Wybrałem się moim wieprzem na przejażdżke po osiedlu, ale że było mało wyskoczyłem do niepodalekiej wioski no i bum stało się zabrakło wachy całe szczęście miałem z sobą telefon, więc zadyndałem do brata.
Przywiózł mi wachy w słoiku swoim tropikiem, gdy pojiliśmy wieprza podjechał jakiś nachmielony koleś na rowerze. I mówi ja też mam emzetke
tylko że sportową. Brat mówi
- a teeske
-nie nie sportową
Ja z bratem zdziwka o co mu chodzi o Etezete?
nie o sportową emzetke
A można by było zobaczyć?
No pewnie nawet kupić za 150 zł
tylko papira nie ma
Zajechał brat z ojcem bo mnie emzety nie rajcują a oczom ich ukazała się
Mz ETS 250

krzyżówka teeski, tropika i caferacer z udziwnieniami, ja osobiscie nie widziałem takiego cuda na oczy
jak przyszło co do czego facet powiedział już 1500 zł no i dupa, pozniej brat chcial mu dac 1200 ale facet juz nie chcial sprzedac,
Braciszek ma jeszcze nadzieje że ją łyknie
Kuniec
i pisać mi tu bo ja mam jeszcze tylko z dwie opowiastki




