Guma oczywiście traci swoje właściwości z czasem. Nikt niestety nie potrafi dokładnie powiedzieć o ile % lezakowana guma traci swoje własciwości jezdne. Wydaje się, że najbardziej traci warstwa zewnętrzna. Całość zapewne też traci jeśli chodzi o przyczepność, wytrzymałość itd. Ja, kupując leżakowana oponę, ostrożniej bym się składał w zakrętach i tak dalej... Ale sam dla siebie mam taką refleksję - kupuję dobre, nie leżakowane (przy okazji niestety drogie) opony do swojego motocykla, żeby było bezpieczniej, żeby czuć sie pewniej. I jaki to ma sens, kiedy na koniec sezonu i tak jeżdżę na łysych, bo staram sie je dojeździć do końca i nie zmieniać już pod koniec sieprnia czy we wrześniu ???

Może spróbuj z tymi, ale miej "w tyle głowy", że ekstremalna jazda na asfalcie to w tym sezonie nie dla Ciebie. Ale właściwie po co ekstremalnie jeździć???
Przy okazji jeszcze jedno doswiadczenie na temat gumy. Po 8 latach użytkowania draga pomyślałem przy okazji zmiany opon, że może czas zmienić i dętki - wiaodomo, guma traci swoje właściwości itd. Wynegocjowałem w cenie opon nowiutkie dętki w odpowiednim rozmiarze... Mechanik zmieniajacy mi opony pokazał mi różnicę miezy moimi starymi dętkami Bridgestone, a nowymi firmy jakiejśtam - nowe były przynajmniej o połowę cieńsze!!! i jakies takie mieksze. Doszliśmy obydwaj do wniosku, że lepsze stare niż nowe. Może to jest i tak, że nie tak bardzo wiek się liczy, jak firma.
A przy okazji, może ktoś chce nowiutkie, liche dętki w rozmiarze drag stara? Oddam okazyjnie za piwo jedna

Wojownik musi czuć zapach wojny, musi wiedzieć, że jest potrzebny. W czas pokoju tylko dudnienie KODO jest zwiastunem błogosławieństwa Cesarza do wymarszu na bój.