HUMOR
-
wally
O-
O~
O-
trzech sikajacych maksykanow , jednemu drzy reka ....
W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię Njuton!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!
Do Kocka (najmniejszego miasta na Lubelszczyźnie) przyjechał cyrk. Cyrkowcy rozstawili wielki namiot. Pierwsze przestawienie:
- A teraz wystąpią klauni... - mówi konferansjer.
- Klauny - cioty! Klauny - cioty! - słychać z pierwszego rzędu. - Usta mają pomalowane! Klauny - cioty!
Przedstawienie musi trwać. Konferansjer zagaja:
- A teraz przed państwem akrobaci!
- Akrobaci - cioty! Akrobaci - cioty! - słychać z pierwszego rzędu. - Usta mają pomalowane! Akrobaci - cioty!
Mija chwila. Znów konferansjer:
- A teraz numer dnia - skok śmierci! Na betonową płytę, z kopuły cyrku, skoczy wielki śmiałek!
Gaśnie światło. Cisza i spod kopuły rozlega się głosik cienki:
- Zostawcie mnie, cioty! Gdzie mnie ciągniecie..
znaleziono na
www.joemonster.org
O~
O-
trzech sikajacych maksykanow , jednemu drzy reka ....
W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię Njuton!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal!
Do Kocka (najmniejszego miasta na Lubelszczyźnie) przyjechał cyrk. Cyrkowcy rozstawili wielki namiot. Pierwsze przestawienie:
- A teraz wystąpią klauni... - mówi konferansjer.
- Klauny - cioty! Klauny - cioty! - słychać z pierwszego rzędu. - Usta mają pomalowane! Klauny - cioty!
Przedstawienie musi trwać. Konferansjer zagaja:
- A teraz przed państwem akrobaci!
- Akrobaci - cioty! Akrobaci - cioty! - słychać z pierwszego rzędu. - Usta mają pomalowane! Akrobaci - cioty!
Mija chwila. Znów konferansjer:
- A teraz numer dnia - skok śmierci! Na betonową płytę, z kopuły cyrku, skoczy wielki śmiałek!
Gaśnie światło. Cisza i spod kopuły rozlega się głosik cienki:
- Zostawcie mnie, cioty! Gdzie mnie ciągniecie..
znaleziono na
www.joemonster.org
Zawsze wiedziałem że umiejętności ważniejsze od mocy ale żeby z mocą jednego konia takie drifty. Szacunek dla stangreta.
http://fishki.net/comment.php?id=29057
http://fishki.net/comment.php?id=29057
-
ZEN
Przed ślubem:
Ona: Ciao Janek
On: No nareszcie już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: NIE! Co Ci przyszło do głowy ? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie ?
On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: NIE! NIGDY! Dlaczego pytasz?
Ona:Chcesz mnie pocałować ?
On:Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył ?
On: Zwariowałaś? Przecież, wiesz jaki jestem!
Ona: Czy mogę Ci zaufać ?
On:Tak.
Ona: Kochanie ....
Siedem lat po ślubie!
Przeczytajcie od dołu!!!
Ona: Ciao Janek
On: No nareszcie już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: NIE! Co Ci przyszło do głowy ? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona: Kochasz mnie ?
On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: NIE! NIGDY! Dlaczego pytasz?
Ona:Chcesz mnie pocałować ?
On:Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył ?
On: Zwariowałaś? Przecież, wiesz jaki jestem!
Ona: Czy mogę Ci zaufać ?
On:Tak.
Ona: Kochanie ....
Siedem lat po ślubie!
Przeczytajcie od dołu!!!
