dzięki za zainteresowanie :) No to tak, od początku. Mój dziadek miał kiedys belgijkie SAROLEA AS 350 SV z początku lat 30-tych, a ze względu na to że jest troche frajer, to jak mój wuj przyszedł do niego i zapytał czy by mu nie pożyczył do jezdzenia "na króliki" to mój dziadek sie zgodził, a następnego dnia ten koleś rozebrał ten motor , w warsztatach wiejskiego PGR go pomalowali, bo lakier już był stary ale reszta była sprawna. I SPRZEDAŁ GO!!!!!!!!!!! kupił sobie malucha!!! PRADOPODOBNIE MÓJ DZIADEK POWIEDZIAŁ MU "a Zenek weź to stare gówno i tyle" A MÓJ OJCIEC DOPIERO CO MĄŻ MOJEJ MATKI MÓWIŁ ZAWSZE ŻE NIGDY NIE MA GO SPRZEDAWAĆ< ŻE ON GO SOBIE WYREMONTUJE. no ale tak jest z rodzinką.... dodaje zdjecie SAROLEI, bo tylko zdjecie zostało :-(
No a w 1999 roku kupiłem ŚWIAT MOTOCYKLI i tam był artykuł o DKW SB 500 , ......mojemu ojcu też sie spodobało no i .....dałem ogłoszenie, w miedzy czasie bylem pod Bydgoszcza ogladac DKW SB 200 i też mi sie podobało, no i tak kupiliśmy pierwsze SB 200 to co jest na zdjeciach widoczne jako do remontu. PS MÓJ DZIADEK SIĘ Z NAS SMIAŁ I SPROWADZAŁ KUMPLI I POKAZYWAŁ IM DKW I MÓWIŁ ŻE SKŁADNICE ZŁOMU U NIEGO ROBIMY :-( No i tak sie zaczeło, mój ojciec nigdy nie miał do czynienia z motocyklami, ale zawsze chciał. początki były trudne , no ale miał dostep do tokarza, frezera, galwanizerni, spawaczy, na częsci były też robione programy na laser. POPEŁNILISMY JEDEN BŁAD: pierwsze dwa DKW dał ojciec pomalować na.....LAKIER PROSZKOWY , na to szparunki i bezbarwny:-( ALE TO SIĘ NAPRAWI JESZCZE. DKW SB 200 jak widać na zdjeciach było poprzerabiane i pociete. Staraliśmy sie uratowac jak najwięcej części, te które były w jakis sposób przerobione robiło się na orginał. Silnik był kompletny, ale ruina, też poszedł do remontu: SZLIF , NOWE PIERSCIENIE, NOWE CZOPY, PRZESZLIFOWANE BIEŻNIE, NOWE WAŁKI DO BIEŻNI itp. DKW SB 350 kupiliśmy parę miesiecy później, mial być "dawcą organów" dla SB 200 ale oboje stwierdziliśmy że jest w nim zbyt duzo częsci żeby je z niego brać.
Kolejne SB 350 też jest poskładene z złomu w kawałkach przywiezionego, jest już robione porzadnie: szpachlówka, lakierowana będzie normalną farbą,szparunki bedą malowane, silnik szkiełkowany zbiornik pomiedziowany pod chrom na bokach, BO DAWNIEJ NIE WIEDZIELISMY ŻE ZBIORNIKI BYŁY CHROMOWANE DLATEGO SB 200 i 350 maja jak na razie pomalowane na srebrno:-( W drugiej SB 350 silnik jest po remoncie, brakuje drobnych części. Dodaje zdjecie pierwszej SB 350 razem z drugą SB 350 jak mieliśmy tylko poskładaną w niej rame
TRIUMPHA kupiłem w 2006 ale nie wiedzielismy z ojcem jak go zrobic, bo znalismy się na DKW , ale zamówilismy katalogi i pomyślelismy i tej zimy zaczeło sie robienie go. Był w latach 50/ 60 zarejestrowany w Poznaniu. Jak trafił do mnie to był przerobiony na WFM, albo na WSK, wielu rzeczy brakowało, lub były pociete. Dodaje zdjecia jak pozdejmowałem wiekszosc częsci nie orginalnych z niego:
koło przednie miał od PUCHa 350 , przód podobno od BMW R 20. W trakcie kompletowania nie mogąc znaleźc bagażnika, zrobiliśmy go sami z nowej rury orginalnego rozmiaru na....zrobionej przeze mnie formie z drewna. sugerowaliśmy sie otworami na błotniku. Wbrew pozorom wyszedł idealnie
Tylna podstawka była do połowy ucieta a rure z niej "majsterkowicz" użył do czegos innego , wiec kupilismy taki sam kawał rury i dorobilismy do wymiaru
błotnik przód i tył były pociete wiec kupiłem na Allegro uciety fragment błotnika i.... z niego zrobilismy wstawki w tych orginalnych. DLA NIE KTÓRYCH Z WAS TO PEWNIE PARTANINA I FUSZERKA CO ROBIMY Z OJCEM, NO ALE JESLI SIĘ CHCE POZOSTAWIAC CHOCBY FRAGMENTY ORGINALNYCH CZĘSCI TO CZASAMI TAK TRZEBA , ZAZNACZAM ŻE CZY JAK ROBILIŚMY PIERWSZE SB 200 CZY TERAZ , TO ZAWSZE PILNOWAŁEM ZEBY NAWET ŚRUBKA SIĘ NIE ZGUBIŁA I BYŁA PRZY TYM MOTORZE Z KTÓREGO BYŁA ZDJETA (oczywiście chodzi tylko o orginalne śruby np. RIBE, VERBUS)
Triumph mimo że taki wrak , ma silnik sprawny, po nalaniu paliwa i podłaczeniu akumulatora odpala. PS nawet zbiornik paliwa mial pocięte mocowania i przyspawane niżej żeby zbiornik był wyżej i pasował do pufy którą Triumph dawniej miał załozoną i to też trzeba było zmienić. Ma też wyciecie w karterze i jest przerobiony na biegi nożne.
No a CZ 175 z 1962, o niej wiele nie moge napisc. Od nowosci jeżdziła we wsi pod Inowrocławiem u jednego właściciela, który zmarł 13 lat temu, no i miala trafic na złom więc sie zlitowaliśmy. wszystko ma orginalne, nawet ma w papierach takie kartki do wycinania co mój dziadek powiedział że kwadraciki z tych kartek wycinała milicja jak dawała mandat.
jeszcze mamy DKW SB 200 z 1937 ale taki tam złom w kartonie troche niekompletny nawet zdjec nie warto robić. :-(
UUUFFFFF