Cztery obrazki
I.
Radawa - Zlot Motocykli Zabytkowych i Ciężkich w pełni. Za chwilę motocykle wyruszą na konkurs najładniejszego zabytku; pod warunkiem, że o własnych siłach. Z nowopoznanym kolegą od czarnej leciwej WSK-i siedzimy i głowimy się dlaczego akurat nie ma iskry. Postanawiamy ściągnąć koło zamachowe, bo wypróbowaliśmy już z piętnaście świec. To złe mzimu musi być zatem w iskrowniku. Żar powoli zaczyna się lać z nieba (jakby ktoś kiedykolwiek widział żar jak się leje, no ale tak się przyjęło mówić). Minuty dzielą nas od konkursu, czas płynie bardzo szybko, ręce zaczynają drżeć.
- Kto to tak zakręcił?! Zapiekło się czy co? – krzyczy właściciel WSK-i, próbując ściągnąć koło zamachowe z czopa wału korbowego.
- Sam zakręciłeś. Spróbuj tym kluczem – podaję.
- Nie idzie. Może podważ śrubokrętem z tej strony.
- Coś nie bardzo. Nie zdążysz na konkurs.
- Zdążę, tylko iskrę znajdę. Podważaj, a ja będę stukał.
A gorąco coraz bardziej. A ludzi wokół nas coraz więcej. Chwila milczenia. Patrzymy na siebie. Mocno się dziwimy. Jeszcze raz na siebie patrzymy. Kolega odrzuca młotek i śrubokręty po czym bierze klucz i mówi cicho:
- A zapomnieliśmy, że nakrętkę trzeba najpierw odkręcić.
Nawiasem mówiąc po obejrzeniu iskrownika, nic nie zrobieniu i zakręceniu koła z powrotem WSK-a pięknie odpaliła. Konkurs wygrał jednak kto inny.
II.
Kilka esemesów, odpalanie, pęd powietrza, znajomy parking, uścisk ręki.
- Gdzie jedziemy?
- No nie wiem, ty decyduj.
- To może do Uchań?
- Fajnie. Jedźmy. Którą drogą?
- No jak to którą? Trudniejszą. Więcej zobaczymy.
Kaski na głowy, tyłki w siodła, gwizd rozruszników, kliknięcia kolejnych biegów, redukcje, wyprzedzenia, pochylenia i postój. Głuche i krótkie buczenie wyłączanych silników.
- Tu urodziła się moja mama. Nikt już tu nie mieszka.
- Ładny domek. Można mieszkać tylko do drogi trochę za blisko. Miło. Drzewa, trawka, jest gdzie posiedzieć. Jedziemy na lody? Posiedzimy w parku?
- Spoko.
Park, mało ludzi, kilku pijaków pod sklepem. Motocykle stoją w dali na parkingu.
- Jakieś stare te lody.
- Jakie miasto takie i lody. Przecież tego tu nikt nie kupuje. Pewnie prąd oszczędzają i wyłączają zamrażarkę na noc.
- Ładna pogoda. Przyjemny wieczór. Którędy wracamy?
- Mam mało wachy. Którędy bliżej?
- Bliżej tędy co jechaliśmy, ale droga kiepska i będziemy wolniej jechać. A dłuższą trasą jest dobry asfalt.
- To jedźmy krótszą.
- To ci więcej spali.
- Jedźmy krótszą.
- No dobra. Jak chcesz.
Zakręt w lesie, wieczorne słoneczko przygrzewa. Motocykle stoją na poboczu.
- To jak ty planowałeś wyjazd, że benzyny nie masz?!
- Myślałem, że mi wystarczy!
- No jak tak można? Gdzie my teraz w niedzielę tu benzynę znajdziemy?!
- No k… myślałem, że wystarczy! Jechaliśmy tak niewiadomo jak, siedemdziesiąt, osiemdziesiąt, siedemdziesiąt, osiemdz… No to jak miało wystarczyć?!
- Dobra…! Jedźmy moim. Poszukamy, popytamy. Może ktoś ma z Ukrainy.
Po godzinie.
- Dobrze, że chociaż butelkę dali. Ile ci spuścić?
- Z litr chociaż, żebym do domu dojechał. Potem ci oddam.
III.
Ręce kleiły się do zalanego piwem stolika. Stary jak na swój wiek motocyklista opowiadał zawianym towarzyszom równie stare historie.
- A teraz ja wam powiem jak to mój znajomy naprawił nożem MZ-tę. Jakiś chłopak kupił sobie MZ, mało śmiganą. Któregoś razu jedzie z góry na trójce, czy na czwórce, nie pamiętam. No i wrzucił luz, ale nie ten po jedynce, tylko ten późniejszy. No i silnik zaczął mu rechotać. To ten za sprzęgło, na pobocze, zgasił silnik i stoi. Myśli, że się coś popsuło. Odpalił i znowu rechot. No coś się popsuło. Popchał motocykl do domu. Mówi szwagrowi co i jak. Ten mówi, że to pewnie w skrzyni. Rozpołowili silnik i nic nie znaleźli. Złożyli, odpalili, a MZ-ta znowu rechocze. Na nic! Powieźli do mechanika. Mechanik rozebrał silnik, popatrzył, złożył z powrotem, odpalił, a silnik jak rechotał tak rechocze. To powieźli potem do tego mojego znajomego. Opowiedzieli mu, kiedy to się stało, że naprawiali, że wozili do mechanika. Ten tak popatrzył. Oni tacy wystraszeni. On tak popatrzył, kazał odpalić, posłuchał. I nic nie mówi. Poszedł do garażu, wziął nóż i idzie do nich. A oni takie gały na niego. I wiecie co zrobił?
