: czwartek, 6 września 2007, 09:43
To jest dla mnie najbardziej przykra ze wszystkich dyskusji na tym forum. Starałem się budować warunki sprzyjające zrozumieniu innych racji, tolerancji, kompromisowi. Wiele razy sam byłem atakowany i znosiłem z zaciśniętymi zębami IMHO niesprawiedliwe zarzuty w imię dobra forum i tego, by forumowicze nie odchodzili stąd zrażeni konfliktami.
Trudno mi się pogodzić z tym, co przeczytałem dzisiaj i to ze strony osób, które na forum mają wpływ najwięszy. Mnie forum nie przypomina ani szamba, ani upośledzonego dziecka. Nie jest areną walki, ani wyłącznym terytorium zamknietego grona osób. Chciałem przekonać Was, że tolerancja dla osób o odmiennych poglądach, przekonaniach, temperamencie daje wyłącznie dobre skutki. Nadal tak uważam, ale w dziele przekonywania Was do tego poglądu poniosłem porażkę.
Cały czas, jaki poświęciłem budowaniu forum (ale też KBM) uważam za cenny. To wielka nauka o ludziach i społecznościach. Pewnie w jakiś sposób zmieniła mnie - mam nadzieję, że na lepsze.
O dalszych moich decyzjach będę informował w części zamkniętej lub na priv/gg.
Trudno mi się pogodzić z tym, co przeczytałem dzisiaj i to ze strony osób, które na forum mają wpływ najwięszy. Mnie forum nie przypomina ani szamba, ani upośledzonego dziecka. Nie jest areną walki, ani wyłącznym terytorium zamknietego grona osób. Chciałem przekonać Was, że tolerancja dla osób o odmiennych poglądach, przekonaniach, temperamencie daje wyłącznie dobre skutki. Nadal tak uważam, ale w dziele przekonywania Was do tego poglądu poniosłem porażkę.
Cały czas, jaki poświęciłem budowaniu forum (ale też KBM) uważam za cenny. To wielka nauka o ludziach i społecznościach. Pewnie w jakiś sposób zmieniła mnie - mam nadzieję, że na lepsze.
O dalszych moich decyzjach będę informował w części zamkniętej lub na priv/gg.