Ja tego sezonu do udanych zaliczyć nie mogę

Jedyny większy wypad na jakim byłem, to z Wami wszystkimi w pewną deszczową sobotę

... większość wakacji zajeło, rozkładanie, czyszczenie, lakierowanie i składanie motóra w całość. Rozebrałem go na części pierwsze, do samej ramy, o którą to mi najbardziej chodziło. Skrzynię biegów dwa razy i wiele innych dupereli, wiec wiekszość roku przestał w garażu. Jedynie po zmc kilka kilometrów zdążyłem wykręcić, ale licznik (rowerowy Sigma Sport BC500 POLECAM!!!! V max 199km/h) resetowałem kilka razy i kilometry poszły.... Mam nadzieję że przyszły sezon będzie zdecydowanie lepsiejszy i liczę na waszą w tym pomoc

Kompanem na trasę jestem żadnym bo przelotową mam 80km/h ale może jakieś zloty, czy cuś w tym rodzaju...