Stan licznika

Pogadajmy jak motocyklista z motocyklistą...
michal_dh
Zwykły forumowicz
Posty: 193
Rejestracja: poniedziałek, 28 maja 2007, 15:23
Lokalizacja: Zamość-Guciów

Post autor: michal_dh »

A jak ktos nie ma licznika w moto :( ? 8)
Bondi

Post autor: Bondi »

Hej jak sprowaadzilem moto w Kwietniu to bylo 73600 jak z wami sie zapoznalem to bylo jakies 74900 a teraz to mam 78900 pominalem koncowki tych wyników dlatego na koncu kazdego są zera. Wychodzi na to ze od Kwietna pyknalem 5300km duzo to? jak u was od kwietna?
Deleted.
Zwykły forumowicz
Posty: 249
Rejestracja: poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 22:01

Post autor: Deleted. »

u mnie od kwietnia polowe jak kupilem moto mialem 72500 w tej chwili mam prawie 75000 bez paru km takze strzelilem dobre 2500
Bondi

Post autor: Bondi »

Kurde ale chyba jakos duzo najezdilem tych kilosów az nie wiem gdzie tyle smigalem
ale jak zmienialem lancuch to mialem 76300
Awatar użytkownika
ksenon
Zwykły forumowicz
Posty: 807
Rejestracja: środa, 11 kwietnia 2007, 09:34
Motocykl: Yamaha XT1200Z Super Tenere
Lokalizacja: WHV
Kontakt:

Post autor: ksenon »

ja sie ta nie bawie, :(

ale w ty sezonie zrobilem 4500 km,

we wrzesniu nadrobie
Marek

Post autor: Marek »

ale km w terenie powinny się liczyć podwójnie :)
Bondi

Post autor: Bondi »

A ja juz mam 79000 czyli 5400 przejechane haha ale pewnie zaraz ktos wyskoczy z z 10 tysiacami i ucichne....

Ale jesli Ksenona liczyc podwojnie to wyjdzie 9000....
Żaba
Zwykły forumowicz
Posty: 1341
Rejestracja: wtorek, 20 lutego 2007, 22:06
Lokalizacja: gm. Narol

Post autor: Żaba »

No ja już mogę posdać stany końcowe na ten sezon.
Junakiem nakręciłem do 27 maja coś około 200 km.
a Yamaszką około 700 km. :(
Nagrode to za najmniejszy przebieg moge jedynie dostać :(
Chyba że za weterane przebieg liczyć razy 100 :wink:
Free Rider
wally

Post autor: wally »

Rysiek, u nas i tak masz first plejs :) Jak do Ciebie zadzwonilem po wypadku pierwsze co powiedziales "szkoda ze ten sezon stracony ale bedzie nastepny"
Awatar użytkownika
Fido
Zwykły forumowicz
Posty: 2231
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 10:49
Motocykl: Ten ze zdjęcia
Lokalizacja: ULH
Kontakt:

Post autor: Fido »

Czy ten konkurs dziala wstecz czy liczy sie tylko ten sezon?
Bo 2 lata temu po powrocie z niemiec nakrecilem dokladnie 9 tys.km i to tylko przez 2 miesiace.
Zgrywus
Zwykły forumowicz
Posty: 804
Rejestracja: niedziela, 18 lutego 2007, 09:38
Motocykl: GL 1200, M-72 ruska rzeźba w niemieckim betonie
Lokalizacja: 50º27’13” 23º25’11”

Post autor: Zgrywus »

własnie przeliczyłem obecny przebieg w milach na km i jak nie patrzec na razie wyszło 4300 kkm
Awatar użytkownika
Savi
Zwykły forumowicz
Posty: 197
Rejestracja: czwartek, 17 maja 2007, 11:12
Motocykl: BMW R 80 RT z wb, WFM, Simson SR2
Lokalizacja: Werbkowice

Post autor: Savi »

