Strona 2 z 5
: sobota, 30 czerwca 2007, 15:59
autor: michal_dh
A jak ktos nie ma licznika w moto

?

: sobota, 30 czerwca 2007, 16:13
autor: Bondi
Hej jak sprowaadzilem moto w Kwietniu to bylo 73600 jak z wami sie zapoznalem to bylo jakies 74900 a teraz to mam 78900 pominalem koncowki tych wyników dlatego na koncu kazdego są zera. Wychodzi na to ze od Kwietna pyknalem 5300km duzo to? jak u was od kwietna?
: sobota, 30 czerwca 2007, 18:38
autor: Deleted.
u mnie od kwietnia polowe jak kupilem moto mialem 72500 w tej chwili mam prawie 75000 bez paru km takze strzelilem dobre 2500
: sobota, 30 czerwca 2007, 18:57
autor: Bondi
Kurde ale chyba jakos duzo najezdilem tych kilosów az nie wiem gdzie tyle smigalem
ale jak zmienialem lancuch to mialem 76300
: sobota, 30 czerwca 2007, 21:26
autor: ksenon
ja sie ta nie bawie,
ale w ty sezonie zrobilem 4500 km,
we wrzesniu nadrobie
: sobota, 30 czerwca 2007, 23:29
autor: Marek
ale km w terenie powinny się liczyć podwójnie

: niedziela, 1 lipca 2007, 02:35
autor: Bondi
A ja juz mam 79000 czyli 5400 przejechane haha ale pewnie zaraz ktos wyskoczy z z 10 tysiacami i ucichne....
Ale jesli Ksenona liczyc podwojnie to wyjdzie 9000....
: niedziela, 1 lipca 2007, 18:56
autor: Żaba
No ja już mogę posdać stany końcowe na ten sezon.
Junakiem nakręciłem do 27 maja coś około 200 km.
a Yamaszką około 700 km.
Nagrode to za najmniejszy przebieg moge jedynie dostać
Chyba że za weterane przebieg liczyć razy 100

: niedziela, 1 lipca 2007, 19:00
autor: wally
Rysiek, u nas i tak masz first plejs

Jak do Ciebie zadzwonilem po wypadku pierwsze co powiedziales "szkoda ze ten sezon stracony ale bedzie nastepny"
: poniedziałek, 2 lipca 2007, 10:02
autor: Fido
Czy ten konkurs dziala wstecz czy liczy sie tylko ten sezon?
Bo 2 lata temu po powrocie z niemiec nakrecilem dokladnie 9 tys.km i to tylko przez 2 miesiace.
: poniedziałek, 2 lipca 2007, 14:26
autor: Zgrywus
własnie przeliczyłem obecny przebieg w milach na km i jak nie patrzec na razie wyszło 4300 kkm
: poniedziałek, 2 lipca 2007, 15:31
autor: Savi
A ja mam inną wizję tego wszystkiego.
Rozumiem, że przejechana ilość kilometrów (lub jak ktoś woli mil) ma świadczyć o tym, kto jest bardziej 'motocyklowy' a kto mniej, kto ma więcej doświadczenia w jeździe a kto mniej itd.
Rozumiem też, że nie bawimy się tutaj w ocenianie, kto z nas jest bardziej wartościowy, bo z doświadczenia wiem, że nie nie ten Motocyklistą (przez bardzo duże M) jest, kto ma dużo blach zlotowych na swojej kamizelce... Prawdziwi Motocykliści często ciągle siedzą w garażu... Ale to jest inna historia.
Wracając do tematu. Kiedyś także zastanawiałem się co byłoby najlepszym miernikiem naszej aktywności podczas sezonu. Chciałem wtedy wziąć pod uwagę wszystkich: tych co jeżdżą chopperami, ścigaczami, motorynkami, skuterami etc. etc. I doszedłem do wniosku, że kilometry w tym wypadku nie są najlepsze. Bo ja wtedy jeździłem swoim Awo, w sezonie robiłem około 5-6 tys. km, a mój kolega miał VF 750 i w sezonie robił 3 razy więcej. Takie są fakty, liczby. Z tym że ja jeździłem codziennie i długo a on tylko w weekendy, przejeżdżał te same trasy 3 razy szybciej. Ja miałem więcej różnorakich przygód na trasie, więcej niebezpiecznych sytuacji przeżyłem, bo w siodle spędziłem kilkakrotnie więcej czasu niż on. I to według mnie jest najlepszym miernikiem naszej motocyklowej aktywności w sezonie - ilość godzin spędzona na motocyklu. Może byśmy taki konkurs zrobili? Tylko pozostaje mały problem - jak to będziemy mierzyć?
PS. Przepraszam, że mój post jest tak długi i trochę (ale tylko trochę) nie na temat.
: poniedziałek, 2 lipca 2007, 15:53
autor: wally
Savi napisales ciekawego posta, w duzej czesci sie z Toba zgadzam. To jakim kto jest kierowca widac na wspolnych wyjazdach, czesto na miescie a w duzej mierze nawet na tym forum sledzac wypowiedzi forumowiczow. Jednak zabawa w nakrecone kilometry nie sluzy do oceniania kogokolwiek - to tylko konkurs z nagroda
Mozna wymyslic system pierwiastkowy naliczania kilometrow

: poniedziałek, 2 lipca 2007, 16:18
autor: Jaro
O takich to podziałach nie słyszałem, że ktoś jest lepszym kierowcą gdyż np. jeździ w deszcz od tego co jeździ w np. słoneczną pogodę. Po dwa według mnie ten co raz na tydzień wyjedzie w długą trasę więcej się nauczy niż ten co codziennie tylko dojeżdza do pracy tą samą trasą znaną od lat. Po3 gdy na początku sezonu spisaliśmy liczniki to tylko po to by sprawdzić kto ile przejedzie w sezonie km. a nie kto jest lepszym czy też gorszym kierowcą wynikającym z ilości przejechanych km. Według mnie tak do końca liczba przejechanych kilometrów nie jest tak do końca miarą bycia dobrym czy też złym kierowcą, można ich przejechać milion i być miernym drajwerem, według mnie ludzie się rodzą z większymi lub tez mniejszymi predyspozycjami do jazdy.
: poniedziałek, 2 lipca 2007, 16:37
autor: Marek
Ten temat powstał z intencją sympatycznej pogaduchy o nakręcaniu kilometrów. Nie dajmy się wkręcić sami.

Czy to, że w tym sezonie zrobiłem 1/5 tego, co w poprzednim świadczy o mnie w jakikolwiek sposób? Czy straciłem przez to 80 proc. moich motocyklowych umiejętności?

Luzik.
A zwycięzcy już gratuluję i szczerze zazdroszczę. Niech no ja się dorwę tylko mojej maszyny
