Strona 2 z 2
: niedziela, 9 grudnia 2007, 09:29
autor: Speedarek
Jechałem kiedyś chyba w sierpniu przez warszawę do ostrudy korek 30 km i co po środku jak ten na zdjęciu i powiem szczerze ze dużo kierowców robiło mi miejsce ale raz stanąłem przed światłami obok radiowozu pomachali paluszkiem i nic na zielonym ruszyliśmy.

: niedziela, 9 grudnia 2007, 12:37
autor: ksenon
a wiecie jakie są odczucia kierowców aut kiedy mijałem ich kilku kilometrową kolejkę po stronie UA
właśnie takie------>
i jeszcze jedno kierowcy rodem z Ukrainy zawsze robili mi mniejsce , bo polacy to już nie
: niedziela, 9 grudnia 2007, 15:27
autor: PAWELOO
ksenon pisze:kierowcy rodem z Ukrainy zawsze robili mi mniejsce , bo polacy to już nie
No bo Ukraińcy to jest porządny naród, ponieważ graniczą z pożądna częścia Polski jaka są Kresy.
: niedziela, 9 grudnia 2007, 21:00
autor: ZEN
bez obrazy dla innych ale faktycznie Ukrainiec jest często lepszy od Polaka
: poniedziałek, 10 grudnia 2007, 08:32
autor: sebus00
Stirlitz pisze:
ale z przyjemnością będzie patrzył na motocykl stojący przed nim w korku np Sebka z jego bebeszonymi tłumikami, których dźwięk sprawia, że w odległości 10 metrów za nim żadne radio samochodowe nie może się przedrzeć przez ten łomot, wibrują lusterka w samochodzie, klucze do domu wesoło podskakują w takt vidlaka, przednia szyba drży w konwulsjach, dźwięki na granicy bólu...a :
Hee ciekawy opis

ale przy predkosci 100km/h nie jest juz tak zle

: poniedziałek, 10 grudnia 2007, 15:25
autor: Bondi
Ja tam mialem juz pare razy sytuacje gdy mijalem stojacych w korku misiów czy tez strazaczkow miejskich i zadnemu widac nie chcialo sie fatygowac i gnac za mna choc blisko nich stalem wazne tak mysle by nie omijac gdy korek rusza do przodu bo za to moga sie czepic, no i nie stac w poprzek tak by bylo wiadomo na ktorym pasie jestes.
Osobiscie choc tak pewnie nie wolno to lubie jechac slalomem w korku zanim ruszy

: poniedziałek, 10 grudnia 2007, 23:06
autor: dex
"Mój pierwszy raz..."

miał miejsce w Warszawie na Śląsko-Dąbrowskim. Musiałem się dostać do jednego z klubów w którym pracowałem, bo wypadła jakaś awaria. Więc wbijam najkrótszą drogą na ów most, a było ok 15... Stoję grzecznie i kulturalnie w koreczku, aż w pewnym momencie wyśmigneło mnie BMW GS chyba 650, jadąc pomiedzy samochodami. Stwierdziłem ze też mogę spróbować i podążyłem jego śladem. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu 90% kierowców robiło mi miejsce w miarę mozliwości, 7% nic nie robiło, tylko z zazdroscia patrzyło jak ich omijam, i niestety zdażały się, na szczęście sporadyczne, przypadki że widząc mnie w lusterku zjeżdżali do pasa, blokując mnie za sobą.
W Zamosciu tego nie praktykuję z kilku powodów:
-po pierwsze, pojęcie korków (jeszcze) w Zamosciu nie występuje, a przynajmniej nie takie żeby 500metrów pokonywało sie w 20 minut
-po drugie, niewielu jest kierowców 4oo którzy wiedzą co zrobić widząc motór przeciskajacy się miedzy samochodami
- i po trzecie, chyba najgorsze, obawiam się tego że w Zamościu mogę trafić na jakiegoś zazdrosnego idiotę, który nie podaruje sobie jak go ktoś wyprzedzi i zrobi niemal wszystko żeby do tego nie dopuścić, np. otworzy drzwi tuż przede mną... w takiej sytuacji wina leży tylko i wyłącznie po mojej stronie, i żaden smerfik nie zawacha się sekundy, przed wypisaniem mi mandatu

Dlatego uważam ten manewr za bynajmniej zbyteczny w Zamościu i okolicach

: poniedziałek, 10 grudnia 2007, 23:58
autor: Deleted 2
Jak jeżdżę z kumplem to musimy stać w mini korkach (Zamość) bo ma szeroką kierownice i się nie mieści!!!

