Strona 2 z 2

: wtorek, 4 grudnia 2007, 09:22
autor: irbit
Ja jeszcze żony nie mam ale podobne problemy miałem na poczatku z mamuśką, teraz juz jest przyzwyczajona do takich rzeczy.
W pokoju połowe półek mam zawalonych czesciami, jedna z nich to taka szklana gdze wykładam moje najlepsze fanty a na podłodze stoi silnik z K-750.
Na stryszku też trzymam czesci no i na parterze zadomowił sie moj Zundapp.
:wink:

: sobota, 19 stycznia 2008, 21:43
autor: doti
a dlaczego meskie hobby??
heh bo u mnie jest odwrotnie........... jak racam tylko z pracy i mam chwile wolną to grzebie albo przy aucie albo przy moto............. na szczescie mam duuuuży garaż i niczego nie wnosze do góry do domu.........no moze oprócz śróbokrętów :)
generalnie mój maż już się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaił (na szczęście dla niego- zresztą on też lubi czasami pomajsterkować :D)