ....ustawcie ich tu w kolejce, musi być jakieś życie na osiedlu...

: środa, 3 marca 2010, 02:42
autor: Klemens Forel
Te historie to chyba to co tygrysy lubią najbardziej a więc ku pokrzepieniu serc to było tak:
2 klasa liceum koniec lat 90tych łaziłem za kolegą by mi odsprzedał M-72 z koszem kupił na jednej z wiosek pod wschodnią granicą.To był taki magik co kopiąc z ojcem staw zostawili na tydzień w rowie spychacz chyba konsomolec bodjaże wrócili po tygodniu dokończyć robotę a w tym czasie sie tyle wody uzbierało że poprostu utopili maszynę bo z tego bajora nie dali go rady ruszyć :lol: .Więc wyobrazcie sobie jak od tak zakutej masy coś da się wyrwać.Jednakże abym sie odwalił od tej emy dał mi namiar na Junaka(podobno junak jego ojca kolegi z młodości).Adres w moim miescie wrecz magiczny ulicy na której niby miały być te sprzęty taksówkarze nie wiedzieli gdzie szukać jednak czego nie robi dobry plan miasta;)Po dojechaniu na miejsce końcowy autobusu gwoli ścisłości kieruje się na wskazany adres 2 domy na cholernie krótkiej ulicy typowe komunistyczne "bunkry".Adres sie zgadza podchodzę do bramki a tu wita mnie starsza Pani i gdy wspominam o motocyklu urywa krótko że nie wie nie zna sie nie orientuje się a tak wogóle kto mi o tym powiedział że cos takiego tu jest. Jednakże kreatywność to klucz do sukcesu łącząc fakty (słysząc w ogródku RM i Ojca Tadeusza idąc w myśl jego słow "Alleluja i do przodu")oznajmiłem że:Jestem ministrantem w jej parafii i ksiądz proboszcz mi podał Państwa adres wiedząc że interesuje sie starymi motocyklami robiąc przy tym minę na psa pluto.Te słowa otworzyły serce gorliwej jak zaklęcie otworzyły furtkę posesji.Proboszcza jej nigdy na oczy nie widziałem a nawet nie wiedziałem jdo jakiej parafi należy :lol: Szybki rentgen gdzie tez ta 07 stoi nie widać na zewnątrz.Pani o zmienionej postawie o 180 stopni zaserwowała mi sok z malin i jakies ciacho.Makaron na uszy i wyzyny nienaganego obycia pseudoministranta zrobiły swoje i wyciągnęła dziadka z wyra by mi pokazał zawartość chllewka :lol: 1.Chlewek:Jakies stare meble i leżąca na czymś wersalka a pod nią JEST widac lampkę żółwika jak WFM to musi byc ta siódemka.Energicznie wywalam wszystko na zewnątrz .Panie ale Pan to wszystko posprzątasz marudzi dziadzko ja go jednak wogóle nie słucham i dobieram sie do tej siódemki jak do jakiejś zajebi..tej blondyny.Odgruzowane odciągam siódemke ale co to za cholera ...jeszcze jeden Junak tym razem 10 tka i ciesze sie jak dziecko DWA DWA.Dochodzę do wniosku że najpierw obejrze stan 07 i jestem w szoku zbiornik prostokatny licznik VDO półbebny płytkie błotniki gaznik amal szok!!!Staje delikatnie na kopniak przełamany bez trudu.Dostałem slinotoku stan przedzawałowy cięzko to opisać.Dobra ale co z drugim staram sie go odciagnąc ale nie idzie zaklinował sie na amen oglądam pobieznie prawa stronę do lewej sie dostac nie mogę tez komplet fakt że chromy pozłaziły ale orginały i to najważniejsze ze kompletne!!!!!!.Dziadek sie uśmiał co nie miara a ja wyglądałem jakbym z frontu wrócił uwalony w kurzu smarze i Bóg wie w czym jeszcze nowy komplet Big Stara do wywalenia;) Ochłonąwszy zacząłem sie pytać czy sa papiery na nie? ,czy wyrejestrowane?I pytanie o związku przyczynowo -skutkowym.Dlaczego proszę Pana ten Junak ma zaczępy do kosza i się zaczęło :lol:
Drugi chlewek tym razem Królikarnia ale to jutro dokończe bo Junaki to było małe piwo cdn :lol: :lol: :lol:
Ps.Sory za błedy duzo pisnia a mi sie nie chce tego sprawdzać

: środa, 3 marca 2010, 17:07
autor: dzidek
No super fkońcó temat sieł ruszył...
czekamy z niecierpliwością na drugą część, jak moja mama na następny odcinek Pierwszej miłości