: wtorek, 11 grudnia 2007, 10:36
autor: Piotrek
Wiekszosc kierowcow zrobi miejsce w korku czy to stojacym czy pomalu sie przemieszczajacym. Mimo, ze zazdrosza nam tego ze jezdiemy a oni utkneli.A dojezdzanie do pierszego miejsca pod swiatlami miedzy samochodami to jest czesto ''wyprzedzanie aut ktore zatrzymaly sie zeby umozliwic przejscie pieszym na druga strone ulicy'' za co jest mandat i punkty
PS w tamtym roku w Warszawie moj kolega mial wypadek kiedy jechal miedzy dwoma pasami korka w jedna stone. Nie zauwazyl go Lanos i chcac zmienic pas spowodowal ze CBR 900RR sklinowala sie miedzy autami przy ok 100km/h. Kolega troche polamal ale juz jest OK.
Slalomujac miedzy autami trzeba byc na max ostroznym.
: wtorek, 11 grudnia 2007, 14:04
autor: Stirlitz
ogólnie to kultura jazdy i stosunek do motocyklistów z roku na rok się poprawia i masa ludzi ustępuje motocyklistom miejsca w korkach, zjeżdża delikatnie przy wyprzedzaniu (choćby po to by pokazać, że widzi motocykl za nim)....ale wystarczy
tylko jeden idiota
ostatnio w tomaszowie wyprzedzałem sznureczkek samochodów na światłach (tuż za Komisariatem w stronę Bełżca

) jechałem Dr'ka, patrze sznurek samochodów, a tam szeroko że można tirem zająć polposition, myślę sobie podjadę powolutku pod światła...
a tu jakiś debil golfem jadący z naprzeciwka (!!!) jak mnie nie zacznie bluzgać, cośtam machać do mnie pięściami...chyba miał również zamiar nastraszyć mnie, bo zjechał trochę w moją stronę...pokazałem mu w geście przeprosin i skruchy środkowy palec.
także z tą kulturą to bez przesady, zawsze trafi się cwaniaczek z małym interesem, który poprostu musi na okrągło sobie i wszystkim dookoła udowadaniać jaki to zniego kozak, maczo debeściak.
: wtorek, 11 grudnia 2007, 14:23
autor: Bondi
Pochwalam Cie stirlitz dobry i trafny tekst, wiesz takim jak ten gosciu to jadac w korku dyskretnie podrzucalbym jakies gwozdzie pod kola, ach ta plaga malego interesu...
Moze nie kupia sobie te pompki do powiekszania... i jak to pisal Deleted zaczna sie nimi nap**** w ten pusty leb

: wtorek, 11 grudnia 2007, 14:38
autor: ksenon
ZEN pisze:bez obrazy dla innych ale faktycznie Ukrainiec jest często lepszy od Polaka
potwierdzam
: wtorek, 11 grudnia 2007, 14:41
autor: dex
Stirlitz pisze:
a tu jakiś debil golfem jadący z naprzeciwka (!!!) jak mnie nie zacznie bluzgać, cośtam machać do mnie pięściami...chyba miał również zamiar nastraszyć mnie, bo zjechał trochę w moją stronę...pokazałem mu w geście przeprosin i skruchy środkowy palec.
także z tą kulturą to bez przesady, zawsze trafi się cwaniaczek z małym interesem, który poprostu musi na okrągło sobie i wszystkim dookoła udowadaniać jaki to zniego kozak, maczo debeściak.
I właśnie takich inteligentnych inaczej się obawiam... (ad.3)