a mówiąc szczegółowiej to czy taka mała, szara, czasami błyskająca do nas wesoło skrzyneczka na trójnogu, wysokości ok 1 metra robi jednocześnie zdjęcia z przodu i z tyłu, bo nie wiem czy mam zacząć zbierać szelesty na twarzowe zdjęcie mojej dupy ?
Fotografia artystyczna
- Stirlitz
- Zwykły forumowicz
- Posty: 469
- Rejestracja: poniedziałek, 23 kwietnia 2007, 20:42
- Lokalizacja: Kraina Jezior
Fotografia artystyczna
czy Ktoś może się orientuje czy Sraż Wiejska
dysponuje fotoradarami przenośnymi robiącymi fotki z tyłu...
?
a mówiąc szczegółowiej to czy taka mała, szara, czasami błyskająca do nas wesoło skrzyneczka na trójnogu, wysokości ok 1 metra robi jednocześnie zdjęcia z przodu i z tyłu, bo nie wiem czy mam zacząć zbierać szelesty na twarzowe zdjęcie mojej dupy ?
a mówiąc szczegółowiej to czy taka mała, szara, czasami błyskająca do nas wesoło skrzyneczka na trójnogu, wysokości ok 1 metra robi jednocześnie zdjęcia z przodu i z tyłu, bo nie wiem czy mam zacząć zbierać szelesty na twarzowe zdjęcie mojej dupy ?
[img]http://img264.imageshack.us/img264/3462/ptaki9wudw3tb4.gif[/img]
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
Motocyklem jeździć nie umiem, ale lubię.
-
brzuchaty
-
Agusia
- Zwykły forumowicz
- Posty: 569
- Rejestracja: wtorek, 6 marca 2007, 20:55
- Motocykl: HONDA MAGNA VF750C
- Lokalizacja: Zamość
- Kontakt:
przypuszczam że to jest na takiej samej zasadzie jak mandaty za parkowanie, jeśli wskazana osoba czyli właściciel nie jechał tym pojazdem to należy złożyc odwołanie czy coś takiego ze wskazaniem osoby która wtedy była w posiadaniu owego pojazdu i popełniła wymienione wykroczenie.
www.magna-tapicerstwo.prv.pl
-
Deletet
Bujdy. Żadna rodzina, nikt nie musi przyjąć na siebie mandatu ani punktów, żadne odwołanie.
1. Po pierwsze nie przyjąć mandatu - bo to nie ja jechałem
2. Właściciel pojazdu ma obowiązek wskazać osobę kierującą.
3. Osoba wskazana nie ma obowiązku nikogo wskazywać
4. Każdy ma prawo nie przyznać się do winy albo odmówić zeznań.
Ja to zrobiłem tak ze strażą miejską jakiś czas temu (2 lata)
Wezwali mnie, powiedziałem że to nie ja, pytają a kto, wskazałem 4 osoby A, B,C,D
Wezwali A, A powiedział że to nie on
Wezwali B, B powiedział że to nie ona
...
Z powodu braku przestępcy nie skazali nikogo, na koniec wezwali mnie
zaczeli straszyć sądem, odpowiedzialnością moralną (a co by było gdyby...kto kogoś potrącił). Najzabawniejsze było jak kobiecie B wmawiali że to ona jechała, a ona nigdy nie siedziała za kierownicą tego auta ("tu na tym zdjęciu wyraźnie widać Panią"). Mnie też wmawiali że to ja, a faktycznie jechał wtedy D o głowę niższy i prawie łysy.
Nie dajcie się fotoradarom, jak nie widać wyraźnie na zdjęciu kto jedzie. Prawo jest po Waszej stronie, przynajmniej na razie.
Ja mam ustalone z 2 osobami które wskazuję w razie co, a one mogą zawsze wskazać mnie. Znajdźcie sobie takie 2 osoby i po sprawie, może to być mąż, żona, znienawidzony sąsiad, Andrzej L., Roman G. Nawet nie musicie znać ich dokładnych adresów. Wystarczy, że te osoby przyjdą na wezwanie (albo nie) i stwierdzą że nie jechały (ale mogą się też przyznać to już nie Wasz problem).
Jedno jest tylko założenie. Na zdjęciu ma nie widać wyraźnie twarzy, bo jak widać i sędzia stwierdzi, że to Wy to po sprawie.
1. Po pierwsze nie przyjąć mandatu - bo to nie ja jechałem
2. Właściciel pojazdu ma obowiązek wskazać osobę kierującą.
3. Osoba wskazana nie ma obowiązku nikogo wskazywać
4. Każdy ma prawo nie przyznać się do winy albo odmówić zeznań.
Ja to zrobiłem tak ze strażą miejską jakiś czas temu (2 lata)
Wezwali mnie, powiedziałem że to nie ja, pytają a kto, wskazałem 4 osoby A, B,C,D
Wezwali A, A powiedział że to nie on
Wezwali B, B powiedział że to nie ona
...
Z powodu braku przestępcy nie skazali nikogo, na koniec wezwali mnie
zaczeli straszyć sądem, odpowiedzialnością moralną (a co by było gdyby...kto kogoś potrącił). Najzabawniejsze było jak kobiecie B wmawiali że to ona jechała, a ona nigdy nie siedziała za kierownicą tego auta ("tu na tym zdjęciu wyraźnie widać Panią"). Mnie też wmawiali że to ja, a faktycznie jechał wtedy D o głowę niższy i prawie łysy.
Nie dajcie się fotoradarom, jak nie widać wyraźnie na zdjęciu kto jedzie. Prawo jest po Waszej stronie, przynajmniej na razie.
Ja mam ustalone z 2 osobami które wskazuję w razie co, a one mogą zawsze wskazać mnie. Znajdźcie sobie takie 2 osoby i po sprawie, może to być mąż, żona, znienawidzony sąsiad, Andrzej L., Roman G. Nawet nie musicie znać ich dokładnych adresów. Wystarczy, że te osoby przyjdą na wezwanie (albo nie) i stwierdzą że nie jechały (ale mogą się też przyznać to już nie Wasz problem).
Jedno jest tylko założenie. Na zdjęciu ma nie widać wyraźnie twarzy, bo jak widać i sędzia stwierdzi, że to Wy to po sprawie.
-
Deletet
-
brzuchaty
On akurat głupi się przyznał.. i zapłacił + punkty
A z tą rodziną to nie taka bujda... mówi się że prowadziłą osoba Ci bliska i dla jej dobra nie możesz powiedzieć kto a polskie prawo na to zezwala (jeśli nie jest to czyn przestępczy a tutaj tylko wykroczenie..) Muszę odnaleźć ten paragraf mówiący o tym. 100% skuteczne tylko słyszałem że mają to zmienić...
A z tą rodziną to nie taka bujda... mówi się że prowadziłą osoba Ci bliska i dla jej dobra nie możesz powiedzieć kto a polskie prawo na to zezwala (jeśli nie jest to czyn przestępczy a tutaj tylko wykroczenie..) Muszę odnaleźć ten paragraf mówiący o tym. 100% skuteczne tylko słyszałem że mają to zmienić...