Jaruzelski- "Cyniczny drań czy bohater narodowy"?
-
wally
niemam zamiaru beatyfikowac generala Jaruzelskiego ale:
w 1968 2 armia dowodzil gen Florian Siwicki, gen Jaruzeslki byl wtedy szefem Sztabu Generalnego WP. Tej bratniej pomocy nie moglismy uniknac, podobnie jak niemcy, wegrzy, bulgarzy i armia czeska.
W 1970 Jaruzelski byl ministrem obrony narodowej, rozkaz uzycia broni wydal sam tow. Wiesław
Co do dzialania w IW to nawet IPN nie jest w stanie podac wiarygodnych zrodel, podobnie jak zekomej zgody gen Jaruzelskiego na zestrzelenie samolotu Dionizego Bielanskiego.
Czytajac zyciorys generala (syberia, proba dostania sie do armii Andersa, przyczolek magnuszewski, wal pomorski, walki nad odra itd)
oraz jego ksiazke "Stan wojenny dlaczego" mozna zrozumiec wiecej niz podaje wikipedia. Nie ocenialbym tego czlowieka tak pochopnie
w 1968 2 armia dowodzil gen Florian Siwicki, gen Jaruzeslki byl wtedy szefem Sztabu Generalnego WP. Tej bratniej pomocy nie moglismy uniknac, podobnie jak niemcy, wegrzy, bulgarzy i armia czeska.
W 1970 Jaruzelski byl ministrem obrony narodowej, rozkaz uzycia broni wydal sam tow. Wiesław
Co do dzialania w IW to nawet IPN nie jest w stanie podac wiarygodnych zrodel, podobnie jak zekomej zgody gen Jaruzelskiego na zestrzelenie samolotu Dionizego Bielanskiego.
Czytajac zyciorys generala (syberia, proba dostania sie do armii Andersa, przyczolek magnuszewski, wal pomorski, walki nad odra itd)
oraz jego ksiazke "Stan wojenny dlaczego" mozna zrozumiec wiecej niz podaje wikipedia. Nie ocenialbym tego czlowieka tak pochopnie
- ojciec dyrektor
- Zwykły forumowicz
- Posty: 216
- Rejestracja: wtorek, 5 czerwca 2007, 13:39
- Lokalizacja: Zamość
- Miramar
- Zwykły forumowicz
- Posty: 55
- Rejestracja: niedziela, 24 maja 2009, 10:27
- Motocykl: Honda NTV 650
- Lokalizacja: Zamość
Fakty są takie:
- był dowódcą polskiego wojska w okresie inwazji na Czechosłowację
- był ministrem obrony narodowej w trakcie masakry na Wybrzeżu w 1970 roku
- stan wojenny był wprowadzony nielegalnie w świetle obowiązującego w 1981 roku prawa
- był premierem i I sekretarzem, któremu podlegały media i cenzura, milicja i wojsko od 1981 roku
- w stanie wojennym i później zamordowano z przyczyn politycznych około 100 niewinnych ludzi, więziono i bito tysiące polskich patriotów
- był dowódcą polskiego wojska w okresie inwazji na Czechosłowację
- był ministrem obrony narodowej w trakcie masakry na Wybrzeżu w 1970 roku
- stan wojenny był wprowadzony nielegalnie w świetle obowiązującego w 1981 roku prawa
- był premierem i I sekretarzem, któremu podlegały media i cenzura, milicja i wojsko od 1981 roku
- w stanie wojennym i później zamordowano z przyczyn politycznych około 100 niewinnych ludzi, więziono i bito tysiące polskich patriotów
Ci, co przeprawiają się przez morze, zmieniają niebo nad głowami, ale nie żagle.
- joguś
- Zwykły forumowicz
- Posty: 384
- Rejestracja: czwartek, 23 kwietnia 2009, 09:15
- Motocykl: GL 1200
- Lokalizacja: Krasnystaw-Gorzków-Katmandu:-)
Abstrachując na moment od życiorysu pana Wojciecha,to świadkowie tamtych czasów dokumenty oraz historycy twierdzą iż nawet sam Leonid Breżniew wykluczał jakąkolwiek interwencje zbrojną w naszym kraju czy to z zewnątrz czy z wewnątrz,ponieważ bał się reakcji świata zachodniego i rozlewu krwi.Moskwa podobno szykowała się do układania stosunków z nową władzą w Polsce,więc patrząc na to z tego punktu widzenia stan wojenny był niczym innym jak próbą utrzymania się przy władzy, i jak to ujął jeden z historyków z IPN..."nie wynikał z pobudek patriotycznych ale ze zwykłego ludzkiego strachu o utrate władzy a być może i życia"...,kto wie czy to co zaczęło się w 1989 roku w Polsce czyli cały cykl przemian politycznych w tej części europy nie zacząłby się już wtedy gdyby nie stan wojenny.
http://www.youtube.com/watch?v=wg6e_tbbmqI
-
wally
Jogus wiarygodnosc swiadkow i dokumentow - zwlaszcza tych sensacyjnych ktore wyplynely ostatnio - podwazaja nawet niektorzy historycy IPN. Wez na logike - zamieszki w kraju na skale wieksza od tych z 1970 i kilkaset tysiecy ruskiego wojska siedzi przed samowarami w koszarach i oglada wszystko w TV.
