Potrzebne nam będą :
-Gniazdo zapalniczki
-trochę kabla dwużyłowego, grubośc do wyboru
-gniazdo na bezpiecznik i bezpiecznik (2A albo 5A)
-no i trochę chęci
Gniazdo zapalniczki samochodowej można wymontowac z jakiegoś auta, albo kupic w sklepie elektronicznym, czy nawet w leclercu. Ja kupiłem w elektronicznym za 4 zł, ale jednak zastosowałem takie wyjęte z auta, z subaru jakiegoś tam starego bodajże.
Do gniazda podczepiamy kable, plusowy i masę. Ja próbowałem przylutowac ale nie chciało się kleic, więc działa na styk. Podczepiłem także 2 diody w celach estetycznych
Już po moim przygotowaniu, podczepieniu kabli i diod w celu podświetlenia wyglądało tak:

Umieściłem je w nakrętce główki ramy, o tutaj o w tej dziurze :

Podłączyłem je tak, że włącza się dopiero po przekręceniu stacyjki na włączony zapłon. Wtedy na pewno nie zapomnę wyjąc z niego zapalniczki czy tam ładowarki i zostawic motor. Podświetlenie działa, a bezpiecznika nie dawałem, ale można dac go gdzieś na + kablu, nie zaszkodzi. Po skończeniu wyglądało to tak :

A na gniazdo gumowa zatyczka w celu uszczelnienia, i z nią wygląda to tak

Gniazdo oczywiście działa bez zarzutu, zapalniczka grzeje się w kilka sekund i wszystko jest w porządku. Co do połączenia to masę dałem bezpośrednio do masy w lampie, a przewód + dolutowałem do.. no właśnie nie wiem do czego, ale na włączonym zapłonie, na każdej pozycji stacyki płynie prąd
Mam nadzieję że komuś to pomoże
Pozdrawiam
Maroko