- ?
- Klęknął i tym nożem oberżnął gumę, odbojnik kikstartera, który jak się wysunął to popychał ten kikstarter do tyłu i jak silnik chodził, to rechotał.
IV.
- No dobra, przyjeżdżaj. Jestem w domu wieczorem.
Wieczór nadszedł. Słyszę cichy ale potężny głos silnika dużego nowego boksera. Otwieram bramę, wjeżdża. Hmm… Bramę robiliśmy na Jelcza, a on się ledwo zmieścił. Droga jest równa i wybrukowana, a on jak nie w tuje to w świerki. Powitanie.
- No i jak?
- Człowieku tym się nie da jeździć! To się strasznie źle prowadzi. Trzeba się wszystkiego od nowa nauczyć czy jak. Nie wiem jak brat tym jeździ. Na zakręcie w Alojzowie ledwo ją utrzymałem.
Z tematów motocyklowych zeszliśmy przy herbacie na czysto prozatorskie, ludzkie, studenckie i życiowe. Noc zapadła zupełna i w gęstym mroku pożegnaliśmy się wesoło. A on znów o mało w płot sąsiadów nie wjechał. No ale widocznie tak musi być. Poszedłem oddać mocz do drewnianego wychodka, a w kieszeni bzyka mi telefon. Odbieram i słyszę… Właściwie to nic nie słyszę; jedynie jakieś ciche sapanie i cykanie świerszcza. O co chodzi?! Pewnie się rozwalił, leży w rowie, zadzwonił, ale nie może mówić.
- Tylko się nie śmiej. Kapcia mam.
Cztery obrazki
Pogadajmy jak motocyklista z motocyklistą...
Przejdź do
- Imprezy motocyklowe na Roztoczu
- ↳ Rozpoczęcie sezonu motocyklowego na Roztoczu
- ↳ Zakończenie sezonu motocyklowego na Roztoczu
- ↳ Inne imprezy
- Motopasje
- ↳ MOTOCYKLIŚCI DZIECIOM.
- ↳ Bezpieczeństwo
- ↳ SZKOLENIA.
- ↳ UPRAWNIENIA, UBEZPIECZENIE
- ↳ WYPOSAŻENIE
- ↳ WYPADKI.
- ↳ KRADZIEŻE
- ↳ DROGÓWKA
- ↳ NASZE DROGI.
- ↳ POTRZEBNA KREW GRUPY...
- ↳ PRZEMYŚLENIA RÓŻNE.
- ↳ Motocykle
- ↳ Weteran
- ↳ Lekka jazda
- ↳ Enduro,cross
- ↳ Warsztat
- ↳ Sklepy, salony, komisy, serwisy, usługi
- ↳ Bazar
- Motocykliści i Motocyklistki
- ↳ Zloty, imprezy, wycieczki, spotkania
- ↳ WIATR W POLU I JEGO RELACJE,
- ↳ UROCZYSTOŚCI ROCZNICOWE.
- ↳ DZIEŃ BEZPIECZEŃSTWA, TURYSTYKI, MOTORYZACJI.
- ↳ RAJDY MOTOCYKLOWE.
- ↳ RAJD WOŁYŃSKI, KRESOWA I SZLACHETNA PACZKA.
- ↳ ZAMOŚĆ NA OKRĄGŁO.
- ↳ Wyprawy motocyklowe
- ↳ GŁAZIO I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ FIDO I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ SASZA I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ WALLY I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ FAUSTO I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ KORA I JEJ FOTO RELACJE.
- ↳ NOREK I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ MIRO I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ ŁUKASZ I JEGO FOTO RELACJE.
- ↳ Kluby i organizacje motocyklowe
- ↳ Motogen.pl
- ↳ Galerie
- Kresy i Kresowianie
- ↳ Dzieje się!
- ↳ ŻYCZENIA, POZDROWIENIA, PODZIĘKOWANIA.
- ↳ WOŚP
- ↳ MOTOŚWIĘCONKA
- ↳ MOTOCYKLISTÓW KOLĘDOWANIE.
- "Pro Memoria"
- ↳ ...pamięci tych, którzy odeszli
- ↳ DZIEŃ PAMIĘCI ZBRODNI
- ↳ MOTOWYPOMINKI, ZADUSZKI.
- Forum i Forumowicze
- ↳ Poznaj zasady panujące w klubach motocyklowych
- ↳ Witamy
- ↳ Na luzie
- ↳ Humor
- Dział Techniczny
- ↳ Kosz
- ↳ Forum techniczne