Przemiany w 1981 ? patrz Litwa 1991.
Miramar zinterpretuj fakty ktore podales obszerniej, opisz dokladnie co zrobilbys na miejscu Jaruzelskiego, chetnie poslucham, zacznij dla ulatwienia od 1968
Przemiany w 1981 ? patrz Litwa 1991.
Miramar zinterpretuj fakty ktore podales obszerniej, opisz dokladnie co zrobilbys na miejscu Jaruzelskiego, chetnie poslucham, zacznij dla ulatwienia od 1968
-
bogusia@
Mirek,ja również nie jestem zwolenniczką "pałowania"
Z okresu wprowadzenia stanu wojennego,niewiele pamiętam.
Jednak dobrze pamiętam rozpacz mamy.
Kilka dni wcześniej moja siostra wyjechała do szwagra,który pełnił czynną służbę w Dęblinie.
Z chwilą wprowadzenia stanu wyjątkowego; umilkły telefony, stanęły autobusy, kontakt się urwał-nie było nic..
Jakby czas się zatrzymał...
-Nie zapomnę radości ,kiedy po tygodniu udało jej się wrócić do domu.
Dobrze pamiętam jej opowieść:w środku nocy obudziło ich walenie do drzwi.
Krzyki, rozdawanie broni, panika..
Nie mówiono tam "stan wojenny" tam wszyscy krzyczeli "wojna"!
Cytat:"czułam się tak,jak gdybym się znalazła w samym środku piekła"
-Pamiętam swój czerwony dowód,który musiałam pokazywać żołnierzom na ulicy-celem wylegitymowania.
Wojsko było wszędzie,ale wiem też, że widząc ich czułam się bezpiecznie..
Jak już napisałam wcześniej.Nie mi osądzać G.Jaruzelskiego
To co się wówczas działo ,biorę jedynie na logikę.
Wydaje mi się ,że wprowadzenie stanu wojennego,było jedynym sposobem
na opanowanie sytuacji w kraju i na granicach.
Przykro,że zginęli niewinni ludzie,ale wówczas byliśmy o krok ,od gorszego piekła...
Z okresu wprowadzenia stanu wojennego,niewiele pamiętam.
Jednak dobrze pamiętam rozpacz mamy.
Kilka dni wcześniej moja siostra wyjechała do szwagra,który pełnił czynną służbę w Dęblinie.
Z chwilą wprowadzenia stanu wyjątkowego; umilkły telefony, stanęły autobusy, kontakt się urwał-nie było nic..
Jakby czas się zatrzymał...
-Nie zapomnę radości ,kiedy po tygodniu udało jej się wrócić do domu.
Dobrze pamiętam jej opowieść:w środku nocy obudziło ich walenie do drzwi.
Krzyki, rozdawanie broni, panika..
Nie mówiono tam "stan wojenny" tam wszyscy krzyczeli "wojna"!
Cytat:"czułam się tak,jak gdybym się znalazła w samym środku piekła"
-Pamiętam swój czerwony dowód,który musiałam pokazywać żołnierzom na ulicy-celem wylegitymowania.
Wojsko było wszędzie,ale wiem też, że widząc ich czułam się bezpiecznie..
Jak już napisałam wcześniej.Nie mi osądzać G.Jaruzelskiego
To co się wówczas działo ,biorę jedynie na logikę.
Wydaje mi się ,że wprowadzenie stanu wojennego,było jedynym sposobem
na opanowanie sytuacji w kraju i na granicach.
Przykro,że zginęli niewinni ludzie,ale wówczas byliśmy o krok ,od gorszego piekła...
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 10 stycznia 2011, 13:48 przez bogusia@, łącznie zmieniany 1 raz.
-
gumiś
- Zwykły forumowicz
- Posty: 467
- Rejestracja: niedziela, 12 sierpnia 2007, 21:49
- Lokalizacja: tomaszow lubelski
zacznijmy od początku-co doprowadziło do stanu wojennego?
czy ekipę rządzącą przerosło sprawne zarządzanie państwem?
kraj był odbudowany po wojnie,nowe fabryki powstały ,wszyscy mieli pracę dług publiczny 40 miliardów-teraz jest 700mld-i nikt nie strzela
teraz się dyplomatycznie załatwia sprawę-Wałęsa obiecał 10 000dla każdego -Dymoman jest lepszy obiecał 15k-Dymoman na prezydenta
czołgi to zabawka- ale w rękach pajaców to groźna broń
jeżdziłem taki, pływałem i jest bardzo bezpieczny w odpowiednich rękach
http://www.youtube.com/watch?v=CQlGIPdY ... re=related
czy ekipę rządzącą przerosło sprawne zarządzanie państwem?