: środa, 3 marca 2010, 21:51
autor: Żaba
też jestem ciekaw dalszej części. :)

: czwartek, 4 marca 2010, 23:39
autor: Klemens Forel
Królikarnia.:Dlaczego ta siudemka ma zaczepy do kosza?Wtedy starszy Pan otwiera mi wrota do królikarni i mówi z uśmiechem Dlatego :shock: !Tam zaś sobie stoi dostojnie SUM-kosz.Wie pan mówi gospodarz synom nie podchodziło jezdzic z wózkiem bo to za wolno i osdtawiliśmy ten kosz i tak stoi praktycznie ........ słowo od "nowości" mnie wręcz zamurowało!!!!Nie wierząc podchodzę bliżej warstwa kurzu zalega na koszu delikatnie scieram ją a tu zaraz sie pojawiają piękne szparunki.Śliczna lampka na błotniku z pałączkiem ,mocowanie do szyby i te piękne półbebnowe koło z nakretką o tapicerce nie wspominając.Widać że pomieszczenie mu słuzyło sucho więc sie ostał dziewiczy tylko opona ze starości sie odkształciła.Nie mogąc nacieszyć oczu i mając palpitację serca stałem zahipnotyzowany myśląc na zmiane 07,10,Sum papiery na wszystkie i ile chłop bedzie chciał?
Starszy Pan wybija mnie z tego letargu i oznajmia że jak chce kupic to mam brać wszystko i prowadzi mnie do garażu przed którym stoi typowy dla emeryta w tamtych czasch polonez Caro li wchodzimy i znowu się zaczyna;) :lol: CDN

: sobota, 6 marca 2010, 08:48
autor: Bączek
W pracy często pytam: a co się stało że Pana kolana bolą?
Jeden na dziesięć mówi że szalał motorem i wtedy ciągne co miał i czy ma, dwa razy już mi się udało zdobyć namiary ale ceny zaporowe. SHLka za tysiąca, wueska nie na sprzedaż i yamaha z 80r. bez papierów.
I Renault5 w stanie kolekcjonerskim.Me ktoś się połasi?

: sobota, 6 marca 2010, 08:55
autor: henio12323
u mnie w mieście ostatnio gośc odkrył WSKE :D nie była to typowa WSKa :P poneiważ nigdy nie była odpalana - bak nie widział nawet benzyny ;D stan fabryczny i świetnie zachowana ;D tylko przegapiłem koniec aukcji i nie obczaiłem za ile poszła ;/

a inna historia :D pewien gosc kiedys lubiał motocykle - miał ich kilka jednym z nich była np panonia :D pracował w tartaku na swoim podwórku i motory zasypało trocinami on juz nie mógł jeździc z racji wieku i tak to stało. potem tez tartak mały padł po jakims czasie ktos odkopał te motocykle - w trocinach zachowaly sie tak jak by z fabryki wyjechały :D

a gdyby ktos był zainteresowany ( nie wiem czy jeszcze stoi ) ale zapewne każdy kto kiedykolwiek był we Włodawie wie gdzie jest Głowne Rondo :D tam obok jest sklep motoryzacyjny i odkąd pamiętam za szybką stała panonia również w fabrycznym stanie ;D zawsze ją podziwiałem xd :P czy teraz stoi nie mam pojęcia :D

: piątek, 12 marca 2010, 22:43
autor: dzidek
Forel czekamy na resztę..

: niedziela, 28 marca 2010, 22:47
autor: dzidek
czekamy....
hehehe żadnego ruchu na osiedlu

Re: Bajki, baśnie, podania......sukcesy, rozczarowana

: piątek, 27 sierpnia 2010, 13:46
autor: dzidek
juz pisałem o swojej pierwszej pannoni(sprzedana), dziś opisze jak zdobyłem swoją drugą panewkę
pewnego sobotniego cieplego dnia podczas impry motoserce 2009 podszedl do mnie stary sklepikarz i mówi
-dzidek nie chcesz pannoni
a ja za ile?
nie wiem musisz isc sie zapytac,,,, od razu mysl o jakims chclewku na wsi lub obrzezach miasta...
a on mowi nie tu zaraz kolo rynku miasta......
W samym centrum!!!! przy ruchliwej krzyżówce!!???
poszedlem ktoregos dnia obejrzalem 100% nawet lampka cala..pogadalem ze bez papierów i za 600 zł
no ale zapomnialem o pannoni..
w 2010 r gdy zblizalo sie motoserce 2010 , poproszono mnie o przygotowanie jakiejs skromnej wystawy starych motocykli, no i wtedy przypomnialem sobie o pannoni ktora stala w starym podworzu w drewnianym garażu...
i stalem sie jej wlascicielem...