A ja mam inną wizję tego wszystkiego.
Rozumiem, że przejechana ilość kilometrów (lub jak ktoś woli mil) ma świadczyć o tym, kto jest bardziej 'motocyklowy' a kto mniej, kto ma więcej doświadczenia w jeździe a kto mniej itd.
Rozumiem też, że nie bawimy się tutaj w ocenianie, kto z nas jest bardziej wartościowy, bo z doświadczenia wiem, że nie nie ten Motocyklistą (przez bardzo duże M) jest, kto ma dużo blach zlotowych na swojej kamizelce... Prawdziwi Motocykliści często ciągle siedzą w garażu... Ale to jest inna historia.
Wracając do tematu. Kiedyś także zastanawiałem się co byłoby najlepszym miernikiem naszej aktywności podczas sezonu. Chciałem wtedy wziąć pod uwagę wszystkich: tych co jeżdżą chopperami, ścigaczami, motorynkami, skuterami etc. etc. I doszedłem do wniosku, że kilometry w tym wypadku nie są najlepsze. Bo ja wtedy jeździłem swoim Awo, w sezonie robiłem około 5-6 tys. km, a mój kolega miał VF 750 i w sezonie robił 3 razy więcej. Takie są fakty, liczby. Z tym że ja jeździłem codziennie i długo a on tylko w weekendy, przejeżdżał te same trasy 3 razy szybciej. Ja miałem więcej różnorakich przygód na trasie, więcej niebezpiecznych sytuacji przeżyłem, bo w siodle spędziłem kilkakrotnie więcej czasu niż on. I to według mnie jest najlepszym miernikiem naszej motocyklowej aktywności w sezonie - ilość godzin spędzona na motocyklu. Może byśmy taki konkurs zrobili? Tylko pozostaje mały problem - jak to będziemy mierzyć?
PS. Przepraszam, że mój post jest tak długi i trochę (ale tylko trochę) nie na temat.
wally

Post autor: wally »

Savi napisales ciekawego posta, w duzej czesci sie z Toba zgadzam. To jakim kto jest kierowca widac na wspolnych wyjazdach, czesto na miescie a w duzej mierze nawet na tym forum sledzac wypowiedzi forumowiczow. Jednak zabawa w nakrecone kilometry nie sluzy do oceniania kogokolwiek - to tylko konkurs z nagroda :)

Mozna wymyslic system pierwiastkowy naliczania kilometrow ;)
Jaro
Zwykły forumowicz
Posty: 1178
Rejestracja: piątek, 23 lutego 2007, 18:54
Motocykl: YAMAHA FAZER
Lokalizacja: Zamość
Kontakt:

Post autor: Jaro »

O takich to podziałach nie słyszałem, że ktoś jest lepszym kierowcą gdyż np. jeździ w deszcz od tego co jeździ w np. słoneczną pogodę. Po dwa według mnie ten co raz na tydzień wyjedzie w długą trasę więcej się nauczy niż ten co codziennie tylko dojeżdza do pracy tą samą trasą znaną od lat. Po3 gdy na początku sezonu spisaliśmy liczniki to tylko po to by sprawdzić kto ile przejedzie w sezonie km. a nie kto jest lepszym czy też gorszym kierowcą wynikającym z ilości przejechanych km. Według mnie tak do końca liczba przejechanych kilometrów nie jest tak do końca miarą bycia dobrym czy też złym kierowcą, można ich przejechać milion i być miernym drajwerem, według mnie ludzie się rodzą z większymi lub tez mniejszymi predyspozycjami do jazdy.
Jeśli mężczyzna robi coś bardzo głupiego, to zawsze z motywów najszlachetniejszych.
Marek

Post autor: Marek »

Ten temat powstał z intencją sympatycznej pogaduchy o nakręcaniu kilometrów. Nie dajmy się wkręcić sami. :) Czy to, że w tym sezonie zrobiłem 1/5 tego, co w poprzednim świadczy o mnie w jakikolwiek sposób? Czy straciłem przez to 80 proc. moich motocyklowych umiejętności? :lol: Luzik.

A zwycięzcy już gratuluję i szczerze zazdroszczę. Niech no ja się dorwę tylko mojej maszyny :twisted: :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Na luzie”