kraj był odbudowany po wojnie,nowe fabryki powstały ,wszyscy mieli pracę dług publiczny 40 miliardów-teraz jest 700mld-i nikt nie strzela
teraz się dyplomatycznie załatwia sprawę-Wałęsa obiecał 10 000dla każdego -Dymoman jest lepszy obiecał 15k-Dymoman na prezydenta
czołgi to zabawka- ale w rękach pajaców to groźna broń
jeżdziłem taki, pływałem i jest bardzo bezpieczny w odpowiednich rękach
http://www.youtube.com/watch?v=CQlGIPdY ... re=related
- Miramar
- Zwykły forumowicz
- Posty: 55
- Rejestracja: niedziela, 24 maja 2009, 10:27
- Motocykl: Honda NTV 650
- Lokalizacja: Zamość
Być może generał nie miał większego wyboru w 1968, być może w 1981 też nie, ale w dalszym ciągu uważam, że bohaterstwem byłoby sprzeciwić się interwencji w Czechosłowacji i nie dopuścić do wywołania stanu wojennego.wally pisze:
Miramar zinterpretuj fakty ktore podales obszerniej, opisz dokladnie co zrobilbys na miejscu Jaruzelskiego, chetnie poslucham, zacznij dla ulatwienia od 1968
konformizm to nie to samo co bohaterstwo !!!
Ci, co przeprawiają się przez morze, zmieniają niebo nad głowami, ale nie żagle.
-
Wielki Brat
- Zwykły forumowicz
- Posty: 2808
- Rejestracja: poniedziałek, 19 lutego 2007, 08:39
- Motocykl: FJR 1300
Odłóżcie na chwilę aspekt polityczny przyczyn wprowadzenia SW.
Rozważmy aspekt ekonomiczny w kontekście bezpieczeństwa bytu obywateli ówczesnej RP.
Jest grudzień, idzie sroga zima. Wszyscy od dłuższego czasu strajkują, w tym np. kopalnie. Zapasów energetycznych praktycznie nie ma. Ludziom grożą wyłączenia ogrzewania i energii elektrycznej. W sklepach też praktycznie nie ma żywności. Strajkujący są coraz bardziej radykalni - wystarczy popatrzeć na archiwalne filmy by zobaczyć, że ZOMO nie obrzucało strajkujących różami a oni ZOMO świeżo ściętą lawendą. Nawet gdyby w tym momencie oddać pełnię władzy (tylko komu?) i mieć pewność, że tolerancyjni i miłujący pokój
"sąsiedzi" to zaakceptują, to czy nowa, niedoświadczona ekipa, nawet przy pełnym wsparciu ustępujących, dałaby sobie radę. Moim zdaniem żadna ekipa wtedy nie miął szans na uratowanie sytuacji, tylko właśnie "wzięcie spraw krótko za mordę" i ewolucyjne a nie rewolucyjne, pokojowe doprowadzenie do zmiany ustroju co właśnie uczyniło wojsko. Niestety przy okazji "wyprodukowanio styropianowych kombatantów", którzy dzięki temu obrośli w fortuny i wszelkie zaszczyty, a tych co uratowali kraj przed wojną domową a być może i "przyjacielską pomocą" krajów ościennych nazywają zdrajcami.
Rozważmy aspekt ekonomiczny w kontekście bezpieczeństwa bytu obywateli ówczesnej RP.
Jest grudzień, idzie sroga zima. Wszyscy od dłuższego czasu strajkują, w tym np. kopalnie. Zapasów energetycznych praktycznie nie ma. Ludziom grożą wyłączenia ogrzewania i energii elektrycznej. W sklepach też praktycznie nie ma żywności. Strajkujący są coraz bardziej radykalni - wystarczy popatrzeć na archiwalne filmy by zobaczyć, że ZOMO nie obrzucało strajkujących różami a oni ZOMO świeżo ściętą lawendą. Nawet gdyby w tym momencie oddać pełnię władzy (tylko komu?) i mieć pewność, że tolerancyjni i miłujący pokój
-
gumiś
- Zwykły forumowicz
- Posty: 467
- Rejestracja: niedziela, 12 sierpnia 2007, 21:49
- Lokalizacja: tomaszow lubelski
no nie wierzę że takich panów Wojtków nie znalazło by się więcej-a wystarczyło coś tylko obiecać-ludzie to lubią (przysłowiową marchewkę)
emeryt dostaje 20zł rocznie więcej i jest szczęśliwy
ja mam obiecane zmniejszenie podatków i też jestem szczęśliwy
i tak do 2012r a potem się zobaczy
zastrzelić 100 podatników-beeeeeee
emeryt dostaje 20zł rocznie więcej i jest szczęśliwy
ja mam obiecane zmniejszenie podatków i też jestem szczęśliwy
zastrzelić 100 podatników-beeeeeee