Strona 1 z 1

Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi Pawła

: poniedziałek, 6 maja 2013, 19:23
autor: Wojciech
Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się dn. 08.05.13r. o godz. 13.30 wyprowadzeniem z domu w Łabuniach ul. Lipowa 19 do Kościoła Parafialnego w Łabuniach - msza żałobna o godz. 14.00.

Kto może uczestniczyć w ostatniej drodze Pawła to proszony jest o przybycie. Miejsce zbiórki do ustalenia

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: poniedziałek, 6 maja 2013, 19:46
autor: Szymon
Zbiórka 12;45 na parkingu pod Parkiem Miejskim w Zamościu.

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: poniedziałek, 6 maja 2013, 20:35
autor: zulek
Dzisiaj spotkalismy pre osob które sie deklarują, ja równiez bede

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: poniedziałek, 6 maja 2013, 20:47
autor: Wielki Brat
Próbując wczuć się w sytuację rodziców, którzy stracili dwóch synów w wypadkach motocyklowych poddaję pod waszą rozwagę czy aby na pewno stosownym jest pojawienie się tam na motocyklach :?: :!:

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: poniedziałek, 6 maja 2013, 21:30
autor: Wojciech
Jeżeli chodzi o asystę na motocyklach to rodzina nie ma nic przeciwko, informacja z "pewnej ręki"

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: wtorek, 7 maja 2013, 05:49
autor: Zagłoba
Podobnie jak Wielki - najpierw bardzo skrupulatnie bym to uzgodnił. Czasem nieodpowiednim zachowaniem można narobić więcej szkody niż pożytku.....

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: wtorek, 7 maja 2013, 08:32
autor: Savi
Jestem osobą spoza KBM, więc może moja opinia będzie bardziej neutralna i bez emocji.

Miałem okazję i wątpliwą przyjemność uczestniczyć na motocyklu w pogrzebie człowieka, który na motocyklu zginął. Dałem się namówić po prostu i ze szczerymi dobrymi intencjami pojechałem. Niby rodzina Zmarłego patrzyła na to pozytywnie i ponoc ktoś z rodziny potem dziekował naszej grupie za udział, ale podczas uroczystości pogrzebowej nie wiedziałem gdzie głowę podziać i wolałem zapaść się pod ziemię z powodu komentarzy i spojrzeń niektórych osób spoza rodziny.

Według mnie sprawa jest prosta: pojedziesz na motocyklu - nie będzie to niezauważone i MOŻE sprowokować do różnych reakcji. Nie pojedziesz na motocyklu - nie zostaniesz zauważony, a bez niepotrzebnych nikomu stresów spełnisz po prostu zwyczajny chrześcijański obowiązek. I jeszcze jedno - rodzina może nie miec nic przeciwko, ale skoro o to nie poprosiła sama, to nie należy się na siłę pchać. Takie są moje zasady.

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: wtorek, 7 maja 2013, 16:28
autor: InzOstry
JA BĘDĘ !!!
Nie wiem co będą mówili ludzie, co z tego że nie będę wiedział co zrobić ze wzrokiem ale, Paweł na pewno by się ucieszył i jadę tam dla Niego I z Nim przebyć ostatnią drogę, tyle kilometrów razem i niechaj te ostatnie również z Nami tak spędzi !!

Pokój Jego Duszy .

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: wtorek, 7 maja 2013, 18:51
autor: zulek
Kolega był u rodziców i pytał bo sami nie wiedzielismy czy bedzie stosowne czy nie bo tragedia stała się wielka ale została wyrażona zgoda i to bardzo dobry gest w stosunku zmarłego kolegi, napewno taka byłaby jego ostatnia wola bo jezdził i kochał to co robi.
Savi pisze:Jestem osobą spoza KBM, więc może moja opinia będzie bardziej neutralna i bez emocji.

Miałem okazję i wątpliwą przyjemność uczestniczyć na motocyklu w pogrzebie człowieka, który na motocyklu zginął. Dałem się namówić po prostu i ze szczerymi dobrymi intencjami pojechałem. Niby rodzina Zmarłego patrzyła na to pozytywnie i ponoc ktoś z rodziny potem dziekował naszej grupie za udział, ale podczas uroczystości pogrzebowej nie wiedziałem gdzie głowę podziać i wolałem zapaść się pod ziemię z powodu komentarzy i spojrzeń niektórych osób spoza rodziny.
Według mnie sprawa jest prosta: pojedziesz na motocyklu - nie będzie to niezauważone i MOŻE sprowokować do różnych reakcji. Nie pojedziesz na motocyklu - nie zostaniesz zauważony, a bez niepotrzebnych nikomu stresów spełnisz po prostu zwyczajny chrześcijański obowiązek. I jeszcze jedno - rodzina może nie miec nic przeciwko, ale skoro o to nie poprosiła sama, to nie należy się na siłę pchać. Takie są moje zasady.
Moga sie patrzec i tak zawsze motocyklista to nie motocyklista a "dawca" albo "harlejowiec" ludzie gadaja i zawsze beda gadali, patrzyli i beda patrzec! Piszesz kolego o chrzescijanskim obowiazku, to ja sie odniose i moze inni do tego że Paweł to NASZ Zmarły Tragicznie Kolega i Obowiązkiem jest go pożegnać w taki sposób jakby tego oczekiwał.

Zreszta nikt nikogo nie zmusza kto się poczuwa ten przyjedzie kto nie to nikt nikogo niezmusza ale napewno Paweł by sie ucieszył. Tyle w temacie. Jutro pod Parkiem LWG!

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: wtorek, 7 maja 2013, 20:53
autor: Savi
zulek pisze: ale napewno Paweł by sie ucieszył
W tym wypadku, jeśli znaliście Go dobrze - możecie mieć pewność, że tak, ale ogólnie mówiąc, już poza tym przypadkiem - nie możemy mieć pewności, czy by się ucieszył, czy by się nie ucieszył.

Ja wychodzę z założenia, że pogrzeb jest dla Zmarłego; w sensie ceremonii religijnej, modlitwy. I że pogrzeb to nie parada motocyklowa. Bo parada i cała otoczka z motocyklami, kwiatkami itp. jest tak naprawdę tylko dla ludzi żywych. Zmarłemu, mówiąc kolokwialnie - "jest to już obojętne". Oczywiście to tylko moje zdanie i nie zamierzam przy tej okazji się spierać w tej kwestii ani przekonywać do swojego zdania. Każdy robi co uważa za słuszne i wedle własnego sumienia.

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: wtorek, 7 maja 2013, 21:57
autor: Wielki Brat
Mam prośbę o zamieszczenie w tym wątku zdjęcia Pawła.

Re: Ostatnie pożegnanie naszego tragicznie zmarłego kolegi P

: środa, 8 maja 2013, 09:08
autor: dylo
Ś.P. Paweł